They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: liczby rzymskie przykłady





Temat: 2 programiki z pythona i perla POMOCY!!!!!!!!!!!!!
2 programiki z pythona i perla POMOCY!!!!!!!!!!!!!
Napisz program, który wyznacza największy wspólny dzielnik podanych
liczb.

Wejście
Na wejście programu podana zostanie pewna ilość zestawów danych.
Każdy z zestawów składa się z ciągu rozdzielonych spacjami liczb
naturalnych, po których następuje zero. Poszczególne zestawy zostaną
rozdzielone znakiem nowej linii.

Wyjście
Dla każdego z wczytanych z wejścia zestawów należy wyznaczyć
największy wspólny dzielnik liczb tworzących dany zestaw.
Poszczególne wyniki należy oddzielić od siebie znakiem nowej linii.

Przykład
Wejście:

24 12 6 0
10 5 1 0
3 0

Wyjście:

6
1
3

__________________________________________________________________
Napisz pogram, który zamienia liczby rzymskie na liczby arabskie.

Wejście
W każdej linii znajduje się oddzielny ciąg znaków, który może
reprezentować liczbę rzymską.

Wyjście
Jeśli ciąg znaków reprezentuje liczbę rzymską, to wypisz jej
wartość, w przeciwnym razie napisz -1. Uwaga! Najwiekszą
dopuszczalną liczbą rzymską jest 3999, wszystkie większe należy
traktować jako niepoprawne.

Przykład
Wejście:
MCCCLXIV
MMMCCXXIV
MMMCCCIII
MMXMVII
MIETEK
XIIII
Wyjście:
1364
3224
3303
-1
-1
-1

wskazówki pomoc jakas prosze...



Temat: Tylko dla... jfalka...lucbacha...luxer...
megalomaniac napisał:

> hm...dzieki za dedykacje:-)))
> mam przynajmniej pomysl na zadanka dla dzieci w piatych klasach:-)))
> moze nazwac to kamuflaz rzymski:-))) nie wiem???
>
> mija juz nam ten tłusty roczek 2003...
>
>
Kamuflaż rzymski. Dobra nazwa. Łatwo przyswajalna. Podoba mi się :)))
Trudno tu stosować CHRONOSTYCH lub CHRONOGRAM, bo to raczej związane z inną
epoką, a i język nie ten. Brzmi jakoś chropowato.
Przypomniałem sobie kiedyś o tym gdy złapałem się na tym że zapomniałem jak się
pisze i odczytuje inne większe liczby rzymskie oprócz dat (miesięcy). Tu był
przykład bardzo prosty. Ale zadanka, jak najbardziej, tak dla wprawki abyśmy
mogli zapisać i odczytać liczby w tym sposobie zapisu.

JF






Temat: matematyka - Europa oddala się czołówki
podzielić się ? czym ? brak źródeł :))
ellipsis napisał:

> Układ dwójkowy jest najprostszym układem pozycyjnym i służyć do demonstracji
> innych układów pozycyjnych. Inne podstawy zostawiłbym na zajęcia
pozalekcyjne,
> a
> nie zmuszał uczniów do pamiętania, że np. w układzie szesnastkowym 9+9=12 - i
> bez tego niektórzy z nich mają kłopoty z dodawaniem.

lepiej dodawać w liczbach rzymskich ...

> > skoro uważasz , że nie są potrzebne w praktyce , znaczy że ich
> > nie znasz
> :) Wydaje mi się, że U6 swoim zwyczajem ocenia innych nie znając ich. Ciekaw
> jestem jakie zastosowanie praktyczne (zrozumiałe dla wszystkich uczniów!) zna
U
> 6
> - ułatwienie zapisu binarnego nie jest zastosowaniem, bo trudno wskazać
> zastosowanie (ponownie: zrozumiałe dla wszystkich uczniów) zapisu dwójkowego.
> Może U6 podzieli się z nami tą wiedzą?

chciałem dać link na ciekawe zadanie które dwa lata temu pojawiło
się na GMiL - fantastyczny przykład na zastosowanie liczb
binarnych - no niestety , to następny mankament polskiej edukacji .

