They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: Liczymy kalorie





Temat: RZECZY NISKOKALORYCZNE, TE DOBRE;)
Tik-tak - tylko 2 kalorie :]
Kotku, pomóż sobie sama. Po jaka jasną i pieprzoną cholerę zakładasz taki wątek?
Jest niedziela, masz cały wolny dzien - zamiast siedzieć i tracic czas na
liczenie kalorii, odklej sie od krzesła, bierz rower i do dziela - godzina jazdy
- 200 spalonych kalorii. Albo pobiegaj - 300,400 a moze nawet 500 kcal/h. Idz na
basen - kolejne kilkaset kalorii zamienionych na cos pożytecznego. A jak juz sie
porzadnie zmęczysz, bedziesz z siebie zadowolona i głodna jak wilk, zjedz
normalny obiad, nie liczac kalorii na talerzu, a zamiast deseru talerz
truskaweczek. jeżeli juz musisz, zrezygnuj z kolacji i słodyczy, to w zupełnosci
wystarczy. Troche ruchu i będziesz miała fajną figurkę, taka jak trzeba. Na
swiecie jest duzo ciekawszych rzeczy niz tabele wartosci kalorycznej; jezeli
jedyne co masz do przekazania swiatu, to ze woda nie ma wcale kalorii, za to
cola light aż jedną, to lepiej sobie odpuść.
Pozdr




Temat: Przygoda z Montim - wymiana doswiadczeń
Jak to sie ma do diety Kwasniewskiego- tam tłuszczy sie nie ogranicza, a ludzie
chudna(co stwierdzilam tez naocznie u znajomych).A przeciez jesli sie na to
spojrzy z punktu widzenia kalorii, to nie mają prawa chudnac, bo dostarczaja
tyle tłuszczu organizmowi.
Tłuszcz w ciele, z tego co wielokrotnie juz czytalam, powstaje nie z tłuszczy w
pozywieniu, choc nam wydaje sie to logiczne, ale z weglowodanów.
Mnie o wiele bardziej przekonuja zywe przykłady osób, które chudna i to sporo,
na mm, niz klasyczne teorie dietetyków o liczeniu kalorii.
Widze wiele punktów wspolnych, tylko odmienne tłumaczenie zjawiska:mm czy inna
dieta to przede wszystkim warzywa, owoce, zboza, chude miesa, ryby przede
wszystkim, odtłuszczony(przez to mniej kaloryczny) nabial.Kazda dieta(procz
rewolucyjnej "tłuszczowej")opiera sie na tych zalozeniach, takze mm.

Ja jednak przybralam 3 kg na wadze liczac kalorie, rezygnujac z tłustych
posilkow, ale np. zajadajac sie niskokalorycznymi lodami sorbetowymi, co z tego
ze one sa jak na lody małokaloryczne, jak skladaja sie z samego prawie
cukru.Zjedzone lody wliczalam w bilans kalorii i wydawało mi sie, ze skoro nie
przekraczam dziennej normy to powinnam chudnac , a tu figa.
Te 3 kg stracilam zas na MM jadajac do syta i nie przejmujac sie, ile oliwy
wleje na patelnie, ile płatków zjem rano, jedzac kaloryczna kaczke.
Na MM zalecany jest 1 posiłek tłuszczowy dziennie,zakaz jedzenia tłustych mies,
masła, smalcu, przez to ogranicza sie spozywanie niedobrych tłuszczy własnie.






Temat: Nie potrafię
Tak sobie mysle o tym "normalnym" jedzeniu. I wiecie, co? Nie znam dziewczyny,
która by "normalnie" jadła. I nie pisze tu o bulimiczkach czy anorektyczkach,
których akurat kilka znam. Mam na myśli te wszystkie dziewczyny,kobiety, które
do tej pory poznałam, w szkole, na studiach czy w pracy. Według mnie to już
chyba normalny zwyczaj liczenia kalorii, jedzenia produktów light, ważenia się,
intensywnych cwiczeń, diet i głodówek. Moje "zdrowe" koleżanki też się
przeczyszczają i wiecznie są na diecie. Moja mama, mama mego chłopaka też były
na diecie odchudzającej. Też liczyły kalorie, ważyły się unikały tłuszczów,
cukrów, itd itp. Znam nawet facetów, którzy nie raz odmawiali zjedzenia pączka,
czy dodatkowej porcji czegośtam, bo im brzuszek rośnie. Moi koledzy jeźdżą na
rowerach, chodzą na siłownię...żeby schudnąc. To norma. To nawet w dobrym stylu
byc teraz na jakiejs diecie.
Tylko, że te "zdrowe" osoby, jeśli zdarzy im się zjeśc "niechcący" późną
kolację, przejeśc się na imprezie, czy złamac jakąś inną zasadę przyjetą w
swojej diecie, nie robią z tego wielkiej tragedii.

Zawsze tragedią był dla mnie np tłusty czwartek. To dla mnie jeden z
najbardziej koszmarnych dni w roku. "Normalni" ludzie jedzą pączki. Dziewczyny
w pracy potrafią zjeśc kilka w ciagu dnia. I co ? I nic. Żyją dalej. Dla mnie 1
pączek to tragedia. Za tym pierwszym idzie potem ich u lala..nie będę liczyc.

Dziś mam 12 dzień czysty.
Niedługo tłusty czwartek. Mam zamiar uczcic go jak "normalny" człowiek. To
byłby mój pierwszy taki od...9 lat.



Temat: Nie!!
Nie!!
Nie dręczcie się liczeniem kalorii, to naprawdę nie ma sensu. Od 10 lat nie jem miesa, uważam na
słodycze i kluchy (mniam, mniam) i nie mam kłopotów z nadwagą. Zimą troszke tyję, latem troszkę
chudnę i spoko. A kiedy mam ochotę na słodycze, to je jem, ale staram się, żeby to nie działo sie
codziennie. Kiedys miałam manię liczenia kalorii i po za frustracją (ciągle wychodziło za dużo) nic mi
to nie dało. Ale jesli komuś sprawia to frajdę....
Pozdrawiam ciepło.



Temat: wygralam:)
wygralam:)
licze kalorie. postanowilam sie odchudzac(miBo[ doc czekolady mnie zgibila) -
udalo mi sie,choc bylo ciezkoschudlam 8 kg, waze 50 przy wzroscie 170cm.
wtedy musialam liczyc, teraz tez licze, zeby uniknoc jo-jo, jakis czas temu
tak unikalam ze ni odchudzajac sie schudlam jeszzce do 47:), zachaczylam o
anoreksje teraz jest dobrze jem i jadlam wszystko - tylko 1000 KCal(do
wszystkich odchudzajacych sie:teraz wiem ze to za malo, ustalajac diete
bierzcie pod uwage min 1200!)teraz jem 1500 i nadal dodaje. musze dojsc do
okolo 2500 PS. tez caly czas myslalam o jedzeniu, zeby nie za duzo zjesc
itd.dodam ze zapisalam sie na aerobik(2 razy w tygodniu), na silownie (raz w
tygodniu) i 2 razy w miesiacu odwiedzam salne, acha i jeszcze jedno - zdrowo
sie odzywaim i nie ubie swojego brzucha(63cm)ale wiem ze dieta go nie
zlikwiduje - tu pomocne sa cwiczenia pozdrawiam i trzymam kciuki i jestem
szczesliwa



Temat: Dziewczyny przyjmiecie następną "walczącą"?
Czesc,
Cięzko mi te kalorie liczyc, nie wyrabiam z 1000 kalorii. Narazie tylko mi
wychodzi chyba tak około 1200-1300. Mam nadzieję,ze tak może byc na początek,
staram się powoli schodzić z kaloriami.
Ale najgorzej jest z jedzeniem wieczorem. Ustaliłam sobie,ze ostatni posiłek
jem o 20.00 (pracuję do późna) ale od poniedziałku, zawsze coś zjadłam, albo
jogurt, albo jabłko, i stad ta wieksza liczba kalorii.
Fatalnie jest tez z kawa i słodzeniem. Czym mogę kawę zastapic? Mam taki
problem,że miewam często niskie ciśnienie, ale za to dla kontrastu jestem
bardzo aktywna zawodowo i musze się nia ratować,zeby nie zasnąc.
A jak kawa to i cukier i mleko...
Dodatkowe kalorie.
Poza tym mam ksiązeczke z kaloriami, pilnuję, liczę, ale czy gdziec mozna
znależć na necie gotowe dania, proste posiłki z policzonymi kaloriami do diety
1000 kalorii?
Wiem,ze macie swoje wypracowane danka, niektóre z nich stosuję, ale może Ktoś
może się ze mna podzielić swoimi pomysłami?

Zaraz będe miała okres i znowu mi przybyło z 1 kg, trudniej w tym momencie się
odchudzac. Może na to tez macie jakieś swoje sposobydla 1000 kalorii?
Będę wdzięczna.
Pozadrawiam
kammma



Temat: dzisiaj....
A ja:
sok z grejpfruta świeżo wyciśnięty - 200g, liczę kalorie jak z owocu, czyli 60 kcal;
płatki "fitness" 30g = 105kcal i sok pomarańczowy 110g = 50kcal;
2 kubki soku pomidorowego 600g=80 kcal
parmesan 26g=120
sałata z surowego szpinaku, pestek słonecznika i z sosem serowym - nie mam
pojęcia ile tego mogło być, bo to w knajpie, ale liczę tak: szpinak 150g=30,
słonecznik 2 łyżki = 160, ser - nie wiem, pewnie z 50g, dla bezpieczeństwa liczę
70g :) czyli 250kcal.

Hurrra! Wychodzi 855, ale z zastrzeżeniem, że dobrze liczę tę sałatę. Naprawdę
nie mam pojęcia ile było tego sosu, a moje liczenie "na oko" jest niewiele
warte... Ale jestem z siebie dumna, bo do sałaty podali takie pięknie
wyglądające i pachnące bułeczki... i masło... tego nie tknęłam. A co, pochwalę się!
Gdyby jeszcze te posiłki były równo rozłożone na cały dzień... Bo po rzeczach
śniadaniowych, kiedy już zdążyłam poważnie zgłodnieć (ale nie miałam kiedy
wcześniej iść jeść, harowałam jak wół) poszłam na ten szpinak, potem długo długo
nic (acha, trzeba jeszcze doliczyć małe espresso z mleczkiem. Ile kcal mają -
powiedzmy - 4 łyżki mleka?) i po powrocie do domu (ok. 20) ten sok pomidorowy i
parmesan. No nie mogłam się oprzeć... tak pachniał... :)))) Tylko trzeba było tę
"kolację" zjeść wcześniej.

To tyle. Jejku, co tu zrobić, żeby nie obżerać się w Święta????? Muszę jak
najwięcej schudnąć, to będzie mi żal to tracić :))))



Temat: 40 dzien 'czysty', jak mi sie udalo?
C.D. walki
Juz sie nie odch. Jak jest teraz jest ok.

Podsumowujac, na poczatku odzwyczajania sie od bulimii to bylo wlasciwie
podobne obzeranie sie, tyle, ze od tego nie tylam za bardzo, bo to byly raczej
lekkie rzeczy, no i bez slodyczy. No i bez rzygania. Potem byl okres zrzucania
tej nadwyzki, wyszlo dobrze.

Ale teraz jest najtrudniejszy okres, bo chcialabym oduczyc sie tego obzerania
sie, by wstac od stolu bez uczucia nazarcia, ale by satysfakcjonowalo mnie
takie lekkie najedzenie sie. W okresie odch. to jest zrozumiale, bo mialam cel,
ale teraz to jest trudniejsze.

Na razie probuje tak, ze wyliczylam sobie kalorie, podzielilam posilki na 5, w
miare rowno rozdzielilam kalorie. Zobacze jak wyjdzie. Kolezanka podsunela mi
ciekawy pomysl. Ona tez liczy kalorie, i wieczorem, poniewaz wtedy jest
najbardziej jest glodna (mi tez wlasnie wtedy najbardziej zagrazaja ataki)
zostawia sobie wieksza kaloryczna porcje. Ja ja pytam, ze skoro wytrzymala caly
dzien, to moze wieczorem zrezygnowac z tych dodatkowych kalorii, ale ona
twardo, ze to taka nagroda za to, ze wytrzymala caly dzien. Dzialam tak juz
drugi dzien.




Temat: Montignac- "dieta cud".
rapsista napisała:

>
> To jak z tym chudnięciem?
> Bo ja to uzalezniona od kalorii jestem, teraz co prawda nie licze ich jak
> kiedys co do 1 , ale tak mniej wiecej na oko to zwracam uwagę i ło matko
> wychodzi 1500-2000kcal...

Rapsista, ja policzyłam kiedyś, że zjadłam jakieś 4000 kcal w ciągu dnia -
miedzy innymi orzeszki i inne przyjemności a przez ostatnie 17 tygodni schudłam
17 kilogramów, więc bujda o kaloriach jest naprawdę bujdą.
W życiu już nie będę liczyć kalorii skoro można chudnąć bez głupich głodówek
ani jedzenia śmierdzących papek zamiast normalnego obiadu i wmawiania sobie, że
sa pyszne.
Trzymaj z nami, dobrze na tym wyjdziemy wszyscy! :-)




Temat: Licznik kalorii i spalania
Licznik kalorii i spalania
Polecam może jeszcze nie wszystkim znana stronę ww4.dieta.pl/ .Po
zalogowaniu mozna korzystać m.in. z licznika kalorii i spalania, z wykresów,
porad itp. Ciekawa strona, mi pomaga szczególnie w liczeniu kalorii.
Polecam :)

Ola




Temat: Mam małe pytanko o tę diete
Tak, węglowodany to cukry. Są różne pomysły na diety niełączenia - jak jesz
białko, to bez węglowodanów itp. jest dieta Montignaca - każda rzecz ma indeks
glikemiczny i nie je się rzeczy z wysokim IG - nie znam szczegółów, tutaj jest
link do forum na którym możesz się dowiedzieć czegoś więcej:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
Chociaż ostatnio gdzieś czytałam, że to lipa z tym niełączeniem, trawi się tak
samo, a cały dzynks polega na tym, żeby nie dostarczac organizmowi za dużo
kalorii... Czyli dieta 1000 kcal jest OK... Nie wiem, musiałbyś pogadać z jakimś
dietetykiem i poobserwować swój organizm. Po sobie widzę, że samo odstawienie
pieczywa i makaronu nic nie zmienia - a jak liczę kalorie i jem również kluchy -
to chudnę. Więc raczej nie należy wierzyć w diety typu "jedz białka ile chcesz",
każda dieta mająca na celu zmniejszenie wagi MUSI zakładać ograniczenie ilości
kalorii. Smutne...