zadanie zniknęło ....kup sobie książeczki które tam reklamują
i znajdź to zadanie - ja gdzieś ja mam , ale nie chce mi
się szukać - teraz zajmuję się innymi sprawami .

strony edukacyjne w języku polskim praktycznie nie istnieją - jak o edukacji to
głównie w celach komerycjych - "kup książeczkę"




Temat: Potega USA dopiero nadchodzi...
psychologia to nie to forum..tutaj jest polityka
a jak Rzymscy dowodcy urzadzali triumfy w Rzymie po kolejnych zwyciestwach to
Rzym tez upadal???

a jak angielscy lordowie w XVII wieku gadali przy herbatce o tym ze Anglia
jest potega to anglia upadala???

*******************************************************************************

3 rzesza byla momentem w historii,ZSRR rowniez,Imperium Mussoliniego po
pokonaniu Ethiopi w ogole nie aspirowalo do swiatowej potegi - co to w ogole
za idiotyczny przyklad,podanie "Imperium Brytyjskie w okresie międzywojennym"
jest rownie idiotyczne - przeciez imperium brytyjskie mialo czasy swietnosci
dawno za soba i wyrwanie takiego kontekstu historycznego jest idiotyczne...

USA nie jest momentem w historii,swojej potegi nie zbudowalo w 5 lat,potega
USA nie jest kwestia doktryny jednego czlowieka,USA swoja pozycje budowalo
przez caly XX wiek - twoje przyklady "momentowe" sa wiec w ogole
irracjonalne...

USA swoja potege budowalo cierpliwie i spokojnie - sila militarna jest efektem
potegi gospodarczej i wplywow tego panstwa - nie jest natomiast motorem
napedowym...

pozycja USA nie przypomina wiec zadnego z podanych przykladow - jest
wypracowana na stabilnym podlozu,cierpliwie i spokojnie,nie jest uzalezniona
od szczescia ani od losu...

USA ma ogromny potencjal co widac z tych statystyk...

jego sytuacja wiec przypomina wlasnie dokladnie Rzym - juz nie imperium
brytyjskie ktore bylo imperium kolonialnym.

takie sa fakty...

ja podaje liczby - ty podajesz marzenia i "co ci sie wydaje"...

matematyka wygrywa z marzeniami...life is life



Temat: do Stefana: o matematykach
sullivan1:
> "mathematica" wyglada po lacinie (troche, bardzo - nie wiem) jak liczba mnoga
> - moze nawet jest liczba mnoga ?

Po łacinie, to są dwie możliwości:

(1) albo to jest rodzaj żeński, mianownik l.poj. brzmi ,,mathematica'';

(2) albo to jest rodzaj nijaki, mianownik l.poj. brzmi ,,mathematicum'' a
,,mathematica'' to mianownik liczby mnogiej.

Myślę, że jednak obowiązuje (1). Bo na przykład istnieje pismo ,,Fundamenta
Mathematicae'' == podstawy matematyki. Ta forma wyklucza rodzaj nijaki.
Istnieje też pismo ,,Acta Mathematica'' == akty matematyczne. Tu jest właśnie
rodzaj nijaki, ale to jest przymiotnik.

Po napisaniu tego na wszelki wypadek zajrzałem do słownika łacińskiego... i tu
zaskoczenie. Otóż to wszystko jest prawdą, tylko że oprócz rzeczownika
,,mathematica, -ae'' istnieje jeszcze rzeczownik ,,mathematica, -orum'', czyli
rodzaj nijaki, liczba wyłącznie mnoga. Dokładnie taki, o jakim piszesz.

A ,,mathematica'' w ogóle jest słowem pochodzenia greckiego i tam a nie w
łacinie należy szukać jego korzeni. Rzymianie nie znali się na tym. Jak im do
czegoś była potrzebna matematyka (np. od ponumerowania ich ulubionych kohort) to
wzywali jakiegoś Greka. W końcu matematyka jest również sztuką a inter arma
silent musae...

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak



Temat: Niesamowite
Ludzie,uzmysłowcie sobie, że te wszystkie ...
"niesamowitości" wynikaja z tego, że używacie systemu dziesiętnego. A nie jest
on jedynym mozliwym i przyjął się zapewne dlatego, ze mamy dziesiec palców u rak.

Komputery używaja w swoich "wątpiach" systemu binarnego (dwójkowego), ósemkowego
(oktalnego) i szesnastkowego (heksadecymalnego) i jeśli te liczby zapisać przy
pomocy tych kodów, to prawie wszystkie "niesamowitości" znikają. Nawet wtedy,
gdy zapisać te liczby w systemie rzymskim.

System liczbowy to jest trochę jak jezyk. Tak samo bywa, ze jakiśtekst napisany
w jednym języku jest z jakis przyczyn niezwykły. A ten sam tekst przetłumaczony
na inny jezyk zupełnie te osobliwośc traci.

Na przykład, weźmy taki tekst po polsku:
"Papuasi produkowali piwo przed przybyciem pierwszych podrózników. Podróznicy,
przybywszy, porwali Papuasom przyprawy, powodując poniechanie produkcji piwa.
Podzwrotnikowy prąd powietrza powodował piekielne pragnienie, Papuasi przeto
póty pracowali pod przewodnictwem prowodyrów, póki piwo ponownie pozwoliło
przepłukać palące przełyki".

Osobliwością tego tekstu jest, ze każde słowo zaczyna sie na P i dlatego jest
śmieszny. Ale przetłumaczcie na jakikolwiek inny język, i juz robi się tekst
niczym sie niewyrózniający, poza może kretyństwem.

Podobnie z liczbami. Wyrażone w jednym języku cyfr, pozwalaja odnaleźc rózne
numerologiczne "niesamowitości". A gdy przełozyć dokładnie te same liczby na
inny system, to cała ta "magia" znika.




Temat: kolejny przykład miłości do formy
kolejny przykład miłości do formy
Beata Łabutin w artykule zatytułowanym: "Aptekarze ostrzegają:
pacjent zapłaci za błąd lekarza", dostępnym na gazeta.pl:

miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,7151137,Aptekarze_ostrzegaja__pacjent_zaplaci_za_blad_lekarza.html

opisuje protest aptekarzy przeciwko przerzucaniu na nich obowiązku
drobiazgowej kontroli i wyłapywania nawet mało istotnych błędów
lekarskich na receptach.

Najmniejszy błąd lekarza miałby skutkować pełną odpłatnością leku.

"- To zły pomysł - mówią aptekarze. - Czasem na recepcie brakuje
numeru telefonu przychodni, w której zatrudniony jest lekarz, albo
wieku pacjenta - a ma to być wymagane w przypadku recepty dla
dziecka poniżej 18. roku życia. Bywa, że lekarz wypisze liczbę
opakowań leku cyfrą rzymską, a nie arabską. I to już jest błąd.
Czasem brak numeru mieszkania pacjenta. I co - dlatego mam brać od
niebogatych emerytów sto procent ceny leku, skoro należy mu się na
przykład medykament w ryczałtowej cenie 3,2 zł? - pyta Bereśniewicz-
Blana."




Temat: Pytanie do sympatyków RAŚiu
w36 napisał:

> > Rozumowanie oparte na dwóch wątłych przesłankach: zwolennik autonomii to
> > separatysta, separatyzm wiąże się z ofiarami. Czy możesz podać liczbę ofi
> ar
> > współczesnych separatyzmów: szkockiego, flamandzkiego, katalońskiego,
> > lombardzkiego, gwadelupskiego, zakarpackiego?
>
> A dlaczego nie dopisałeś tego baskijskiego akurat?

Och,nie dopisałem rzecz jasna też kosowskiego, tamilskiego czy abchaskiego,
rzecz jasna. Z oczywistego powodu - bo pokazywałem, że separatyzm może być wolny
od przemocy, co czyni fałszywą z gruntu Twoją kalkę myślową, którą tak próbujesz
przylepić do zwolenników autonomii.

> Też autonomia przecież i tak chwalona w Raś.