Temat: Pomysł na dietę
1000kcal to trochę mało żeby psychicznie nie paść, najlepiej 1200kcal ale! Tu
uwaga: ponieważ liczenie kalorii nie jest dokładne (producenci też podają
zaniżoną ilość kalorii w swoich produktach) to faktycznie działa 1000kcal i
jeśli zje się 1200 to efekt też jest.
W ogole to TERAZ jest czas na odchudzanie: mnóstwo owoców, POMIDORÓW(mają
16kcal w 100g!), nie trzęsiemy się z zimna z niedoboru energii(na dworze
ciepło)- lepszego nie będzie!!! Odchudzajcie się teraz!
Zeszłego lata odchudzaliśmy się wspólnie z mężem i on schudł 15kg!!! Jadł
pomidory, leczo paprykowo-pomidorowo-cukiniowe itp. Do tego odrobinka makaronu,
ryżu itp. Ja schudłam 9 kg. Teraz zabieram się do kolejnej fazy odchudzania o
kolejne 10kg. Trzeba zapychać się jabłkami, jeśli pieczywo to najlepiej ryżowe,
z płynów tylko woda (nie soki! - one zabierają mnóstwo z tych 1000 kalorii, za
to można wciągnąć coś konkretnego),można też kawkę:) nawet zabielaną.




Temat: czy na diecie 1000 kcal
Nie uwazam abys musiala calkowicie zrezygnowac z chleba, makaronu
czy ryzu.Jednak te produkty trzeba ograniczyc tzn.zamiast bialego
czy zytniego chleba jesc razowy lub chrupki, makaron z maki pelnego
przemialu a takze ryz brazowy, a nie bialy.Z poczatku to troche
trudne ,ale potem organizm sie przyzwyczaja.ja nie pamietam kiedy
ostatni raz jadlam bialy chleb.Na sniadanie mozesz jesc owsianke
namoczona przez noc w wodzie a rano dodac do niej utarte jablko lub
inny owoc.Kanapke z masa warzyw np.zielona salata, ogorkiem,
rzodkiewka i szczypiorkiem albo z salata, kielkami i utarta
marchewka,salata plus kiszona kapusta i szczypiorek.Gdy nie masz
czasu warto zrobic napoj energetyzujacy np.banan, 2 lyzki masla
orzechowego i mleko z soi lub migdalow.To niby ma troche kalorii,ale
jest zdrowe i i dlugo nie czuje sie po tym glodu.Moim innym napoiem
jest zielona pietruszka zmiksowana z woda plus troche soku z cytryny-
to na pewnw nie ma kalorii. Jest naprawde nieskonczona ilosc
przepisow.Wejdz na srone przepisow weganskich,bedziesz zdziwiona ile
jest niskokalorycznych mozliwosci.Ja nie licze kalorii tylko
utrzymuje niskokaloryczna diete weganska i to pracuje. Powodzenia w
walce z kilogramami:))



Temat: Przygoda z Montim - wymiana doswiadczeń
Zdaniem eksperta
Co o tym myslicie?

Zdaniem eksperta
Dr inż. Ewa Lange z Wydziału Żywienia Człowieka SGGW: Nie można całkowicie
zrezygnować z liczenia kalorii. Dieta Michela Montignaca jest bardzo zbliżona
do diety niskokalorycznej, którą zaleca się w odchudzaniu. Różnica polega na
tym, że
o wyborze produktu nie decydują jego wartości odżywcze i kaloryczne, ale indeks
glikemiczny. To prawda, że odchudzając się, nie trzeba liczyć drobiazgowo
kalorii, ale, moim zdaniem, nie da się całkowicie od tego odejść. Aby schudnąć,
musimy przede wszystkim ograniczyć tłuszcze, które dostarczają nam najwięcej
energii. Montignac twierdzi, że produktów o niskim IG możemy jeść tyle, ile
chcemy. Według mnie to nie wystarczy, tłuszcze trzeba jednak ograniczyć. Należy
też pamiętać o odpowiedniej ilości białka. Ważne jest także zachowanie
proporcji między poszczególnymi produktami. To surowe warzywa i owoce powinny
być podstawą menu, potem dopiero kasze, brązowy ryż, płatki owsiane,
jęczmienne, pieczywo pełnoziarniste. Takich konkretnych wskazówek brak w tej
diecie. Przypuszczam, że niektórzy mogą mieć problemy z samodzielnym
stosowaniem tej diety, łatwo się więc zniechęcić i nie osiągnąć spodziewanych
rezultatów. Najlepiej poradzić się dietetyka, który pomoże nam ją ułożyć.

Marzena Bartoszczuk




Temat: magdalena777jeszcze jedno pytanie
Szczerze powiedziawszy nie wiem, z pewnością liczy się motywacja, chęć zerwania
z tym wszystkim... moja psychoterapia trwała z powodów finansowych tylko pół
roku, pózniej radziłam sobie sama, lepiej lub gorzej...
Moje napady bulimiczne najpierw były częste(tj. pozbywałam się wszystkiego co
zjadłam), potem ograniczyłam je do 1 dziennie, potem 1 w tygodniu, potem jeszcze
rzadziej... i w końcu sukces, nie objadam się, nie wymiotuje, nie głoduje, nie
liczę kalorii, nie chcę chudnąć... nawet ostatnio przestałam się ważyć...
I aha.
Wcale nie jesteś żadną głupią optymistką, dla procesu zdrowienia ważna jest
również zmiana myślenia,dołując się nic nie zmienisz tylko pogrążysz sie w
chorobie, psychoterapia jest ważna, ale pamiętaj że liczą się przede wszystkim
chęci... na koniec dodam że znam osobę która zerwała z bulimią sama, po prostu
zawzięła sie w sobie i przestała.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki.




Temat: od dzis kto ze mna??????
hej
ja postaram sie wpisywac jak tylko moje baki mi pozwola; wrocilam wczoraj lekko
podłamana od ginka z kontroli po cc; nie ma zmiluj, musze duzo brzuszkow robic
(powiedzial ze wolno, inni twierdza, ze po pol roku), ale ja mam jakas blokade
w miesniach, kiedys sporo tego robilam, a teraz 15 i umieram, ciagle mam
wrazenie, ze mi cos popeka, no coz nie ma lekko;
Silia, dzieki za odpis w sprawie picia-ha ja wiem, ze tak w ogole to mozna, ale
wlasnie wody i napojow bez cukru,a ja mialam na mysli soki bez ograniczen,
capuccino, no z kakao zrezygnowalam lata temu-zawsze mi sie wydawalo, ze to nie
sa takie same kalorie jak z zarcia, mimo,ze np. litr soku to 450 kcal;
wiecie co ja nie potrafie liczyc tak jak wy kalorii, chyba, ze jem cos na czym
jak wól jest napisane, ale juz np zupa ze smietana-w zyciu tego nie oblicze; a
moze macie jakies tabele kaloryczne, a czy wazycie moze produkty na specjalnej
wadze?
ja wczoraj zjadlam jeszcze 2 dlugie ale cienkie kromki razowego ze sliwka z
szynka i serem zoltym, miseczke salatki coleslaw i kaszke manna (deser) campiny
i jedynie wiem, ze ona miala ok 200 kcal;
dzis te same diwe kanapki tylko zamiast szynki pasztet podlaski i plasterki
ogorka kiszonego i kaszke manna z musli
aha troche cwiczylam-probowalam brzuszki i bieg obowiazkowy wieczorem
pozdr.



Temat: I co teraz?
I co teraz?
Jeszcze do niedawna wydawalo mi sie ze mam napady bo (tu tysiac roznych
powodow). A teraz wszystkie moje klopoty sie skonczyly, te tysiac powodow
nagle po prostu zniklo, moje zycie zaczelo sie lepiej ukladac. Ale bulimia
zostala. Dlaczego? Bo nie umiem juz normalnie jesc, nie wiem kiedy jestem
glodna kiedy syta, nie potrafie zjesc nie myslac o tym ile danie ma w sobie
kalorii. Idiotyzm. Probowalam trzymac sie normalnej diety (jesc tyle ile
powinnam), ustalilam sobie godziny jedzenia by nie dopuscic do wilczego
glodu,jadlam o w miare rownych porach, wszystko oprocz slodyczy i nie
pomoglo. Ciagle myslalam ile zjem,kiedy i co. Liczylam nawet kalorie a
wczoraj pochlonelam cala paczke "niedozwolonych" ciastek. Jak przestac myslec
o jedzeniu i zaczac po prostu normalnie funkcjonowac. Wiem, jestem
nienormalna, ale ja naprawde nie wiem....



Temat: forum umiera....:(((((((((
Na forum jestem od jakichś trzech lat. Zalogowana na stałe od niedawna. Głównie
czytam.
Problemów z wagą nigdy nie miałam, aż jakies dwa lata temu po operacji oczu
musiałam na jakiś czas ograniczyć się ruchowo i wtedy przybyło mi dużo kg...
Oj, koszmarne czasy to były... Pomogła mi wtedy kopenhaska + dietetyk. I było
ok, ale ostatnio znów co nie co przybyło, niewiele, ale przed sylwestrem trzeba
zgubić. ;)
Kopenhaska idzie dobrze (4 dzień). Ale trzeba pomyśleć o tym co potem! :)
Przyznam, że za bardzo nie chce mi się liczyć kalorii - kiedyś wpadłam na tym
punkcie w obsesję: dzienniczek i dodawanie wszystkiego i ważenie na specjalnej
wadze z przelicznikiem kalorii, cholesterolu itp. ;)
Wyniki diety: 2 kg w cztery dni - trochę szybko...

Pozdrawiam i idę dalej się rozgladać po tym forum. :)
Czekam też na porady bo Wy już chyba zaprawione w bojach. ;)



Temat: CZY wogole mam jakas szanse???
hej pchelka.
mam dokladnie to samo. ciezko to nazwac bulimia, bo nie wymotuje. Z jednej
strony to mnie cieszy, ale z drugie niepokojaco spogladam na wskazowke wagi.
Jest dokladnie tak samo jak piszesz: przez tydzien- post, jem, ale skromnie,
nie tykam slodkosci, nawet banana bym nie zjadla, bo ma zbyt wiele kalorii...a
potem- robie zoladowi istny meksyk! pochlaniam wszystko co mam w lodowce-
ogorki kiszone a potem miod, itp. Obrzydliwe, zastanawiam sie dlaczego nie moge
sie opanowac! nie potrafie. Rok temu bylam na diecie i schudlam. Ale jak widac
rok liczenia kalorii i odmawiania sobie, bylam bardzo konsekwentna i twarda,
choc przyniosl pozadany skutek, przyniosl tez efekty uboczne. Zmagam sie z nimi
kolejny rok. Teraz jakby moja psychika domaga sie odszkodowania za przykrosci z
powodu odmawiania jej przyjemnosci jaka zawsze bylo dla niej jedzenie-
zwlaszcza slodyczy! Wszystko to wiem, wiem ze to nienormalne, ale nie moge tego
pokonac...Nie dam tobie zadnej rady, ale przylacze sie do ciebie :) nie jestes
sama...Czy twoi rodzice wiedza o tym? albo czy widza? jak dlugo to trwa?
rozmawialas juz z kims? Trzymaj sie. bedzimy w kontakcie.



Temat: czy Wy tez szybko tyjecie od chleba?
czy Wy tez szybko tyjecie od chleba?
Zastanawiam sie, czy to normalne, ze nawet, gdy nie przekraczam dozwolonej
dawki kalorii, ale jem po dwie bulki dziennie (plus inne rzeczy oczywiscie),
po trzech dniach waga sie podnosi. Niby tylko 0,7 kg, ale skad sie to bierze,
skoro licze kalorie i pilnuje swojej dawki. Bardzo lubie pieczywo, ale dziala
na mnie "powiekszajaco". Jak to sie dzieje???



Temat: Dietę czas zacząć.
Dzień 1wszy
Kalorii nieco ponad 1300, ruch - 2 x bieg za autobusem, czyli w sumie nic
Waga - nieznana (prawdopodobnie 63 lub 64 (dane z marca).
Cel : 57 kg.

Dziękuję za odpowiedż, ale w cuda nie wierzę, wolę już liczyc kalorie i ćwiczyć,
więc nie zakiesam spódnicy i nie biegnę z wywieszonym jęzorem do apteki (tym
bardziej na alegro).
A ponadto, by była jasność: nie głoduje.



Temat: bulimia- znow sie nazarlam-nienawidze siebie
ojojojoj...takv od razu to sie nie da wyzdrowiec. potrzeba na to czasu. ja po
moich pierwszych wizytach u psychologa rzygalam bez najmniejszych zachamowan.
pozniej olalam te wizyty bo mialam glupia psycholozke i sama daje rade.
oczywiscie kazdy inaczej podchodzi do swojego uzdrowienia. zdarzaja mi sie
ataki kompulsywnego obzarstwa, liczenie kalorii itp. lecz trzeba to zniesc i
powiedziec sobie: jestem silna! bede walczyc! pewnie wiesz,ze srodki
przeczyszczajace usuwaja tylko wode z organizmu, a kalorie zostaja w srodku,
wiec nie warto. pozdrawiam



Temat: CZWARTEK....
A ja.....
rano na owocach - banan, jabłko, kiwi (ze 200 kcal w sumie)

obiad - maki sushi wegetariańskie - z ogórkiem i sezamem, nie mam pojęcia ile to
może być kalorii... ale liczę że ok. szklanki gotowanego ryżu (280 kcal), sezamu
ze dwie łyżki (120 kcal), ogórek i nori to jakieś kaloryczne drobiazgi...

no i byłoby pięknie, gdyby nie to, że jak przyszłam do domu to zobaczyłam paczkę
daktyli... Zeżarłam 20 sztuk - czyli jakiś milion kalorii. Ale nie zamierzam
mieć wyrzutów sumienia, bo daktyle są zdrowe, a jeszcze wieczorem poćwiczę - w
TV w kanale Club są takie fajne ćwiczenia "Metoda" - ale o tym napiszę w osobnym
wątku.

Trzymajcie za mnie kciuki, bo w pudełku jest jeszcze sporo daktyli......



Temat: POCZĄTEK ANOREKSJI...KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!
POCZĄTEK ANOREKSJI...KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!
...przez 5 dni schudłam 3 kilo...osttnio prawie nic nie jem..a jak juz coś
wszamam jest mi nie dobrze...musze sie wtdy odrazu wypróżnic..nie mówie tu o
wymiocinach,bo jeszcze tak mnie nie pogieło by wymuszać to na sobie.wydaje mi
sie że wchodze w anoreksje....ciągle licze kalorie nawet jeśli prawie nic
niezjadłam..osttnio nie moge spać bo czuje jak żółądek mi sie kurzcy..mam
dreszcze i zimno mi..do 6ego ejszcze w brzuchu mi burczy..to jest straszne...
bardzo mi zależało na schudnieciu ale sieroche tearz boje..bo jak czuje w
sobie jedzenie normalnie rzygać mi sie chce...mimo iż mi burczy i ściska mis
ei żąłądek nie moge nic przełknąć...moi rodzice chyba jescze nic nie widzą
ale powoli dziwią sie czemu tak mało jem...do tego bardzo dużo
ćwicze...codzinnie po minimum godzine jeżdże na rowerku
stacjonarnym...spalając z 300 kalorii do tego robie po 50 przysiadów i 30
brzuszkóff..tak wogle to mam 15 lat...i boje msie ze ejsczez bardziej mi
odbije...ale chce schudnąć jeszcze...