Sugerujesz, że RAŚ popiera ETA?

> Dobierając przykłady do dyskusji weź pod
> uwagę model separatyzmu na Śląsku, co do którego masz przecież nawet bardzo
> liczne próbki tu na naszych forach.

O ilu przypadkach przemocy ze strony separatystów słyszałeś do tej pory? Było
ich tyle, co rzymskich salutów na Annabergu?

> Poza tym w tych Twoich "ładnych" przykładach chyba nie ma
> autonomii, która była by wywalczona siłami chuliganów stadionowych.

Mógłbyś się zdziwić. Niemniej rozumiem, że lepiej jest zwalczać autonomię ręka w
rękę z neofaszystami?




Temat: Przyczyny upadku I RP szlacheckiej
Nie uważam abyśmy byli pod względem liczby utalentowanych ludzi jakoś specjalnie
pokrzywdzeni. Samo przyznanie komuś przydomka Wielki wielkim go jeszcze nie
czyni. Zresztą popatrzmy na fakty. Państwa rozbiorowe też nie mają w swoich
szeregach tuzinów władców z przydomkiem Wielki. np. w Rosji jest to 2: Piotr I
Wielki i Katarzyna II Wielka, tak samo Prusy też mają 2: Fryderyk Wilhelm
Hohenzollern (tzw. Wielki Elektor) i Fryderyk II Wielki czy Austria; tutaj ten
przydomek w ogóle się nie pojawia (chyba żeby wliczyć w to cesarza rzymskiego
narodu niemieckiego Ottona I żyjącego w X wieku.) Poza tym trudno mówić że
obcokrajowcy na polskim tronie to wyłącznie miernoty. Podajesz przykład Wettinów
ale pamiętejmy, że władców tych, a szczególnie Augusta III narzucili nam
przemocą Rosjanie. W czasie elekcji w 1733 r. początkowo została przeprowadzona
jedna elekcja na której St. Leszczyński uzyskał 13,5 tys. kreesk, poxniej zaś
Rosjanie zwołali kolejną na której obrano Augusta III liczbą głosów 1000. A
przypomnijmy tylko że właśnie temu Leszczyńskiemu budowano w Lotaryngii pomniki.
Zresztą pomijając nawet Leszczyńskiego warto chyba uznać klasę Batorego, także
obcokrajowca, który do miernot raczej się nie zalicza...



Temat: Nowa sonda na oficjalnej www
Witam. Blokowanie IP to swoją drogą, bo tak sonda jest bez sensu.Wszyscy
wchodzą, klikają jak chcą po kilka razy itp itd. Nie wspomnę już o dziwnej
liczbie głosów oddanych na poszczególne miasta. Taki Londyn na przykład miał
dużo więcej. A teraz ktoś lub coś jak w Archiwum X zmniejszył oddane głosy.
Wszystkie znaki na ziemi i niebie mi mówią, że to pewnie sprawka fanów Rzymu,
który prowadzi i ma ogromną przewagę. A tak by the way to pewnie nikt nie
spojrzy nawet na tą ankietę, więc możecie śmiało używać swoich paluszków do
lepsiejszych celów;) Pozdrawiam



Temat: No i gdzie te miliony pielgrzymów z Polski?
Źle mnie zrozumiałeś.
Poszczególne liczby odnoszą się do przeliczenia 2 mln na każdy rodzaj
transportu :)

Przy okazji zakładając, że każdy samochód ma ok. 4 m długości mamy 2000 km
samochodów ustawionych jeden za drugim. Dla przykładu z Warszaway do Rzymu jest
ok 1800 km :)



Temat: prezent dla księdza
337. Kapłan, sprawując Mszę świętą oraz inne czynności liturgiczne
połączone z nią bezpośrednio, na albę i stułę wkłada ornat, chyba że
obowiązuje inny przepis.