Temat: a ja wcale nie chce skończyć z żyganiem...
do laney88
A moze zamiast tych wszystkich smiesznych diet i liczenia kalorii (tak na
prawde sa to kilokalorie, nie wiem dlaczego wszyscy mowia kalorie) ubrac
sportowe buciki i pewnego cieplego wieczoru przebiec sie z 1 km. Nastepengo
wieczoru 1km i 100 m potem 1km i 200m itd? I dla zdrowia lepiej i poziom
endorfin Ci sie zwiekszy co sprawi ze bedziesz weselsza

pozdrawiam,

wtykajcy nos nie tam gdzie trzeba - Facet



Temat: Dla tych którzy chcą z tym skończyć
Nareszcie wątek, który nie nawiązuje do depresji, czy smutku!!

Co mi zabrała choroba? Moja "siostra" ana buli zabrała mi możliwość trenowania
koszykówki, pływania i nurkowania. Dzięki niej mam również anemię,
efekt "małego serca", popsutą wątrobę, komplikacje ukł. rozrodczego. No i
dodam, że częste omdlenia, nieustanne ważenie się, liczenie BMI, spisywanie
tego, co zjadłam, liczenie kalorii. Nabawiłam się także depresji. A ból stawów
i mięśni jest okrpony.
A co najgorsze, błędne myślenie, samoocena na pograniczu 0...

Ale teraz wychodzę z choroby. Usilnie się z nią "żegnam". I pożegnam się, już
wkrótce! Chociaż moment ... patrząc na to z drugiej strony ... czy ja tego
naprawdę chcę? .... I tu się zaczyna "mały" kłopot ...
Życzę Wam zdrówka ...



Temat: walcze o każdy dzień
Trzymaj się mocno i nie poddawaj się, i przedewszyskim postaraj się jeść
normalnie i nie zwracać treści pokarmowej..dobrze że jesteś w stanie przyznać
się do choroby, ja nawet gdy byłam w stanie totalnego wyniszczenia nie
potrafiłam tego zrobić(choć byłam świadoma że mam anę). ważne jest to by
zakceptować siebie, zrozumiałam to dopiero niedawno jakieś dwa tygodnie temu,
choć od jakichś dwóch lat moja waga nie spada poniżej 55kg i właściwie przez
ten okres już nie byłam anorektyczką(choć miałam problemy zjedzeniem).
Akceptacja przyszła nagle i niespodziewanie, coś na wzór duchowego olśnienia,
poczułam że po prostu fajnie jest być mną i że czuję się w swoim ciele jak w
domu, że jest częścią mnie, częścią, którą kocham bezwarunkową miłością, i po
prostu z dnia na dzień przestałam myśleć o kaloriach,jedzeniu, odchudzaniu
(wreszcie jem kiedy czuję głód, nie liczę kalorii, nie objadam się, nie boję
sie że ona powróci:)). Życzę powodzenia i trzymam kciuki!
aha i znajdz jakąś dobrą motywację do wyjścia z choroby(ja przytyłam bo miałam
problemy z pracą nerek i bałam się że wkońcu zupełnie przestaną funkcjonować i
wtedy zemrę...lepsza taka motywacja niż żadna)



Temat: DIETA CUD
dorotko.moze studiuje cos zupelnie niezwiazanego z tematem watku(informatyka)
ale po sredniej jestem technologiem zywnosci i na temat diety wiem troszke...

tak wiec nie ma jednej,ogolnej recepty dla wszystkich ...
diete nalezy dobrac do Wlasnego organizmu majlepiej z pomoca lekaza lub dietetyka...
to troszke skomplikwne :
trzeba sie zastanowic jaki trub zycia mamy ...
co jemy i w jakich ilosciach
z czego pasowalo by zrezygnowac...

polega to na obliczaniu kalorii na liczeniu zapotrzebownia bialka ,weglowodanow
i tluszczy na 1 kg masy ciala ...tak wiec duzo samokontroli ,liczenia .

tak wiec ...dziewczyny nie czytajcie artyk. w gazetach typu Claudia,
przyjaciolka itp. ktore na pierwszych stronach pisza DIETA CUD- nie ma takiej
!~!!!!!!!!!!

jest zasada ..pamietajcie ja... tyje sie mieciacami -chudnie sie tak samo dlugo
(ciezko pracujac)

Z AUTOPSJI>>
kiedy chodzilem jeszcze do podstawowki mialem 16 kg nadwagi
sme kompleksy , zamykanie sie w sobie - chec zamkniecia sie prze swiatem -
znacie to grubaski??
moj sposob ....ktory poskutkowal
- silownia (odpowiedni zestaw cwiczen) 5 godzin dziennie
- po silowni kiedy juz bylo ciemno i chlodno - biegalem -najpierw sapalem hehe
a pozniej
biegalem
- unikalem slodyczy ale nie cukru jadlem duzo jajek ktore zawieraja duzo
potzrebnych
skladnikow przy wzmozonym wysilku i duuuzo wody mineralnej
- i najwazniejsze przy dieci i treningu "cholernie duzo" witaminek by nie
wpasc w
anemie

a kiedy osiagniemy swoj cel..... pamietac kim sie bylo i jak sie wygladalo
i nie dopuscic do tego
powtornie :)))))




Temat: rowerek stacjonarny a odchudzanie
Nie, nie objadam się. Ja myslę,że ja się źle odzwyiam, i cos w tej mojej diecie
1000 kalorii szwankuje. Nie jadam prawie słodyczy, nie obżeram się chipsami,
prawie nie jem mięsa. Licze kalorie, staram sie jadać około 20.00 ostatni
posiłek, niestety wracam czasem z pracy o 21.00, i muszę zjeśc, ale staram sie
nie rzucac na jedzenie.
Za mało ruchu chyba miałam . Stąd pomysł na rowerek, bo na zwykły było za
zimno, a raz w tygodniu łyżwy nie wystarczą.Po za tym jestem po 30 więc chyba
trudniej mi spalić "oponkę" wokół bioder, która straszliwie mi przeszkadza.
Ale mam do zrzucenia około 3 kg.

Więc może mi się uda. Piszcie jesli Wam się udało, i ile czasu wam to dziennie
zajmowało, a poza tym jak długo jeździliscie zanim Wam waga się obniżyła.
Chodziłam kiedys na basen. Chwilowo nie mogę.Więc został mi rowerek....
moja Nadzieja :)
kammmma




Temat: 1000 kalorii po kopenhaskiej
Milena2004,
nie mieszkam w Polsce, wiec niewiele przyda sie moja porada nt typu czy
producenta. Ja swojej nie wyszukiwalam specjalnie - pojechalismy do sklepu i
wzielismy jedyna jaka byla, ktora wlasnie miala opcje liczenia kalorii. Sprawdza
sie dobrze.
Pozdrawiam,
spongia



Temat: słonecznik i odchudzanie
Hej, Kiku-san (btw. też lubisz Clavella czy to tylko zbieżność imion? :-)

Wydaje mi się, że nie ma się co oszukiwać - kalorie to kalorie, a tłuszcz,
owszem, sprzyja odchudzaniu ale pod warunkiem, że nie łączysz go z
węglowodanami. Innymi słowy, żeby jeść bezkarnie słonecznik paczkami,
musiałabyć przejść na dietę niskowęglowodanową i zacząć liczyć proporcje BTW.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś posypywała coś tym słonecznikiem
w ramach diety, przeznaczając na niego np. 100 kcal - tłuszcz, zwł. roślinny,
też jest przecież potrzebny.

Co do Twojego drugiego pytania, to naprawdę ciężko określić - każdy ma inny
organizm, ale najważniejsze, to nie zniechęcać się. Jeśli jesteś ciągle głodna,
to zwiększ ilość tłuszczu - serio, media i koncerny dietetyczne starają się go
obrzydzić, jak mogą, ale sama po sobie widzę, że miseczką surówki z kapusty
kiszonej i marchewki z łyżką oleju sycę się bardziej, niż
trzema "dietetycznymi".
Jak będziesz miała jakieś pytania, to pisz śmiało - na tym forum jest i tak za
mało postów :-))
Pozdrawiam i życzę powodzenia (i cierpliwości :-)
Sillia (też starająca się wysmuklić :-)




Temat: Lektura obowiązkowa !!!
Monika, chcialabym bardzo uprzejmie podkreslic, ze wychodzi DOKLADNIE to samo,
co w znacznie bardziej uproszczony sposob promuje na tym i nie tylko forum,
czyli 23 kcal na kilogram wagi (do utrzymania, albo docelowej, jak kto woli).
Tak sie wlasnie do tego dochodzi, jak ktos lubi liczyc to sobie liczy. Aha - po
35 roku zycia zamiast 23 jest 19. Tylko ze to sa kalorie potrzebne "do
przezycia", jak ktos jest dodatkowo aktywny to sobie dodaje 200-300. Ale fajnie
ze niedowiarki moga sobie same to policzyc na piechote



Temat: Montignac- "dieta cud".
hey ja tez zawsze liczylam kalorie az wpadlam przez to w bulimie i opsesyjne
liczenie kcal stosowalam okolo 300-500kcal a jak zjadlam troche wiecej odrazu
tylam !!! ale nie chcialam tak cale zycie i przypadkiem gdzies cos przeczytalam
o mm i postanowilam sprubowac to byl akurat poczatek postu wiec idealnie
obiecalam sobie nie jesc slodyczy az do swiat ;) w pierwszym tygodniu mm jadlam
jakies 1000-1200kcal i waga podskoczyla o 1kg ale zaraz zjechala to byla chyba
woda no i tak jadlam przez te 40 dni a spodnie staly sie luzniejsze obwud w
pasie z 64 zrobil sie 57 uda z 50 na 47 a nic nie cwiczylam... niestety bulimia
znowu sie odezwala po wielkanocy bo przyszedl stres maturalny od 4 dni jestem
znowu na mm i mam nadzieje ze schudne z 45 na 40kg bo przez matury przybylo az
5kg!!



Temat: nie wiem co robic
Zawsze mi sie wydawalo ze kobietom zalezy na tym zeby podobac sie facetom. Wiec
chcialam uswiadomic wszystkie dziewczyny marzace o "wymarzonej" sylwetce
kosciotrupa ze zadnemu normalnemu facetowi nie podobaja sie te modelki. Mam
bardzo duzo kumpli w roznym wieku ktorzy marza o normalnej dziewczynie, wcale
nie chudej, tylko rozesmianej, naturalnej i zadowolonej z zycia a nie wiecznie
narzekajacej na swoj wyglad panienki ktora wiecznie liczy kalorie... A jesli
jakis facet powiedzialby mi "wiesz, moglabys schudnac pare kilo" to tak bym
kopnela w d... takiego prymitywa ze nie powiem gdzie by wyladowal:) Dziewczyny,
badzcie usmiechniete i pamietajcie ze jesli Wy myslicie o sobie dobrze to inni
tez tak o Was mysla:) Pozdrawiam.



Temat: Czy bez pomocy lekarza można z tego wyjść???
Czy bez pomocy lekarza można z tego wyjść???
Z bulimią męczyłam się ponad rok, ale w końcu nadszedł dzień, kiedy
powiedziałam sobie stanowczo: "DOSYĆ!!! Ja nie chce tak dłużej żyć!!!". To
było bardzo trudne...Po zjedzeniu czegoś od razu chciałam pobiegnąć do
toalety!Wszystko samo mi się cofało, a ja strasznie sie torturowałam, bo
chciałam temu zaprzestać! To było straszne!Ale...udało się...W końcu nie
wymiotowłam!!!Trwało to około roku...Rok nie zwracałam tego co zjadłam!!!
Mogłam życ normalnie, choć nie ukrywam, że liczyłam kalorie, a gdy przytyłam
wpadałam w panikę...No, ale niestety świat byłby zbyt piękny, gdyby to trwało
dłużej...Miesiąc temu znów zaczęłam wymiotować!!! Ten kszmar powrócił!!!Tak
naprawdę dla mnie on się nigdy nie skończył!!! Wtedy tylko tak myślałam...
Moi rodzice o tym nie wiedzieli i nie wiedzą nadal! I boję się im o tym
powiedzieć!!!
Czy bez pomocy lekarza można z tego wyjść??? Czy tak na prawdę da się o tym
zapomnieć i już nigdy nie myśleć o tym co się je???Coraz bardziej w to
wątpię...



Temat: Nie mów nigdy!
Gdybyście wiedziały ile ja potrafie zjeść słodyczy :) Całą tabliczkę czekolady
zjadam od razu :) I jeszcze nigdy po niej nie wymiotowałam :) A co najlepsze,
poprawia humor :) Nigdy w życiu nie liczyłam kalorii i nie zamierzam, jem to co
mi smakuje i nareszcie zaczęłam zdrowieć :) Życzę Wam tego samego!!!



Temat: Kiedy szukać fachowej pomocy?
Hej Dziewczyny!

Dzięki za Wasze pokrzepiające maile!
Fiona będę pamietać o Twoim adresie mailowym.

Muszę spojrzeć w oczy swoim strachom. Rozejrzę się za jakimś psychologiem w
swoim mieście. Jesli słyszałyscie o jakimś kontakcie, dajcie znać - Łódź. Nie
choruję na bulimię czy anoreksję, ale to nie istotne, nie chodzi o nazwę, po
prostu chciałabym lepiej żyć, skończyć z liczeniem kalorii, wyrzutami
sumienia,"połykaniem ciastek".

Jeśli macie jakieś cenne rady, podzielcie się proszę, chcę byc lepszym
BUDOWNICZYM ;)

Pozdrawiam WAS ciepło!
I wszystkich, poszukujących drogi do samej/ do samego siebie.




Temat: chce przytyc! jak to zrobic ?? + ortoreksja?
no ja przy 162 cm 45 kg troche sie przerazilam jak stanelam na wadze teraz
staram sie wiecej jesc i nie ograniczac tak jak kiedys ograniczalam ale ciezko
bo przeciez nie wepchne w siebie jedzonka na sile, choc apetyt nie jest zly,
ale taki super tez nie, chcialabym wazyc minimum 48 kg wszystkie ciuchy wisza
zle to wyglada i zle sie z tym czuje, ja nie licze kalorii w sumie to nie wiem
ile jem dziennie, ale zwiekszylam ilosc miesa w diecie, ale wiem ze pewnie za
szybko to robie, jak prawie w ogole nie jadlam czerwonego tak teraz min raz w
tygodniu,



Temat: znowu...
i moim koszmarem...jedni jedza zeby żyć...ja żyje żeby jeść! nie chce już
dłużej...a tak trudno sie odważyć pojść na wizyte u psychologa..chcialbym ale...

zawsze jest jakies ale...moze ja wcale nie chce? moze musze sie tak meczyć...
jesć ...liczyc kalorie..wazyć sie...wymiotowac..ważyc sie.. ważyć sie...
dlaczego ja taka gruba jestem?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

powinnas zaczac sie leczyc...jak wiekszosc z nas(ale ile to tak naprawde robi???)
powodzenia... ja sprobuje...później:(



Temat: w mojej cukierni marzeń
med_max napisał:

> ale boję się wejść do cukierni,boję się
> skosztować tych pyszności,bo co się stanie jeżeli rozsmakuję się
> w nich, a łasy jestem bardzo na słodycze...
Nic się nie stanie, bo co ma się stać? Przecież nie utyjesz od jednego
ciastka :))) Ani od dwóch ;))) Nie licz kalorii tylko jedz co dobre.




Temat: Montignac- "dieta cud".
Ja też współczuję takim ludziom. Pomijając już problem z liczeniem kalorii, toż
to przecież głodówka. I jaki szok dla organizmu - ile tych składników
odżywczych może zawierać 500 kcal. I co, może na takiej diecie naje się tych
ziemniaków? Schudnie niestety kosztem swojego zdrowia, i to bardzo
prawdopodobne że kosztem mięśni, a samopoczucie na takiej diecie, wiadomo
jakie, na pewno wiele z nas stosowało wcześniej niskokaloryczne diety.

Ja już dość długo nie odwiedzałam rodziców, i jestem przygotowana, że jak
przyjadę, to od razu będą mówić, że schudłam, że pewnie się głodziłam, że tak
nie można, że trzeba jeść. Znam ich. A o zasadach Montiego nawet nie ma co
wspominać, bo raczej mnie nie zrozumieją.

Większość ludzi nie wie nic lub prawie nic o metodzie MM, bo nie mówi się o
niej głośno. Kiedyś w jakimś programie o odchudzaniu była jakaś wzmianka, ale
metoda ta była wymieniona jako jedna w wielu chwilowo modnych diet. Programu
Klub Kwadransowych Grubasów (czy jakoś tak) nawet już nie oglądam, bo nie mogę
tego słuchać. Tak mi żal tych wszystkich grubasów, którym wpojono, że jedynym
sposobem na schudnięcie jest dieta 1000 kcal i zwiększenie wysiłku fizycznego.
Dla mnie to męka straszna.



Temat: prosze o pomoc
z jakiego miasta jesteś? myślę, że potrzebny ci (jak nam wszystkim chyba...)
dobry psycholog:_ na odległość trudno pomóc, ale - jedz normalne, zdrowe
posiłki, bez wyrzutów sumienia!!! nie licz kalorii, to nie ma sensu! myślę, że
powinnaś jeść 5 razy dziennie, nie robiąc zbyt długich przerw (co2-4godz. np.),
sporo białka, warzyw, węglowodanów złożonych, mniej potraw z białej mąki,
słodyczy... ale nie frustruj się zbytnio dietą:-)))
jesteś w takim wieku, że wahnięcia wagi, spory apetyt - są rzeczą naturalną, z
czasem wszystko się unormuje i prawdopodobnie za parę lat 'wyrośniesz' z paru
kilogramów (wielokrotnie obserwowałam takie zjawisko u dziewczyn, które w żaden
sposób nie 'pomagały' losowi). Póki co: sport, sport, sport:) I jedz, żeby mieć
siłę do ćwiczeń, nie opuszczaj posiłków - a wówczas organizm nie będzie wpadał w
panikę i gromadził zapasów:-) powodzenia:-)



Temat: potrzebuje wyjaśnień...!!
ja jestem ano buli. jakis czas temu mialam podobne odczucia. nie moglam patrzec
na grubasow i na siebie oczywiscie. patrzylam co kto ile je. moja siostra
wpiepsza za dwoch a nie tyje i czesto byla wkurzona. teraz utrzymuje wage. nie
licze kalorii i nie patrze na innych. ale nie stosuje diety wczesniejszej bo
ograniczam fastfoody i tego typu tluczniki. cwicze co jakis czas i jestem
happy. musisz sama dojrzec do decyzji o normalnym zywieniu ale oby nie bylo za
pozno. pozdro :)))))))



Temat: Ana - czy ktoś ma to już za sobą??
Ja również cieszę się, że mogę poczuć smak życia, normalności, bez anoreksji,
która wszystko zabija. Ale są gorsze chwile, kiedy czuję się gruba jak świnia
(obiektywnie patrząc - wiem, że to nieprawda).Wiem, że nie powinnam chudnąć,
ale nie mogę też bardziej przytyć, bo nie zaakceptuję siebie w takiej postaci.
Byłam już grubsza, wtedy o mało nie wpadłam w bulimię, teraz staram się
utrzymywać stałą wagę. Ludzie patrząc na mnie widzą normalną osobę, bez
zaburzeń odżywiania i do głowy by im nie przyszło, co potrafi dziać się w
środku...
Po latach ciagłej walki o wagę, nie potrafię nie liczyć kalorii, robię to już
automatycznie.
Gratuluję sukcesu i powodzenia!



Temat: bulimia
Ciesze sie z Wami dziewczyny które rozpoczęłyście terapie i zakończyła sie ona
sukcesem!!!:)I zwracam sie do Was dziewczyny które wahacie się czy
zadzwonić....Jeżeli traficie na dobrego psychiatrę to za rok czasu uznacie tę
decyzję za najlepszą w swoim życiu.
Ja leczyłam sie ok.roku u dr.Chlebowskiego z Poznania-wspanialy człowiek i
znakomity specjalista.Na wizyty chodziłam z przyjemnością.Jestem zdrowa.
Leczyłam sie fluoksetyną,to nie placebo,to taka "sztuczna noga"pomagająca
kulejącemu przez bulimię organizmowi wrócić na drogę zdrowia...Bo po prostu
ciało traktowane w tak nieludzki sposób(bo anor.i bul.to przecież prawie
zabijanie siebie...)nie potrafi samo sobie poradzić.
Wizyty uświadomiły mi tyle zaskakujących rzeczy o mnie samej..
Miałam chwile zwątpienia bo "zrezygnować" z bulimii to przecież musieć wybrać
inna siebie-jaką...?
Dziewczyny leczcie się,to naprawdę JEDYNA droga.Tylko starannie wybierajcie
lekarza.Pierwsza psycholog kazala mi liczyć kalorie..Obłęd...
ODWAGI I POWODZENIA!!




Temat: Montignac- "dieta cud".
Ktoś obcy czytający to mógłby pomyslec ze my jakas sekta montiego hihi..
kaladia dziękuje za rady, narazie wlasnie tak na oko jeszcze licze te kalorie,
ale tylko orientacyjnie, wogóle to jestem zdziwiona że np. dzisiaj po sytym
obiadku mm, który wcale nie był małokaloryczny to do kolacji czulam już że moj
żołądek wszytko przetrawił i ze jest pusty , wreszcie czulam taki "normalny"
głód...nawet nie wiecie jakie to dla mnie pocieszajace.. wczesniej jak jadlam
powyżej 500kcal to cały dzien na zołądku stało..:/
dopiero kilka dni a juz widze poprawe :], zwazyłam sie i nie dowierzam
naprawde, przecież tak duuużo jem, nie przytyłam ani grama, a nawet schudłam
niecale kg, to jest dla mnie coś nadzwyczajnego.. tak schudnąc czujac sie
obzartą i wogole bez działania mojej choroby...
Coraz bardziej wierze ze uda sie :D



Temat: Co robić
Co robić
Lekarka wmawia mi ze jestem chora na anoreksje i chce mnie leczyc.
Ale ja sie nie głodze, nie licze kalorii ale napewno nie jem mniej niz 2000
dziennie. Wyniki badan wyszły ok, jestem całkowicie zdrowa, i nie wiem już
jak jej udowodnić ze jednak nie mam anoreksji. Pomóżcie please



Temat: Proste pyt.:!!!plisss
w czerwcu w 2 tygodnie pozbyłam się 8 kg!! potem jojo [opanowane, 3 kilo do
tyłu] i uznałam, że najlepiej jest liczyć kalorie i co tydzień na jeden dzień
głodóweczka... bez żadnego rzucania się na żrcie... tak długiego 'postu' nie
polecam, bo nie starczy ci siły na ćwiczonka
pozdro



Temat: Co dzisiaj jedliście 5
witam! no coz, nigdy nie stosowalam zadnych diet, mam bmi 22, wiec nie musialam
tego stosowac, wrecz smieszylo mnie liczenie kalorii, jadam 4 razy dziennie o
7,30;11; 15,30 i 19,30. Miesiac temu zabolal mnie brzuch po slodyczach, wiec
postanowilam zmienic system odzywiania, a ze znalam ta MM z opowiadan bratowej
(schudla w ciagu 3 m-cy 15 kg) wiec postanowilam je stosowac. Wyniki badan
wyszly ok, z wyjatkiem anemii. Jadam mieso, watrobki tez, po miesiacu
stosowania nie odczuwam zmiany na lepsze. Zastanawiam sie, czy naprawde
popelnilam jakis blad? Czy nadal stosowac MM? .....



Temat: czy wy nie przeginacie?
nie, nie przeginamy..niestety

jak Ci to wytlumaczyc? bulimia: widzialas kiedys narkomana na glodzie?
nalogowego palacza? po prostu musza wypic, zapalic... my jemy, ale ze od tego
sie tyje, to sie tego pozbywamy (albo i nie, ale to teraz nie stanowi). po
alkoholu nie zostaja namacalne skutki w postaci kg, a po duuuzym jedzeniu -
tak. Potem to juz nie chodzi o odchudzanie, tylko biedny mozg broni sie przed
prawdziwymi problemami i skupia sie na liczeniu kalori, jedzeniu, niejedzeniu,
chudnieciu... to forma ucieczki, tak jak i alkoholizm. Tylko alkoholik po pisiu
zasypia, a my sie martwimy co z tym poczac... obsesyjnie, i tak to sie konczy.
Bulimiczki juz nawet potem nie chca schudnac, tylko przestac o jedzeniu myslec.
Anoreksja - tak samo, ucieczka, proba pokazania, ze ma sie nad soba kontrole,
tylko sie uzalezniaja od roznicy w spadku wagi. To jest cej, jedzenie to
wrog... t traci sie umiar...
jak to nalogi, tylko o glebszym podlozu psychicznym, no i nie mozna byc
abstnentem:)



Temat: Wiem co zrobić, żeby skutecznie i szybko schudnąć.
nie słyszałam nigdy wiekszej bzdury...takie własnie diety prowadza bo
bulimi...Wiem to bo sama tak zaczynałam. Teraz po wielu doswiadczeniach moge
powiedziec że prawdziwym kluczem do skucesu jest racjonalna!!!!(nie głodówka
czy 500kcl dziennie) Minimum 1500 i ćwiczenia, codziennie 15minut w domu przed
snem i najlepiej co drugi dzień siłownia, basen rower czy inny sport. No i
najwazniejsze to kolacja nie później niż 3h przed snem i najlepiej przed
godzina 20, bo po 20 kalori licza sie podwójnie(zwalnia metabolizm)
Pozdrawiam
Ania



Temat: Chłopak-moja nowa bulimia?
Chłopak-moja nowa bulimia?
Niby powinnam się cieszyć. Zniknęło obsesyjne myślenie o wyglądzie, liczenie
kalorii, życie tylko tym co zjadłam, czego nie zjadłam,co zjem, czegonie
zjem, od dawna nie obżarłam się do nieprzytomności, znika gdzieś wstręt do
własnej osoby.Pomogły leki, pomógł psychiatra. I pomogła nowa znajomość. Niby
nic, bo to żadna wielka miłość, żaden nadzwyczajny człowiek. Po prostu ktoś,
z kim dobrze się czuję, z kim lubię zasypiać i budzić się, za kim tęsknię.
Jego pocałunki zastępują smaki tego wszystkiego, czym histerycznie
zaspokajałam głód wcale nie "jedzeniowy", jego słowa szeptane w moje włosy
zastępują satysfakcję chudnięcia, myśli o chwilach spędzanych przy nim
zastępują myśli o żarciu. No dobrze.
Ale już widzę(a jesteśmy razem dopiero miesiąc), że chcę go cały czas,
obsesyjnie, teraz, zaraz, jutro, nie za tydzień. "Obżeram" się uczuciami
które we mnie wzbudza z taką samą zachłannością jak jeszcze niedawno
kolejnymi czekoladkami. Jego ewentualna nieplanowana nieobecność w moim życiu-
choćby na okres sierpnia- rodzi we mnie gorącą falę paniki.
Jedzenie-niejedzenie wypełniało przed nim całe moje życie.Koszmar.
Teraz on stał się wszystkim.Nie chcę tego. Cholerna bulimiczna biegunowość!!!
Wszystko, albo nic. Jak nauczyć się okiełznać pragnienia, przygładzić,
odłożyć na potem?




Temat: GŁUPIE IDIOTKI
Tak się składa,że znam ten problem bardzo dobrze. Irracjonalne myślenie- to nie
jest oznaka choroby. Sama przez 2 lata byłam "omamiona żądzą schudnięcia".
Teraz jest mi wstyd. Jak mogłam być taka głupia? Na szczęście to było dawno i
postrzegam ten okres jako najgłupsze co w życiu zrobiłam. Nie będziecie mi
wmawiać,że anorektycy się odchudzają, "by zaponować nad swoim ciałem". Może
podświadomie tak, ale ich tok myślenia jest zupełnie inny. Nie czuję się jako
bym była ofiarą choroby. Raczej sama w młodości poddałam się głupiej modzie.
Miejmy nadzieję,że ona się zmieni, a dziewczyny znajdą sobie jakiś inny
priorytet niż liczenie kalorii na jogurcie niskotłuszczowym. Ja nie jestem
hipokrytką i wiem, że był czas kiedy sama sobie to bagno zafundowałam. Nie
zwalam winę na chorobę. Przemyślcie to.



Temat: Bijemy pączkowy rekord?
Bijemy pączkowy rekord?
Jutro tradycyjny tłusty czwartek. Pączki z tradycyjnym nadzieniem różanym,
ajerkoniakiem, marmoladą, budyniem, czekoladowe, z cukrem pudrem i lukrowane.
Będzie w czym wybierać. Czy jest jakiś sprawdony sposób aby w tym dniu zjeść
ich jak najwięcej? Ja zazwyczaj zatrzymuję się na 4. choć oczy jadłyby
jeszcze więcej! Smaczności życzę! Kalorie liczyć będziemy w piątek! :)



Temat: Nie!!
podstawa skutecznosci kazdej diety jest nie wpadanie w obled!!
sama wiem ze zadna dieta nie dziala jesli ze bardzo si enia przjmujesz bo jakos
organizm robi nam na zlosc i sie blokuje:)
dieta 1000 kcal z dieta nielaczenia to bardzo dobry pomysl:)
nie mozna zyc dla liczenia kalorii tylko robic to jakby przy okazji:)
to ma byc ok 1000 kcal jak bedzie 1050 kcal to nikomu nic sie nie stanie:)
ale nie wcinac po 2000 kcal;)



Temat: czemu ?po co?
czemu ?po co?
wiecie comi sie juz to wszystko znudziło.......płakac mi sie chce mam
doła......i do tego gorzej dołuje sie smetami z radia:( całe wakacje liczyłam
kalorie chudłam całe wakacje tak było.miałam jeden cel SCHUDNĄC o niczym
innym nie myslałam niczego innego nie pragnęłam a teraz mnie to wszystko
gówno zaczeło obchodzic.......jem jak swinia a mianowicie najczesciej chleb
ile go?nie wiem moze cały!!!!????????prawie



Temat: Dieta dr Kwaśniewskiego
zgodnie z najnowszymi badaniami- a tak naprawdę jest to tylko jedna z wielu
teorii-nie liczenie kalorii ważne jest w odchudzaniu. Mówię tu o diecie-
właściwie sposobie odżywiania wg Montignaca. Chodzi w nim- tak skrótowo-o
wypadkową poziomu cukru po posiłku. A dieta Kwaśniewskiego jest skuteczna, ale
krótkotrwale. Z najnowszych badań wynika że osoby stosujące dietę K. maja
otłuszczoną wątrobę i są ogólnie w nie najlepszym stanie. Zresztą, dr Atkins,
amerykański propagator podobnej diety zmarł w nie najlepszym zdrowiu!