www.kkbids.episkopat.pl/wprowadzeniedoksiag/owmrpopr/6.htm
124. Mszał Rzymski daje możliwość, aby kapłani koncelebrujący Mszę,
jeśli zachodzi słuszna przyczyna, na przykład jest zbyt duża liczba
koncelebrujących i brakuje szat liturgicznych, mogli zrezygnować „z
ornatu, lecz na albę nałożyć tylko stułę”; nie dotyczy to
przewodniczącego, który zawsze powinien nałożyć ornat w kolorze
określonym przepisami. Kiedy jednak można przewidzieć tego rodzaju
sytuację, trzeba, na ile to możliwe, jej zaradzić. Koncelebransi,
oprócz przewodniczącego, w przypadku konieczności mogą również
nałożyć ornat koloru białego. W pozostałych sprawach należy zachować
przepisy ksiąg liturgicznych.

apologetyka.katolik.net.pl/content/view/889/123/

Wydaje mi się, że "stuła do kocelebry" różni się od innych tym, że
jest szersza i dłuższa, żeby wyglądała dobrze na albie, a nie na
komży, jak np. taka "stuła do kazań"

www.alba.poznan.pl/oferta,c8,d61,10-22_i_10-23.html
Nie kupuj księdzu albumu. Kiedyś widziałem u jednego stos takich
mocno zakurzonych.



Temat: Zaleje nas morska fala?
w111mil napisał:

> oparta na wzroscie liczby dorozek; potem przyszły modele Klubu
> Rzymskiego (a słynny prof Ehrlich od bomby populacyjnej dalej jest
> guru ekologistow od AGW

*****************************

Ładny przykład szeroko pojętej zmiany fazowej. Dorożki zostały zastąpione innymi
środkami transportu, które nie emitują gówna.
Większość modeli apokaliptycznych (przynajmniej w części adresowanej do ciemnego
ludu) skupia się na sprzężeniu zwrotnym dodatnim i ekstrapolacji istniejącego
modelu klimatycznego bez uwzględnienia prawdopodobnej zmiany fazowej.




Temat: Holokaust - tragiczny wyjatek czy jeden z wielu?
Eurocentryczna normalka
hansgrubber napisał:

> 2. Ale czy jest wyjatkowy w skali makro, bez eurocentryzmu?

Mozna podac wiele przykladow z europejskiej historii bardziej skutecznych
rozwiazan ostatecznych.

1. Nasi sasiedzi i poddani Prusowie zostali w 100% zlikwidowani w 1526. To jest
data konczaca mordowania przez 500 lat w imie interesow biskupa Rzymu.
2. Wojna Trzydziestoletnia zredukowala ludnosc Europy o 30%. W pewnych regionach
byly pustki osadnicze, czyli zlikwidowano 100% ludnosci.
3. Katarow zlikwidowano w 100%, co oznacza pustki osadnicze na poludniu Francji.

Dawniej ludzi bylo mniej, wiec wymordowanie 100% bylo mniej imponujace w
liczbach bezwzglednych.

W Europie (przed Kaukazem) i w okresie II WS zlikwidowano 75% Czeczenow.

Zydow zlikwidowano jedynie 50%. Maja tradycje dymania w traby jerychonskie. Wole
jak jest ciszej. Bo sie zdenerwuje i dopiero ...




Temat: Pomysły PO-PSL
Bardzo dobra strategia! Przeznaczac kase na utrzymanie plynnosci
Spolki czyli utrzymywac ten skrajnie niewydolny Zarzad przy zyciu
niezaleznie od braku efektow. Mysle, ze bankructwo tej Spolki
mogloby byc wybawieniem dla lotniska i otwierac droge dla
znalezienia inwestora strategicznego.

Czy nie dostrzegasz, ze przy tym Zarzadzie to inwestowanie w
promocje czegokolwiek to wyrzucone pieniadze w bloto? Infrastruktura
to przynajmniej rzecz trwala. Gdzie sa nasze pieniadze z doplat od
polaczen Centralwings do Dublina i Rzymu? Co po nich zostalo? Teraz,
jak widze jest kampania polaczenia do Mediolanu - wszedzie na
Centralu, w autobusie czy Manufakturze? Co pozostanie z tego jak za
3 miesiace polaczenie to pewnie bedzie zawieszone. Jak nie ma sie
wizji i strategii, to bedziemy brnąć w połączenia, które są z góry
skazane na niepowodzenie. I inwestowac w takich przewoznikow jak
Centralwings czy Volareweb, a Wizzairowi odmawiac mowiąc, ze
chcialby "czerwonych dywanow" pod schodami samolotu.