Temat: wiecie co...
Lila jestem z Lublina, mam 23 lata i za sobą ponad 5 lat bulimii. Rozumiem ze
czasami niektore dziewczyny czuja potrzebe wygadania sie ale od tego jst
psycholog i terapia, jak moze pomoc rozmowa z druga zdolowana dziewczyna? Takie
dziewczyny tylko sie napedzaja - a rozmawianie o wadze tylko pogarsza sprawe,
wiem cos o tym:) Mnie nic nie obchodzi ile waze, staram odzywiac sie zdrowo,
minely mi wszystkie fizyczne dolegliwosci:) Wiesz, ta silownia to chyba mi sie
faktycznie teraz przyda ale z zupelnie innych wzgledow - mam nadmiar energii i
czasami az mnie nosi:) Co do poznawania nowych ludzi to na brak przyjaciol nie
narzekam:) A co do zakochania to od 5 lat jestem szczesliwie zakochana i
prawdopodobnie w przyszlym roku beda zareczyny:))) Dodam jeszcze ze wcale nie
jestem taka madra:) Po prostu wiem cos wiecej o tym co sie dzieje w umyslach
chorych dziewczyn z tego prostego powodu ze sama bylam chora:) Dlatego teraz
juz wiem ze uzalanie sie nad soba wpedza w jeszcze gorszy nastroj, czasami
trzeba tupnac noga i powiedziec sobie: "do chol***, mam tego dosc, musze byc
zdrowa". Chora dziewczyna SAMA musi to sobie powiedziec, dopoki sama nie zechce
tak naprawde wyzdrowiec to nie pomoze jej zadna terapia, zadne leki i zadne
forum. Dziewczyny, treba chciec wyzdrowiec!!! Tylko chciec tak naprawde -
czasami niektore z nas tylko to sobie wmawiaja ze chca byc zdrowe (wiec skad ta
ciagla mania wazenia i liczenia kalorii?) Czas wreszcie w to uwierzyc... I
zaczac cieszyc sie zyciem:) Pozdrawiam!!!!



Temat: w mojej cukierni marzeń
maclorcan napisał:

> Nic się nie stanie, bo co ma się stać? Przecież nie utyjesz od jednego
> ciastka :))) Ani od dwóch ;))) Nie licz kalorii tylko jedz co dobre.

Spróbuj to powiedzieć kobiecie, gdy co druga jest na diecie ;-)
Ale ja i tak twierdzę, że łakocie są najlepsze na stres i smutki.
pozdrawiam, hanya

p.s. "cukiernia moich marzeń" właśnie się buduje w mojej wyobrażni



Temat: 40 dzien 'czysty', jak mi sie udalo?
Po tygodniu diety - waga
Misnus 3 kilo, więc nieźle. Bardzo mnie to motywuje. Przede mną jeszcze jeden
trudny tydzien. Potem (chyba) przejdę na liczenie kalorii, może 1000 dziennie.
Mała modyfikacja diety:
Śniadanie - ok 12: kefir, sok wielowarzywny (1 filiżanka + tyle samo gor. wody)
Potem 2 razy co 2.5 godz - sok i szklanka kako (bez cukru i mleka)
Kolacja - jak śniadanie.
No i woda, cherbata, cherb. ziołowe - bez ograniczeń.

Dieta jest skuteczna, ale męcząca. Nie czuję się jakoś tak głodna, by to było
nie do opanowania, raczej zmęczona.



Temat: 40 dzien 'czysty', jak mi sie udalo?
c.d. diety
W trzecim tygodniu 53,5 wiec minus 1,5. Wiec od poczatku minus 5,5. Od kilku
dni jest na wadze ciagle to 53,5, wiec znow zastoj, co mnie oczywiscie
zniecheca, ale nie moge juz 'jesc' mniej.
Generalnie dieta jest dobra, bo skuteczna, ale oslabia, ma sie mniej energii,
mniej sie chce, choc moze to lenistwo, ktore usprawiedliwiam dieta. Czesto robi
sie rzeczy by 'zabic czas', nie myslec o jedzeniu, wiec to troche strata czasu.
Ale polecam.
Inna niemila rzecz. Przymierzalam stare 'chude' spodnie, i okazalo sie, ze te,
ktore byly dobre kiedys, nawet przy tej samej wadze, teraz sa ciasnawe, wiec
teraz mimo tej samej wagi jestem grubsza, i odchudzanie jest trudniejsze, a
jeszcze trudniejsze zatrzymanie wagi.
Tak planuje jeszcze z tydzien, mam nadzieje, ze dojde do tej wymarzonej wagi 52
kilo, a potem bede liczyc kalorie.
Moj facet nie okazal jakiegos zdziwienia, pewnie dlatego, ze widzimy sie
czesto, wiec to bylo stopniowo. To dobrze, bo nie chce zeby widzial mnie przez
centymetry. Nie mowilam mu, ze sie odchudzam, z tych samych wzgledow, bo nie
chce zeby myslal, ze uwazam, ze musze, albo dla niego, jesli zauwazy, to
powiem, ze to tak naturalnie.

Bylam w niedziele na forum, myslalam, ze mnie jakos podbuduje, bo bylam bardzo
blisko ataku, ale podzialalo jeszcze bardziej przygnebiajaco. Niedziela to taki
trudny dzien. Wiec jak mantre zaczelam powtarzac, ze tyle juz wytrzymalam, ze
dam sobie rade, ze to minie, i jakos doszlam do domu, tam 'zjadlam' swoja
kolacje, i po jakims czasie przeszlo.



Temat: pytanie
Ja poprostu chciałm się dowiedzieć czy od cytryny przybędzie mi troche kg. Ale
jesli nie to nadal mogę ją jeść. To, że liczę kalorie to nie znaczy, że
powinnam iść do terapeuty. Poprostu więcej niż 200kalori dziennie napewno nie
wypiję. Wypiję, bo od tygodnia nic nie jadam i nie zamierzam. Pozrówko



Temat: przyrost wagi w ciąży
A js mam dla was ciekawą historię od mojej pani ginekolog. Ja całe życie liczę
kalorie, więc oczywiście o to zapytałam na wizycie i ona stwierdziła, że to
naprawdę nie musi być dużo, że dalej muszę się pilnować i opowiedziała mi o
swojej pacjentce, ktora schudła w ciąży! Co prawda była b. otyła i schudła ze
100 kg do 91, ale myślę, że to pokazuje, że dużo od nas zależy.

Ja nie zamierzam rosnąć nigdzie indziej niż 'brzusiu" i takie historie napawają
mnie optymizmem.

M.



Temat: nie wymiotuje ale umieram
nie wymiotuje ale umieram
Witam,
Mam 23lata, i jestem bulimiczką. Długo zupełnie nie zdawałam sobie z tego
sprawy. Zaczęłam się odchudzać już w liceum..potem były różne etapy.
Pracowałąm jako modelka i pamiętam że prawie nic nie jadlam..nazywałam to
zdrowym życiem..codzienne treningi do upadłego, obsesyjne liczeni
kalorii..Później życie straszliwie mnie doświadczało, a ja gdzieś z boku z
kolejnymi dietami, jak receptami na szczęście. Czasem uważałam, że wszystko
kontroluje, tylko wciąż nie mogłam pozbyć się uczuia, że wszędzie każdy
komentuje mój wygląd i oobsesyjnie porównywałam się do kolejnej mijanej na
ulicy dziewczyny..Paranoja, koszmar...bo gdy tylko uznałam,że któraś z nich
jest szczuplejsza wpadałam w straszliwy nastrój bezsilności i bezsensu.Teraz
jest chyba najgorzej. Bo wiem juz, że to choroba, wiem jak działa, a nadal
się objadam, nadal mam wyrzuty sumienia, cwicze by nie przytyc, a kazda nawet
najmniejsza krytyka( szczegolnie dotyczaca wygladu) zabija.Moja rodzina nie
czuje się zobowiązana by mi pomóc.Tak bardzo chcę być normalna.Tak bardzo
chcę przestać myśleć o jedzeniu.POMOCY



Temat: Czego życzyłybyście sobie na Nowy Rok?
Ja - anoreksja bulimiczna - abym pozbyła się nieustannego myślenia o jedzeniu,
liczenia kalorii i mierzenia się w każdym miejscu na ciele, a co najważniejsze -
abym przez to, że utyje nigdy nie wróciła już do ćpania.. 7-my miesiąc nie
biorę. Żeby kompleksy zniknęły i radość życia wróciła - tez by się przydało :)
Pozdrawiam.



Temat: 55% Amerykanów nie wie co to holokaust
sas15 napisała:

> Smażę po osiem jaj na boczku i cebulce.Nie liczę kalorii i spożywam chleb na
> zamówienie z małej piekarenki.Gorących psów nie jadam bo to straszny syf.Palę
> cygarosy jeden za drugim,popijam niezłe trunki.A zdechnąć i tak trzeba.

A kto komu zabrania tak samo jadac z USA? Jedzenie hot dogow nie jest zadnym
obowiazkiem i ja np. zjadam jeden na rok przecietnie, bo tez nie przepadam.

Cos podejrzewam, ze nie znasz USA "z autopsji".

Z chlebem i wedlinami w polskim stylu jest gorzej, ale ja akurat ani
kielbasiarz ani chlebiarz nie jestem. A brak tego rekompensuje mi kontakt z
przyroda, o ktory w Polsce coraz trudniej. A w Pacific Nortwest - pelny raj.
1/4 powierzcni Oregonu, a Oregon to 80% obszaru Polski, wyglada jak Puszcza
Bialowieska.Piechota przejsc sie daje... w tempie moze kilometra na godzine, bo
trzeba sie przedzierac. W Polsce nawet las nie wyglada naturalnie.




Temat: Odchudzanie z BODY-SPACE, likwidacja celulitu itp
Odchudzanie z BODY-SPACE, likwidacja celulitu itp
Witam zapraszam do nowo otwartego STUDIA ODCHUDZANIA BODY SPACE w Bytomiu ul
Moniuszki 9 tel.0-887-027-754 lub na nasza stronke www.republika.pl/bodyspace
Pare słów o BODY SPACE
Masz dosc zmudnych diet,
liczenia kalori i ciezkich cwiczen na silowni?
Chcesz sie pozbyc zbednych kilogramow?
Wstretnego cellulitu?
Marzysz o pieknej figurze ,jedrnych posladkach i zgrabnych udach?,
pieknie wymodelowanym brzuchu bez "boczkow",
Jesli tak to lepiej trafic nie mogłas(-łeś)
Body-Space to najnowoczesniejsze urzadzenie do spalania tkantki tluszczowej i
likwidacji cellulitu!
Został wyróżniony jako najleprze urządzenie do fitnesu.
W testach naukowych wykazano ze ćwiczać w BODY-SPACE spalamy tkankę
tłuszczową czterokrotnie szybciej niż cwicząc w tradycyjny sposób
Juz po kilku treningach mozesz miec to o czym od dawna marzysz.
Przyjdz do nas a twoja figura oczaruje kazdego! Jedynie co mozesz stracic to
zbedne kilogramy!
Wszystkie dodatkowe informacje na stronce www.republika.pl/bodyspace lub pon
nr tel 0-887-027-754




Temat: Słodki kącik :-)
hehe niezłe ;-)

JAk mam doła, musze zjeść coś co jest tak słodkie że na samą myśl masz dość,
więc:

kupujesz mleko kondensowane w puszce 9koniecznie słodzone!) i w tej puszcze
wkładasz do garnuszka... gotujesz 2,5 godziny iii jak sie ugotouje to
odstawiasz az ostygniea potem do lodowki! i otwierasz pusze i wpierdzielasz,
wszystkie krówki świata mogą się schować, marsiki itp ;-) Można coś tam jeszcze
kombinować na jakieś kremy, ale to za dużo pracy jak na zonczka ;-)

no i zjedz całą puszkę odrazu ;-) Nawet nie licze kalorii ;-)



Temat: 2 października - weekend sie zaczął
2 października - weekend sie zaczął
Uff. Wróciłam do diety. Wczoraj przepisowo liczyłam kalorie i smarowałam
balsamem. Mam w domu remont, więc akcja olejkowa trochę mi sie utrudniła. No,
zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Dziewczyny, weekend się zaczął, jest więcej czasu na sport!




Temat: Odchudzanie i dieta cud.
byłam niedawno w jakiejś przychodni która zachęcała do rzucania palenie,
wszędzie były porozwieszane plakaty n/t zdrowej diety dla palacza, tzw.diety
sródziemnomorskiej- może warto spróbować, bo jest to najzdrowsza dieta, w
zasadzie nie trzeba liczyć kalorii, spożywać produkty naturalne, pieczywo
ciemne, gruboziarniste kasze, warzywa, owoce, chude mięso i żadnych słodyczy,
5 posiłków dziennieto w zasadzie nie jakaś tam dieta tylko styl odżywiania na
całe życie; przedmówca miał racje- ruch też pomoże Ci w zrzuceniu tłuszczyku...

powodzenia



Temat: A ja chcę bulimii!!!!!!!!!!!
Dziewczyno, ty nie wiesz co mówisz! Właśnie jestem po rzyganiu i robię to
czasem codziennie, a jak pracuję nad sobą, to o wiele rzadziej. Teraz ma doła,
matka powiedziała że ma mnie gdzieś i znowu zaczęłam żreć i zwracać. To jest
bagno. Jak chcesz schudnąć to przestań jeść mięso i zapisz się na siłownię,
basen czy aerobik i chodź tam co dwa dni albo codziennie. Schudniesz jakieś 5
kilo w miesiąc, może więcej. Oprócz tego kup sobie tabele kaloryczne (albo
znajdź w internecie) i wagę kuchenną i licz wszystkie kalorie, które zjadasz.
Nie zjadaj więcej niż 1500 dziennie. No i już. A do wszystkich pytanie:
dlaczego mój wzrok pogarsza się od zwracania? Przeraża mnie to!



Temat: Boje sie wrócić do poprzedniego żywienia...
Boje sie wrócić do poprzedniego żywienia...
hej!
Odkąd zaczełam sie odchudzać schudłam dość sporo...
Ale juz nie chce dalej chudnąć i nie wiem co mam robić...boje sie znów jeść
to co zawsze..,zawsze liczyłam kalorie...itp.!boje sie że moge miec efekt
jojo!
Co mam robić:?



Temat: jak nazywa sie moja choroba?? błagam o pomoc
Mam TO SAMO co Ty!!!chudne jakiieś 8kg w 2 tyg,mieszcze sie w zajebiste
ciuszki,mam ochote na wszystko,cześto wtedy tesh sie zakochuje!i to akurat wtedy
jak chudne bo wiadomo lepiej wygladam....a później znowy JOJO teraz waże 68kg
przy 168 a niedawno wazyłam 60.:((((((((Byłam juz z tym u róznych
lekarzy,wpieprzyli mi tą całą fluo coś tam..i nie wzięłam bo nie będe na
PSYCHOTROPACH!Najgorsze jest to ,ze teraz szkoła a ja czuje sie (i
wyglądam)okropnie....mam juz dosć to trwa jakieś 2-3lata,obżeranie-głodówka.Tesh
nie wymiotuje bo nie dam rady,wymiotowanie napawa mnie strachem ale stosowałam
tabletki przeczyszczające i ćwiczenia i w ogóle.MAM DOSć!POZDRAWIAM CIE
GORACO.,,MOżE KIEDYS BEDZIEMY W KOńCU ZDOLNE NIE LICZYć KALORII NIE TYC I BYć
SZCZUPłE I SZCZęśLIWE:((((((



Temat: Gdzie szukać TABEL ???
lola211 napisała:

> Podstawowa sprawa- my nie liczymy kalorii, nie ograniczamy ich, tylko nie
> laczymy wegli z tłuszczami, jemy do syta, ale własciwie dobierajac produkty.

Nie chodzilo mi o tabele kalorycznosci tylko tabelę przykładowego menu na caly
tydzień, tak ja jest w kopenhaskiej ;-)) -moze to źle sformulowalam.
Ta dieta coraz bardziej mi sie podoba.
Czy to to samo co dieta niełączenia?
Czytalam tez o takowej...calkiem podobna na pierwszy rzut oka.
V




Temat: Nasze....odchyły i fajne sposoby!!
Proszę, oto moje "odchyły"(między innymi, tzn.to co akurat przyszło
mi na myśl):
1.Oprócz kolacji reszte posiłków (również dotyczy to picia) muszę jeśc o
określonej porze ( ani
minuty wcześniej ani później- dosłownie).
2. Codziennie musze jeśc to samo co wczoraj, przedwczoraj itd.
3. Jeżeli jem np. kanapki zrobione z bułek kajzerek to te bułki muszą
być takiej samej wielkości i ten sam rodzaj, ten sam kolor.
4. Jabłko musi być nie cięższe niż 250-270gr.
5. Jeżeli w sklepie nie ma mojego ulubionego np. serka a jest identyczny tylko
w innym opakowaniu to odwiedze tyle sklepów ile trzeba, żeby znaleźć ten mój.
6. Napoje tylko i wyłącznie bez cukru.
7. Zawsze herbatka do posiłku, popijana między kęsami.
8. Nie zjem dopóki nie posprzątam wkoło siebie, dopóki nie umyje rąk,
jeśli jakąś szafka jest otwarta, jeśli coś leży nie na swoim miejscu,
jeśli nie znajde w telewizji tego co mi akurat się podoba( bo jem oglądając
tv),nie zjem dopóki nie zrobiłam czegoś co miałam zrobić)
9. 1,5 LITRA płynów dziennie- nie więcej.
10. Codziennie liczenie kalorii.
To tak w skrócie.
TO STRASZNIE MĘCZĄCE!!!




Temat: Gdzie szukać TABEL ???
Odniosłam sie do Twojego stwierdzenia, ze chcialabys odzywiac rodzine mniej
kalorycznie, dlatego zareagowałam, bo Monti okresla liczenie kalorii jako
bzdure XX wieku.
Dieta nielaczenia zakłada nielaczenie bialka z tłuszczami bodajze, tak wiec to
nie to samo, choc nazwa pasuje i tu i tu.
Jakby co, to pytaj, chetnie pomoge.




Temat: Przygoda z Montim - wymiana doswiadczeń
Vega!
Wczoraj zaczelam znowu czytac ksiazke. Jesli przeczytasz moja poprzednia
wypowiedz dowiesz sie ze warto ja przeczytac. Teraz uwazam ze trzeba. Przez te
dwa miesiace wiele rzeczy zapomnialam. Teraz otwieram oczy i sie dziwie jak
wybiorcza pamiec mam.
Co do cytowanego artykulu to i sie zgadzam i nie.
Nie trzeba liczyc kalorii, fakt ale np o tym ze trzeba ograniczyc jedzenie
miesa do 150g w ciagu posilku czy dnia (jutro sprawdze to Ci powiem dokladniej)
i powinno to byc mieso nie tluste. To jest napisane w ksiazce. Jest wele
cennych wskazowek trzeba je tylko umiec odczytac. Ksiazka nie jest naisana w
sposob zrozumialy, sa niescislosci. A jezeli przebywa sie wciaz na Forum gdzie
sa rozne interpretacje Metody to sama Metoda sie zaciera. Ja tak mam. Musz
wrocic do korzeni, choc to co czytam wcale mi sie nie podoba.
Vega! Przejrzyj np jadlospisy pod wg jedzenia ryb. Monti pisze aby NADUZYWAC
jedzenia ryb a tymczasem.... Ja na poczatku codzinnie jadlam rybke a teraz?
Przechodze jakis kryzys... I jak pisze potrzebuje nowych sil do bycia na MM.
Pytalas o przykladowy jadlospis. Jest taki na dwa dni. Wpisze go jutro. Nie
podoba mi sie on, przyznaje.

Pozdrawiam, do jutra



Temat: Fruktoza
Do syta, czyli nie przejadac sie.Mozna sery, ale w rozsadnej ilosci, czytam ze
ktos potrafi "ciagnac " 0,5 kg na raz, to przesada.
Owszem, fruktoza dozwolona , ale Monti sam pisze, ze najlepiej odzwyczajac sie
od słodkiego smaku, zastepujac wszedzie cukier innym cukrem tego sie nie
osiagnie.
Głowne zalozenia Monti dotyczą II fazy, gdy mozna jesc nie liczac kalorii, jesc
duzo i nie tyc.Faza I jest przejsciowym etapem i jest bardziej restrykcyjna.
Zamiast fruktozy do ryzu daj mus jabłkowy, nie bedzie potrzeby dosładzania.
Poza tym , czy chudniesz jedzac fruktoze? Jesli tak, to ja stosuj.

Czekolady bezcukrowej nie jadłabym ,tylko gorzka i to pod koniec I fazy.




Temat: Jest nadzieja!!! wolno ale do zdrowia!!!
Jest to sposób na żywienie zdrowe i przyjemne, do syta. Podobno dietetyka
zrobiła błąd z liczeniem kalorii,a to nie jest najważniejsze. Sama nie mogłam w
to uwierzyć. Ale zobaczyłam forum.montignac.com.pl/viewtopic.php?t=1385
i spróbowałam. Jem pyszne jedzonko i redukuję wagę końcową te najgorsze
kilogramy (165cm, 56kg->54kg) i idzie, a pozatym chciałabym tak się już żywić -
bo zdrowo. Proszę tylko nie przejmować się teoretyczną skomplikowanością diety,
ona tylko przez pierwsze dni czytania forum www.montignac.com.pl wygląda
strasznie, ALE JEST NAPRAWDĘ NIESKOMPLIKOWANA. Pzdr.



Temat: jestem w ciazy - boje sie przytyc...
Ja w pierwszej ciąży przytyłam 14 kg.
Pod koniec ciąży wygladałam jak hipcio, kiedy rok później oglądaąłm kaseyty z
tego okresu- nie mogłam wprost uwierzyć, że byłam taka gruba.
A teraz, kiedy porównawłam karty ciążowe z poprzedniej ciąży i obecnej, okazało
się, że teraz tyję szybciej, ale na wejściu ważyłam mniej niż wtedy.
Czyli dziecko mnie odchudziło ))
A dokładnie bieganie za nim )
Chociaż ja nadal twierdze, ze to wina mojego męża, który zamęcza mnie pracą i
nie daje wypoczywać i nie pomaga - i tak mu to powtarzam.
Kończąc mój wywód- staraj się unikać słodyczy (i mówi to osoba, która niemmoże
obojętnie przejść obok czekoladowych słodkości ), jedz więcej owoców, jeżeli
możesz, to nie siedź w domu cały dzień na kanapie i nie myśl tak obsesyjnie o
wadze.
Nie można się totalnie zaniedbać, ale nie można też przez 9 miesięcy liczyć
kalorii każdego posiłku.
To, co Tobie przybędzie, to stracisz po ciąży- czy wszystko i w jakim czasie-
bęzdie to zależało tylko od Ciebie .
No i od dziecka )- jak bezdei takie ruchliwe jak moje, to daję YTobie niecały
rok na dojście do wagi nastolatki )
Pozdrawiam



Temat: Przyrost wagi - POMOCY

Podobnie jak kilka poprzedniczek mam wrażenie, że to ile przybywa mi kilogramów
w ogóle nie zależy od tego, ile i co jem. W moim przypadku krzywa przyrosu wagi
wygląda jak linia spaceru pijanego królika. Nie ograniczam się szczególnie, ale
też nie objadam. Gdybym liczyła kalorie wyszłoby ok. 2000 - 2500 dziennie. Przez
pierwsze 3 m-ce schudłam 2,5 kilo potem przez miesiąc przytyłam 1 kg, przez
kolejny 2,5, w następnym (jakim cudem???) 4 kilo, w 7 m-cu ciąży 1 kg, w ósmym
znowu dużo - 3,5, a teraz od 2 tygodni waga stoi,mimo, ze mam fazę na drożdzówki
i zjadam co najmniej 1 dziennie. Dodatkowych kilogramów za bardzo nie widać.
Osoby postronne uprzejmie twierdzą, że "nic" nie przytyłam i że widzą tylko
brzuch, a ja widzę okropny celulitis na udach i pośladkach i wiem, że raczej
będę miałą problem z wbiciem się w przedciążowe jeansy Mam nadzieję, że po
porodzie szybko wrócimy do wagi sprzed, czego sobie i wam życzę
pozdrawiam
joanna



Temat: Czuje wstyd i boje sie szkoły..znów przytyłam;(((
Czuje wstyd i boje sie szkoły..znów przytyłam;(((
Czuje wstyd i boje sie pójścia do szkoły!Jak ja sie pokaże mam tydzień żeby
schudnać przynajmniej 4-5kg.Nie pamiętam już kiedy zjadłam normalnie posiłek
nie czujac sie po nim dalej nienormalnie głodna,jedząc i jedząc...nie licząc
kalorii nie mając wyrzutów sumienia i tego wszystkiego.Czy kiedyś z tego
wyjde?sama?zalezy mi,zeby nie mieszać w to leków i psychiatrów



Temat: Akcja lato 2004! Zapraszam!
to ja sie dolaczam :) do zzucenia jeszcze jakies 4,5 kilo :) na diecie od
miesiaca jestem, tyle ze kalori nie licze. moja dieta to cos w rodzaju
montignaca ale tez staram sie malo jesc i raczej tego 1000 nie przekraczam.
dzis zjadlam dwie kromki chleba pelnoziarnistego z chudym serkiem i pomidorem
i teraz 2 parowki z musztarda :) na dzis to koniec moze tylko jakies jablko
jeszcze.
pozdrawiam!




Temat: 79.7 :-))))))))))

> Nadja, po prostu wielkie gratulacje! Asz mi dech zaparlo. Jak sobie pomyślę
ile
>
> już przeszłaś wyrzeczeń... to wydaje mi się, że nic nie jest dla ciebie
> niemożliwe. A chłopaka wykorzystaj ile się da :)))
> jeszcze raz gratuluję!!!!!
> M.

Moniko, strasznie, strasznie sie ciesze, choc wciaz czuje sie
wielka i gruba, wiec prawdziwa dzika radosc bedzie w okolicach 6 :-)
Ale jeszcze kilka miesiecy temu waga 79 byla dla mnie jedynie marzeniem...
Teraz wiem, ze potrafie zapanowac nad soba, swoim cialem - to daje
korzysci takze w sensie psychicznym :-) Co do wyrzeczen - juz teraz
tak tego nie traktuje, przywyklam. Aczkolwiek nie bede wcale sciemniala,
ze nie mam czasem ochoty na pizze serowa (mniam mniam) czy cos w tym rodzaju.
Przy okazji podziekowania dla Was wszystkich a w szczegolnosci dla Ciebie i
margolki, ktora przekonala mnie do liczenia kalorii, w ktore nigdy (nie wiem
dlaczego...) nie wierzylam. No i w ogole - fajnie miec miejsce gdzie mozna sie
wyzalic jak cos nie idzie i pochwalic jak spadaja kolejne kg :-))))
buziaki!!
n



Temat: Noworoczne odchudzanie
nowa choroba!!!Tak jak Ty liczyłam kalorie przez 2lata i doigrałam sieMam
anoreksje bulimiczna i wcale mi z tym nie jest dobrze!!!Im dłużej się
odchudzasz tym więcej wymagasz ale niestety Twoje ciało i tak nigdy nie sprosta
tym oczekiwaniom!!!Na tym właśnie polega ta choroba!!!Ciekawa jestem czy też
będziesz tak trwała w tym swoim postanowieniu jak będziesz musiała wisieć nad
kiblem po każdym posiłku,płakać, ranić blizkich i ... niestety zrezygnować z
marzeń!!!Mam 16 lat, 164cm, waże 47 kg, trenuje siatkówkę i już teraz wiem że
nigdy nie będę mogła zdawać na aw-f ze swoim stanem zdrowia, który już nigdy
się nia poprawi!!!Wiem, że też Cie czeka taka choroba jeżeli już teraz nie
zaczniesz z tym czegoś robić!Lepiej już teraz szukaj pomocy np. u psychologa
szkolnego, on może Ci.ę gdzieś skieruje.Ja też byłam u psycholożki ale nie
przejeła się mną zbyt, bo wiedziała, że jestem mądrą dziewczyną.Może źle o niej
mówie, bo jak ktoś chce bardzo schudnąc to dopnie swego, ale jeżeli to wszystko
byłoby takie piękne to nie było by afery wokół tej choroby!!!RATUJ SIE!!!
POWODZENIA