Skoro wskazujesz jak ekspert na kolejnosc inwestycji, podaj tez
uzasadnienie. Bo Twoj przyklad z brakiem drogi kolowania w Gdansku,
dowodzi, ze raczej poslugujesz sie wyrywkowymi danymi bez wiedzy o
innych uwarunkowaniach (procedury startu i lądowania, radiolatarnie,
włączanie sie do dróg lotniczych). To, ze Gdansk jako jedyny nie ma
drogi kolowania, nie oznacza to ze Lodz obsluzyla by przy swojej
topografii i oprzyrzadowaniu nawigacyjnym taką samą liczbe pasazerow
bez drogi kolowania jak Gdansk obecnie. Tu moglby sie wypowiedziec
Protz i default_user - ktorzy znaja obecne juz trudnosci operacyjne.

Pozdr,
Albert



Temat: Quo Vadis, Polsko?
Gość portalu: stasik napisał(a):
s:wszedzie tylko slysze glosy zazdrosci i nadzieji ze WIELKA AMERYKA upadnie, a
le to nie nastapi, bo to nie jest samospelniajaca sie przepowiednia, cala
Europa i jak sie okazuje Australia tez ma kompleksy wobec bogatej i poteznej
Ameryki, (zal mi was ludzie), ale zawsze mozna powiedziec, ze Amerykanie sa na
przyklad nieszczesliwi, maja wiecej rozwodow, strzelaniny w szkolach albo inne
tego typu samopocieszanie.Zaden kraj sie nie zblizy technologicznie i
gospodarczo do USA, jesli bedzie wdrazal proponowane przez was
wymierzone w wolnosc jednostki socjalistyczne "reformy".
K: Nie takie imperia jak amerykanskie powstawaly i padaly.
Imperium rzymskie, relatywnie najpotezniejsze, imperium
mongolskie (Dzyngis-Chana), najwieksze w historii, pozniej
np. imperium brytyjskie, ktore obejmowalo niegdys wiekszosc obecnego
USA itp. Nic nie jest wieczne, a na pewno USA nie jest wieczne.
Musi upasc pod ciezarem swego olbrzymiego dlugu, jak nie bedzie od kogo
pozyczac, a trzeba bedzie zaczac splacac dlugi. Wojna tu nic nie da, bo
kilkaset milionow Amerykanow nie bedzie w stanie okupowac calej ziemii,
w tym ponad miliarda Chinczykow i zblizona liczbe Hindusow...
Kagan



Temat: Odpwiedź Kag. na jego teologiczne fobie.
Gość portalu: Kagan napisał(a):

> K: Widzisz, moja mama byla nauczycielka, a nie prostytutka.
> hip: skąd wiesz. Może nie wszystko Ci powiedziała?
> K: O twojej natomiast chodza rozne sluchy po Polsce...:(
> I co? Widzisz jak latwo "oodac pieknym za nadobne"?

hip: wcale nie miałem zamiaru Cię obrazić, więc nie ośmieszaj sie takimi
rewanżami.

> K: Papiez jest glownie glowa kosciola. Panstewko ma operetkowe, mniejsze niz
> typowa farma australijska... Jako nastepca apostolow papiez rzymski powinien
> chodzic nie tyle w lachmanach, ale skromnie ubrany. Powinien zyc na poziomie
> najwyzej jak przecietnego Rzymianina (o ile wiem, to w Rzymie jest tez sporo
> biedoty - sam ja widzialem na wlasne oczy)... A juz na pewno nie stawiac
sobie
> za zycia pomnikow... :(

hip: dowody, przykłady, dsane, liczby. Podaj.