Temat: Odchudzanie sie
Ann, polecam Ci i w ogóle wszystkim starającym się zrzucić kilka kg dietę
zbliżoną do cukrzycowej, polegającą na przyjmowaniu pokarmów, które w jak
najmniejszym stopniu zwiększają poziom glukozy we krwi, a co za tym idzie,
insuliny. Ostatnio dowiedziałam się od lekarza, że nadmiar insuliny w
organizmie hamuje spalanie niektórych tłuszczów. Dlatego większość cukrzyków to
osoby otyłe. Nie będąc zbyt świadoma tej zasady, przetestowałam tę metodę na
sobie Swego czasu odstawiłam cukier pod jakąkolwiek postacią - czyli nie
tylko przestałam słodzić napoje, ale też nie jem ciastek, dżemów, no słowem
jakichkolwiek produktów, które ten cukier mogą zawierać. Od przyjaciółki
dostałam w prezencie książkę "Jeść, aby schudnąć" autorstwa pana o nazwisku
Montignac (do kupienia w Empiku - książka, nie pan M . Teraz wiem, że są w
niej opisane w pewnym uproszczeniu zasady diety niskoglikemicznej. Nie wolno
łączyć pewnych grup produktów, niektóre trzeba całkowicie wyeliminować, np.
mąkę pszenną, gotowaną marchewkę (surowa jest ok , cukier, napoje gazowane,
biały ryż itp. Za to można jeść do woli Co też czynię, jako tako trzymając
się podstawowych zasad, a waga spadła mi o 5 kg i mam nadzieję, ze juz więcej
nie spadnie, bo będę wyglądała jak szkielet
Tak więc polecam wszystkim tę metodę - bez głodówek, bez liczenia kalorii.
Jeśli dodatkowo ktoś lubi lekkie potrawy, warzywa i owoce, to jest dieta dla
niego.
Acha, zapomniałabym! Piję też czerwoną herbatę pu - erh, podobno wspomaga
odchudzanie Zapach ma lekko odrzucający ale w smaku jest całkiem dobra, można
się przyzwyczaić



Temat: Weight Watchers
Zamiast liczyc kalorie, wszystko co sie zjada przelicza sie na pukty. Osobie,
ktora wazy do 70 kg wolno zjesc 18 punktow dziennie. Wiekszosc warzyw i owocow
ma 0 punktow. Raz dziennie wolno zjesc do syta ziemniakow i to tylko 2 punkty.
Proponuja naprawde fajne przepisy, smaczne i proste potrawy i nie ma zadnego
glodowania. Bylam zaskoczona, ze musze zjesc az tak duzo zeby osiagnac to 18
punktow w ciagu dnia. Wysoko punktowane sa slodycze (!!), alkohol (1 piwo - 4
punkty). Nadmiar zjedzonych punktow mozna zuzywac w czasie ruchu (pol godziny
jazdy na rowerze i mozemy sobie odjac 2 punkty). Uwazam, ze jest to ciekawy
program. Tylko, ze akurat w moim przypadku sie nie sprawdza - prowadze
nieregularny tryb zycia i bardzo bogate zycie towarzyskie, wiec co chwile mam
jakies wpadki. Poza tym smieje sie ze mnie moj maz.



Temat: Sobota - co takie pustki? :)
Sobota - co takie pustki? :)
Kto się ostał na forum? Pewnie wszystkie ćwiczycie i biegacie, tylko ja się
rozsiadłam przy komputerze :-P

Taaaaak, dzisiaj pierwszy dzień, kiedy "oficjalnie" nie liczę kalorii....
generalnie porażka :)
Piekłam babkę drożdżową, wyszły jej ogromne ilości, nie zmieściło się wszystko
do jednej formy, więc upiekłam jeszcze taką małą babeczkę - i całą pożarłam
:)))) No, dobra była.
Poza tym jadłam sałatkę jarzynową (z jogurtem), jakieś kanapki (o zgrozo!
chleb z żółtym serem!!!) i sporo bakalii....
Zafundowałam sobie też spacer - to po stronie plusów - ładna pogoda się zrobiła.
Nic to. Nie będę się załamywać. Boję się myśleć o jutrzejszym dniu, hihi. Na
śniadanie świąteczne będzie jajecznica "po chłopsku" - znacie to? Rozbełtane
jajka z mąką + sól (rzadkie ciasto ma wyjść) smaży się na maśle - podobne do
omletu, ale delikatniejsze no i w kawałkach. Pije mnóstwo masła i jest pyszne.
Na szczęście rarytasy typu żurek i szynka mnie nie biorą. To taki uboczny
dobry skutek wegetarianizmu.

Pozdrawiam Was świątecznie!



Temat: Waga i zdrowie
mam tyle lat ile kilogramów. nie ograniczm się w jedzeniu czegokolwiek-
słodyczy, mięsa, śledzi itp. jeżeli coś sobie zakażę murowane, że to nie
wyjdzie.Kiedyś miałam problem z kawą. stosując zakazy poczułam, że staję się
nałogowcem. Zaczęłąm pić tyle- ile chciałam (bywało 10-12 filiżanek dziennie).
Po tygodniu miałam dosyć. wróciłam do normy- 3-4. Widze, jak dziewczyny sie
katują, liczą kalorie- to trwa góra miesiąc a potem nadrabiją w tydzień.
Regularne picie herbaty liściastej Pu Erh + trochę ćwiczeń pomogło faktycznie
kilku znajomym.
wytrwałości życzę tym co zaczęli.
A może regularne meldunki na forum o ile kg ( lub dkg) w danym tygodniu
nastąpił spadek wagi? danych wyjściowych nie trzeba podawać - tylko ubytek w
danym tygodniu? przyznamy medal przechodni lub inną nagrodę?
A ML podawać będzie wzrost masy?



Temat: Jak zacząć ?
Kazdy organizm jest inny, co jednemu pomoze - drugiemu moze zaszkodzic.
Szczegolnie jesli ma sie jakies problemu zdrowotne.
Ale zrzucenie kilku kg nigdy nikomu jeszce nie zaszkodzilo ;)
Ja nie stosuje zadnej "diety", wiekszosc ma efekt jojo. Ale mam swoj sposob
odzywiania ktory przynosi efekty. Dieta 1000kal jest chyba temu bliska, ale ja
nie licze kalorii - ale jem dotad az ustanie uczucie glodu. Wiec mniejsze
porcje. Nie na duzym talezu, ale na malym talezyku - wtedy to wyglada naprawde
na duza porcje ;) Pierwsze kilka tygodni nie bedzie Ci latwo, ale po pewnym
czasie zoladek zacznie sie zmniejszac. Poza tym trzeba unikac jedzenia kilku
rzeczy: pszenicy (chleb zytni tez odpada bo maka pszenna jest jego podstawowym
skladnikiem), skrobi i bialego cukru. Ziemniaki wiec odpadaja. Nie mowie, zeby
sie katowac ale trzeba te 3 rzeczy powaznie ograniczyc. Naprawde mozna przezyc
dzien bez chleba ;) Natomiast warzywa (szczeg. gotowane) sa dozwolone bez
ograniczenia! Nie jestem zwolennikiem miesa, jak lubisz to mozesz jesc, ale nie
tluste paszety...
Dlugo by pisac :) Nie wiem nawet czy to Cie zainteresowalo ;)
Pozdrowienia i jak chcesz to jeszcze cos wystukam ;)




Temat: Jak z Wasza waga po odstawieniu?
Karmilam przez 2 lata i 2 miesiace. Przez pierwsze 18 miesiecy bylam na diecie
eliminacyjnej; bardzo szybko schudlam (12 kg) i trzymalam tej wagi az skonczylam
diety. Nie obzarlam sie, ale jadlam (i nadal jem) co chcialam. Prowadze niestety
siedzacy tryb zycia i nie licze kalorie. Teraz moja corka ma 3 lata i 7 miesiecy
a ja mam 10 kilo do stracenia
Mysle ze nie ma sensu brac jakies leki, ale trzeba bedzie uwazac na co jesz i
probowac cwiczyc regularnie jesli chcesz utrzymac obecnej wagi. Nie mowie
oczywiscie ze bedziesz przetyc 10 kilo od razu kiedy przestaniesz karmic. Mysle
ze to jest sprawa indywidualna - ja niestety mam sklonnosci do tycia.
Pozdrawiam, Kathleen



Temat: zazdrosc - o cos, nie o kogos
Jestem i to o jedno i to bardzo specyficzne "cos". Mianowicie potrafie
zzieleniec widzac mniej wiecej rowiesnika, ktory wyglada w duzo lepszej formie
fizycznej niz ja. Tak tez mialo miejsce w ten weekend. Wyciagnalem swoje
zeszloroczne jeszcze kompielowki. Wlazly na tylek z ciut wiekszymi oporami niz
w ubieglym roku, ale zona utwierdzila mnie w przekonaniu ze wszystko jest ok.
Cora z synem troszke mieli radochy wiecej niz rok temu, ale wzialem to na karb
mody; tutaj nosi sie jako kompielowki cos, co my bysmy nazwali "dynamowkami", a
ja stary europejczyk, zakladam cos "po naszemu" (patrz; cos podobnego, co
Bodzio ma na swojej szanownej ) Dzieciaki tutaj uwazaja ten fason za niegodny
osobnika o heteroseksualnym podejsciu do zycia No i narobilo sie; spotkalem
kogos, kto chyba nic innego nie robi tylko liczy kalorie i siedzi w gym'ie...
tak czy inaczej wyglada fantastycznie. Nie musze chyba mowic, ze spartaczyl mi
nastroj caly poranek, ale tez cholera mnie ruszyla na powaznie. Wracajac z tego
weekendu, pojechalem prosto (nie wchodzac nawet z drogi do domu!!) do gym.
Wzialem wszystkie informacji i juz jutro, bede walczyl jak lew z tym cholernym
tluszczem. Jestem wsciekly na siebie, ze doprowadzilem do takiej sytuacji, ze
jestem az tak tlusty. Fuj!

Nie mam jeszcze dokladnie opracowanych szczegolow, ale chce zaczac powazna
akcje wspolnego podtrzymywania sie na duchy dla wszystkich zainteresowanych.
Oczywiscie, wszystko zalezy czy zainteresowani beda.

Oto do czego potrafi doprowadzic zazdrosc!

PS - Chetni do wspolnej motywacji na odchudzanie dajcie znac i laczmy sie!



Temat: dieta mleczno-bananowa
Cholera, systam mnie wylogował i wcięło gdzieś poprzedni post!!!

Otóż - nie wierzę w takie diety. To znaczy - jeśli będziesz faktycznie jadła 4
banany i 2 szklanki mleka dziennie, to schudniesz - bilans energetyczny będziesz
miała ujemny. Ale - to nie jest dobra droga. Efekt jo-jo niemal murowany.
Dodatkowo jest ryzyko nabawienia sie niedoborów witamin i mikroelementów -
wprawdzie banany są bardzo zdrowe, ale nie zawierają wszystkiego, czego człowiek
potrzebuje.
Moja rada - domyślam się, że zależy Ci na szybkim efekcie i masz niewiele kg do
zrzucenia? Jedz przez tydzień same warzywa. Potem - 1000 kcal żeby utrzymać
rezultaty i nabrać odpowiednich nawyków.
Żeby być szczupłym trzeba zachowywać odpowiedni bilans - nie dostarczać więcej
energii, niż organizm spala. Do tego niestety trzeba liczyć kalorie... Nie
oznacza to, że nie można jeść słodyczy, czy tłuszczu - trzeba znać swoje
zapotrzebowanie energetyczne i go nie przekraczać. Jeśli chce się chudnąć - to
nie tylko nie przekraczać, ale jeść mniej niż potrzeba.

Nie polecam tej diety, chociaż napewno jeśli będziesz na niej krótko, to nic sie
nie stanie (w sensie zdrowotnym). Tylko będziesz musiała potem bardzo uważać na
to co jesz - efekt jo-jo...



Temat: chcę schudnąć ale nie wiem jak
Sluchaj...musisz troszkę nam o sobie opowiedzieć.
Czy już kiedykolwiek się odchudzalas, czy umiesz liczyć
kalorie,czy wiesz wogóle na czym polega oduchdzanie?
To bardzo ważne.
Przede wszytkim nie możesz przekraczać 1000kcal na dzień.
Zrezygnować z tlustych potrwa,slodycze ograniczyć do min.
Jesc 5 malych posiłków dziennie,pic 2l wody,nie jesc po
18 godz.,zamienić niektóre wysokokaloryczne potrawy na
te mniej kaloryczne,patrzeć na zawartosc tluszczu na
opakowaniach produktów, im mniej tym lepiej dla Ciebie.
To takie ogóle rady.Acha , no i staraj się więcej ruszać niż
dotychczas .
POzdrawiam i mam nadzieję ze Ci się uda.



Temat: do blodymarry:)))))
Witam serdecznie :)!
Jak się udało? Hmmm właściwie to zmusiło mnie życie ;)... miałam operację no i
po niej obowiązkową dietę przez pół roku, nie jest ona super drastyczna,
eliminuje calkowicie tłszcze, potrawy ciężkostrawne, mięso dozwolone tylko
gotowane... mam calą listę tych produktów które mi wolno a których nie ;), nie
liczę kalorii, jem 4-5 malych posilkow, ostatni do 18 i pije masę wody :),
pozwalam sobie nawet czasem na coś slodkiego, ale z tym walczę :)... do tego
sobie ćwiczę, ale niezbyt regularnie, bo czasem jeszcze jakies boląćzki
pooperacyjne się pojajwiają; stosuje krem wyszczuplający bo kiedys sie
odchudzalam wcześniej i zafundowalam sobie okropne rozstępy, wiec teraz
uwazam... i tak jakoś zeszło :)... jednak jeszcze conajmniej drugie tyle przede
mną ...

Cieszę się, że chcesz ze mną zacząć :). Jezeli mialabyś ochotę kiedys napisać
to moj nr gg 2876607.

Tak wogole to jak zsumowalam ostatnio to odpoczątku odchudzania schudlam 24kg!
Taki grubas byłam :).
Pozdrawiam Cie gorąco, napisz czy zaczelas i jak idzie :)



Temat: DZEIN II
Wyliczacie sobie kazdy zjedzony listek salaty i okruszek chleba, a moze byscie
sie pochwalily ile minut dziennie spedzilyscie na spacerze, bieganiu,
uprawianiu jakiegos sportu i, na przyklad, o ile mniej czasu spedzacie przed
TV.....? Tym sie mozna chwalic, a nie opowiadac o nieustajacym glodzie,
liczeniu kalorii w kropli wody i o pokusach, ktore na Was czaja sie na polkach
w supermarkecie.



Temat: to ja! słomiany zapał! zaczynam
Witam, witam
Ja również sie przymierzam do diety. Po raz 2. Pięć lat temu super schudłam 14
kg (potem zaszłam w ciążę i teraz waże tylko o 5 kg mniej niż przed
odchudzaniem).Obecnie nie mam motywacji i siły (praca, dziecko). Poprzednio
skupiałam sie tylko na diecie, skrupulatnie liczyłam kalorie (miałam na to
czas). Na początku diety człowiek jest wykończony, pojawiaja się często bóle
głowy i wszystko kusi:)Wtedy nie pracowałam więc mogłam pozwolić sobie na
"usypianie" mojego głodu i wściekłości, że jestem głodna (szłam spać, byle by
nie myśleć o jedzeniu). A poza tym trzeba miec spokoj i zero stresu, bo np w
moim przypadku stres = jedzenie. Teraz prowadzę zupełnie inny tryb zycia i może
dlatego jest mi cięzko zabrac sie za siebie. Juz nie powiem ile razy od
urodzenia dziecka (3,5 roku) probowałam zacząć. Ale zawsze dieta konczy sie na
2,3 dniu. Nie mam tyle siły a moze i motywacji co kiedyś. Ukochane dziecko
jednak potrafi wykończyć:)) Teraz własnie siedzę i planuję "menu" na przyszły
tydzień, ale już wiem, że może mi się nie udać. A z takim podejściem to nie
sądzę żebym dała radę. Koniecznie muszę wymyśleć cel, muszę mieć motywację.
Kosjanka.... oczywiście trzymam kciuki, wiem że może się udać, sama jestem tego
dowodem, postaram sie zacząć i, najważniejsze, wytrwać:))



Temat: DZIEN I DIETY SPIS MENU
Dziewczyny, ja Was podziwiam!!
sama ciągle nie mogę się zmobilizować, a nawet jeśli już, to następnego dnia
cała dieta mi się sypie, bo wyrównam poziom "utraconego" tłuszczu tabliczką
czekolady ;))
powiedzcie mi choć, czy dieta 1000 kcal naprawdę przynosi efekty??
sama nie wiem jak miałabym liczyć te kalorie, powiedzcie -nosicie ze sobą
jakieś "ściągawki" czy po prostu już tak mniej więcej wiecie co możecie zjeść,
a czego nie, żeby zmieścić się w magicznym 1000??
pozdrawiam serdecznie:))
Kasia



Temat: 2 miesiące dzisiaj mijają!!!
Hej!
Piewrwsze dawa tygodnie sierpnia sama się odchudzałam. Liczyłam kalorie, jadłam
do 800 kcal. MOgłam tysiac, bo włąśnie taką dietę sobie dobrałąm. Potek na dwa
tygodnie pojechałąm w góry na wczasy odchudzające. Pierwsze trzy dni na
śniadanie było: 1/2 grejfruta, kwa/herbata bez cukru, na obiad mieso gotowane,
plus gotowane warzywa. i przed obiadem pół grejfruta, na kolacje, 1/2
grejfruta, jajko, lub pomidor. Dwa kubki soku, jeden z warzyw, drugi z owoców.
I dużo ruchu, masę ruchu, nie ma siedzenia!!!!!!!!!!! NIe ma stania, nie ma
nic, prócz ruchu:)))
Potem trzy dni normalnego jedzenia, z zachowaniem umiaru, tam najwięcej
schudłam, a teraz jem grejfruty, ale rano piję do połowy grejfruta kubek soku
z marchwi około 6,30 rano. W skzole około 10 jem jabłko, potem w południe, bądź
bliżej 13 jem kefir/jogurt, w najgorszych ndiahc kanapkę z ciemnego chleba.
Albo z chrupkiego;)))
Popołudniu jem ciepły obiad, staram się, a jak nie, to jem warzywa.
Jeśłic hodzi o "słodkie" to jem od czasu doc zasu rurki bez niczego puste w
środku i niczym nie posypywane na wierzchu.
Ja jestem zwolenniczką mięsa, na szczęście już mi przechodzi, ale jeszcze na
początku września to nie mogłam żyć, ciągle jakiś drób, kurczak w galarecuie,
domowej robboty, mięso gotowane, z grilla bez panierek zp rzyprawami, z
piekarnika, ojesus, mama miałą pełne ręce roboty:-))))
Ale teraz mi przechodzi:)
Ewa



Temat: witam:)
Eh, ja to samo :) Do polowy dnia licze kalorie a potem...

Ale od dzis.. :) W koncu nie moge zaprzepascic tych 35 dni diety i zazdrosci
kolezanek :)

Wiec juz rano pocwiczylam troche, obejrzalam sobie gwiazdy bez makijazu (
www.deansplanet.com/nomakeup.html ) i zaraz mi lepiej :)



Temat: moja dieta - asjo, zapraszam..
agick dziękuje, widze, ze bardzo sie napracowalas, zeby mi to wszystko wypisac,
nie wiem jednak czy dam rade to wyliczac przy kazdym posilku, nigdy nie bylam
mocna w liczeniu kalorii, a juz wartosciowanie produktow pod wzgledem
weglowodanow, bialek, tluszczow itp to dla mnie czarna magia; no ale moze jakos
sie uda
pozdr.



Temat: to ja! słomiany zapał! zaczynam
to ja! słomiany zapał! zaczynam
Wiatm! Ponieważ nie jestem wogóle konsekwentna i nigdy nie wytrwałam na żadnej
diecie, zgłaszam się tutaj, żeby mi było wstyd jak coś zglucę. A wstydzić się
nie lubię. Od trzech dni liczę kalorie, ma być ich tysiąc. Wychodzi narazie
troszkę więcej. Od dziś zaczęłam 6 weidera, bo dorobiłam się brzuszyska po
dzieciach. Piję herbatkę slim. Będę szczęśliwa jak zrzucę 10 kg za jakiś czas
nie wiem jaki to będzie u mnie. Teraz mam około 74 kg( nie mam wagi, ale
zakupię w najbliższym czasie)Acha , jeszcze chodzę na piechotkę do pracy,
razem około godzinki zawsze w szybkim tempie. Kto chętny niech dołączy albo
potrzyma kciuki. Pozdrawiamm dietujących:)




Temat: Dzienniczek odchudzania :-)
a wiec tu sie ukryrlyscie, ok moze byc ten watek , a jak zmienicie forum, to
dajcie znac;
he he, tez nagrzeszylam w weekend, juz sobie tak myslalam, 1.03, poniedzialek,
idealny termn na rozpoczecie rzetelnej diety, teraz jeszcze sobie pofolguje,
ilez to juz takich idealnych dat bylo w moim zyciu, he he;
takze sumiennie zaczelam wczoraj kolejne odchudzanie, chocizaz zeszly tydzien z
wyjatkiem niedizeli tez sie trzymalam i nawet 1,5 kg od polowy luego zlecialo a
i w spodniach luxniej;
ja dalej nie potrafie tych kalorii liczyc, no ale jem 2xdziennie i staram sie
niskokalorycznie i nieduzo, a wiec:
sniadanie-jogurt z lyzka musli(jogurt jakies 145,), platki z miodem (jak
skoncze paczke to beda juz zwykle)na mleku-miseczka i pol rybki w galarecie (to
akurat 58 kcal)
obiad:marchewka gotowana, buraczki tez, sorowka coleslaw i kawalek miesa
wieprzowego w sosie
no i pol godz. biegu i ponad 20 min cwiczen, w tym 90 brzuszkow i innych
wygibasow
pozdr



Temat: polecam ksiazke
polecam ksiazke
Wszystkim, ktorzy licza kalorie - "500 przepisow diety 1000 kcal" czy jakos
tak. Wydal ja Proszynski. Ksiazka ma ponad 300 stron z przepisami
podzielonymi na sniadania, zupy, dania glowne, desery, przystawki i salatki,
a wewnatrz dziela sie jeszcze na takie: do 50 kcal, do 100 kcal itd. Nie
trzeba sie zastanawiac ile co wazy i jak to zsumowac kiedy zrobi sie z tego
jakas potrawe :)
Kupilam w saloniku prasowym za niecale 25 zl, ale wiem, ze mozna tez zamowic
przez internet




Temat: wyzdrowiał
Gratulacje wyjscia z tego piekla.
Jakos nie moge sobie wyobrazić mnie
zdrowej, normalnie jedzącej,nie liczącej
kalorii, nie przejmującą się wagą i tym
jak wyglądam.
Nie potrafię się wyobrazić innej,choć bardzo
bym chciala!
Jeszcze raz gratuluję Wam i podziwiam,naprawdę.




Temat: herbatka slim figura 1 oczyszczanie od dziś piję
hejka!
obecnie piję pu erth (czy jakoś tak) o smaku gerjpfrutowym,
zaparzam sobie trzy saszetki w 1,5 - litrowym dzbanuszku i wypijam
popołudniu, fajnie działa na nerki i wątrobę, ja tam ja piję,nie dla
schudnięcia, lecz dla pracy wątroby, bo to główny narząd wraz z
woreczkiem do spalania tłuszczu, ta herbata nie odchudza, lecz
poprawia pracę wątraby, a ta spala wtedy lepiej tłuszcz...
nie liczę kalorii, ale zupełnie odstawiłam chleb i ziemniaki na
rzecz warzyw, wybieram potrawy chude, bo po tłustych mam zgagę -
więc wątroba ma przerąbane, zero smażonych rzeczy, za to duszone,
uwielbiam brokuły, mrożonki, wykombinuję coś w połączeniu z chudym
mięskiem, nawet ryb nie smażę, lecz gotuję w wywarze rosołowym i
podaję z duszonymi warzywami, jak mi się coś przypomi, to dopiszę ;-)
dążę do 56 kg, na razie mam - wynik poranny- 61,7 kg, a ważyłam 70
kg, powoli zrzucam od kwietnia, niestety nie ćwiczę, bo leniwa
jestem, na bank zejdę do wymarzonej wagi, bo zupełnie zmieniłam
nawyki żywieniowe, wyeliminowałam zły tłuszcz i nie łączę
węglowodanów z tłuszczami, zwracam uwagę na indeks glikemiczny
(czasem), ale nie przesadzam ;-)chyba minął mój krytyczny moment, bo
jakieś 2 tygodnie waga zatrzymała się na 62 kg, teraz powolutku
idzie w dół...
Pozdrowionka



Temat: 1000 kcal z dostawą do domu?
1000 kcal z dostawą do domu?
Dziewczyny, podobno są firmy które przygotowuja i dostarczają dietetyczne
posiłki (1000kcal) do domu. Moze macie kogos sprawdzonego w w-wie? Przy moim
trybie życia naprawde trudno mi jest skrupulatnie liczyc kalorie, więc bardzo
chetnie skorzystałabym z ich usług!




Temat: Nasze dietki :-)
Panno Open Fire,
Jakieś efekty? Zryta psychika, myśli samobójcze, zazdrość innym pewnym siebie
dziewczynom, że mogą zyc i cieszyć się powodzeniem, bo są ładne i zadbane, a
ich życiem nic nie rządzi, żadna tam jakaś gówniana anoreksja, tylko one same
ciesząc się każdą chwilą. Inni ludzie doceniają ich otwartość na świat, energię
i dobry humor. Nie siedzą godzinami przed lustrem ścierając niewidzialny
tłuszcz papierem ściernym z bioder i liczeniem kalorii. Są wolne... Robią to,
na co mają ochotę, są indywidualne i nie potrzebują do życia żadnych
uzależnień...

Pozdrawiam. Missy.



Temat: Nie moge!
Nie moge!
Nie moge. Po prostu juz nie moge. Dwa tygodnie wyrzeczen i dyscypliny i nie
widze zadnej roznicy. Zero. Pije wode, lykam chitochrom, licze kalorie i
nadal nic. Jestem zrozpaczona. Chce czekolade!
Jest to o wiele trudniejsze ze mam duzo tych kilogramow do zrzucenia i droga
sie wydaje taka dluga. Chcialabym widziec jakies efekty na zachete. Czemu nie
nie trace?



Temat: Czy to bulimia?
Dziewcze - nie strasz mnie. Mam prawie wszystkie objawy, ale nie chcę być
bulimiczką. A skoro się nią nie czuję i nie chcę to nie jestem, nie? Prawda??

co ja robie w zwiazku z bulimią??
> 1)pu-erh pare dzbanków dziennie (Figura i ziołowe też)
> 3)wymiotowanie...
> 4)a fundament mojej bulimii to wypluwanie jedzenia, jedyne co to delektowanie
> sie smakiem, bo tylko dla tego jemy :P poprzezuwam i wypluwam
(no i mam DOKŁADNIE to samo... biorę przy mamie żarcie z lodówki, tak żeby
widziała, a później... Wiadomo, no przecież tego nie jem! Do zlewu! i wyrzuty
sumienia... Jak zjem to jeszcze gorzej, bo lecę do kibelka na wiadomo co.)

Tyle tylko, że ja jeszcze staram się ćwiczyć i jakośtam panuję nad głodem. Nie
obżeram się. Liczę kalorie. Straciłam 8 kg w czerwcu, ale im jestem chudsza,
tym wydaje mi się, że jestem grubsza, bo mi się fałdki na brzuchu tworzą i
takie tam...

Kolejne pytanko. Ile kilogramów mają anoreksje, a ile bulimiczki?



Temat: dieta 1000kcal.....
Dokładnie tak - jesz zupki z papierka. Ta dieta jest naprawde skuteczna, ale
nie wierz w bajki, że dochodzi do jakiegoś zakwaszenia organizamu, co zmniejsza
apetyt. To naprawde dieta dla ludzi o mocnych nerwach:-) Ale jeśli ma się
motywację to warto spróbować. Przynajmniej nie musisz się martwić o gotowanie,
liczenie kalorii i tym podobne rzeczy. Zalewasz wodą proszek i już gotowe.



Temat: NIE MAM DLA WAS ZROZUMIENIA
Olu daruj sobie te komentarze. czy niewiesz do czego sluzy to forum? napewno
nie do takich wypowiedzi. tak, to prawda ze kazdy ma prawo do swojego zdania,
ale w Tobie niema za gorsz wspolczucia. zamiast pocieszyc biedne dziewczyny
ktore dzien w dzien zmagaja sie z choroba, niszcza cialo fizyczne i psychiczne,
to Ty je bardziej pograzasz... zal mi Ciebie, bo nie potrafisz wczuc sie w
sytuacje innych, pokrzywdzonych. a czy Ty nie weszlas tu z jakiegos powodu?
odzywiasz sie normalnie, zdrowo i nigdy nie liczysz kalorii? nie cwiczysz, nie
masz wyrzutow sumienia po zjedzeniu kanapki, nie naduzywasz srodkow
przeczyszajacych, nie wymiotujesz, nie glodzisz sie... nie???? to po co, no
napisz prosze, po co tu jestes? nie pomagasz - to napewno. dolujesz, zanizasz
samoocene. dziewczyno, pomyls raz o innych a nie tylko o sobie. nie znam Cie, i
chyba nawet niechcialabym poznac. mam szczescie ze otaczaja mnie sami zyczliwi
i sympatyczni ludzie a wypowiedz jakiejs zapatrzonej w siebie, lub
prostolinijnej panienki z internetu. milego zycia. zegnam



Temat: ze slonecznej hiszpani...
ze slonecznej hiszpani...
zaczelo sie niewinnie-chcialam tylko zdrowo sie odzywiac i stracic 3kg.na
poczatku zrezygnowalam z tluszczu,potem z cukru,zaczelam intensywnie uprawiac
sport,liczylam kalorie,zalozylam zeszyt,kupilam wage i stalo sie-stracilam
kontrole.zostalam anorektyczka.zamiast 3kg stracilam 8.teraz jestem
bulimiczka ktora nie tylko traci kilogramy ale i chec do
zycia,przyjaciol,nerwy,i faceta ktorego to wszystko przerasta.moja rodzina
mnie nie poznaje,a lekarze rozkladaja rece.siedze w tej hiszpani,gdzie mialo
byc tak pieknie,a jedyne co co mam to moja choroba,samotnosc,zal,gniew i
nieudana proba samobojcza istrach przed nowym dniem.ale i tak was wszystkich
pozdrawiam.gdziekolwiek jestescie.




Strona 1 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 231 rezultatów • 1, 2, 3