Temat: Odpwiedź Kag. na jego teologiczne fobie.
K: Widzisz, moja mama byla nauczycielka, a nie prostytutka.
hip: skąd wiesz. Może nie wszystko Ci powiedziała?
K: O twojej natomiast chodza rozne sluchy po Polsce...:(
I co? Widzisz jak latwo "oodac pieknym za nadobne"?
hip: wcale nie miałem zamiaru Cię obrazić, więc nie ośmieszaj sie takimi
rewanżami.
K: Czyzby? To czemu zaczales te insynuacje?

K: Papiez jest glownie glowa kosciola. Panstewko ma operetkowe, mniejsze niz
typowa farma australijska... Jako nastepca apostolow papiez rzymski powinien
chodzic nie tyle w lachmanach, ale skromnie ubrany. Powinien zyc na poziomie
najwyzej jak przecietnego Rzymianina (o ile wiem, to w Rzymie jest tez sporo
biedoty - sam ja widzialem na wlasne oczy)... A juz na pewno nie stawiac
sobie za zycia pomnikow... :(

hip: dowody, przykłady, dsane, liczby. Podaj.
K: Na co? Na to, ze Chrystus zyl skromnie? Prosze: Nowy Testament.
Bieda na swiecie? Zajrzyj do Rocznika Statystycznego czy materialow ostatniej
konferencji w Johannesburgu. Nie mysl, ze mnie tak latwo zamkniwesz usta.
uzyj wyszukiwarki na Internecie, np. altavista.com.
Kagan
PS: U mnie dochodzi polnoc i ide spac...




Temat: Wątek osobny o krzyżówce hetmańskiej
2 kwietnia, Łódź. III Turniej Hetmański.
Wyciągam ten wątek, ponieważ w kalendarzu imprez szaradziarskich na 2005 rok
pojawiła się nowa pozycja, a mianowicie III Turniej Hetmański (liczba sugeruje,
że nie jest to tak do końca nowość - może ktoś potrafi rzucić światło ne tę
rzymską trojkę?).

Niewykluczone, że się wybiorę, a na razie trochę więcej uwagi poświęcam nowej
hetmańskiej produkcji różnych naszych periodyków. I jest to nierzadko powodem
pewnych wątpliwości. Oto pierwsze z nich:

1) W jednej krzyżówce anagramowanie określono słowem "przetrzebiony". Normalnie
to słowo oznacza przerzedzenie, a nie wymieszanie. W sensownym przekładzie na
szaradziarski powinno dać wykreślankę, a nie anagram. Czy to był błąd w sztuce,
czy też przeciwnie - osławiona kodyfikacja dopuszcza aż takie licencje? A jeśli
dopuszczalne jest nazywanie anagramowania "przetrzebieniem", to hetmańszczyzna
może mnie, niedoświadczonego, zaskoczyć jeszcze niejednym ultrawątłym
skojarzeniem. Stąd prośba - może potraficie podać przykłady rekordów abstrakcji
w nazywaniu poszczególnych elementów stosowanych w określeniach hetmańskich?

2) Nie mogę rozgryźć, o co chodzi w określeniu "w końcu to chłop umożliwia ruch
u stóp góry". Z diagramu wychodzi P_D_Ó_E, więc wpisałem PODNÓŻE, co byłoby
zgodne z drugą częścią ("u stóp góry"), ale nijak nie mogę zrozumieć początku.
Może ktoś mi podpowie?



Temat: Chcesz się budować poza Poznaniem? Napisz dlaczego
Chcesz się budować poza Poznaniem? Napisz dlaczego
chcesz by Poznań Cię stracił.
;-)

Poznań jest najbardziej rozwleczoną aglomeracją w Polsce (37-40% ludności
mieszka pod miastem), a na powierzchni aglomeracji poznańskiej w wąskim
rozumieniu (czyli miasto plus przylegające bezpośrednio do granic Czerwonak,
Koziegłowy, Kicin, Janikowo, Kobylnica, Swarzędz, Tulce, Borówiec, Capury,
Luboń, Wiry, Komorniki, Plewiska, Skórzewo, Dąbrówka, Wysogotowo, Batorowo,
Przeźmierowo, Baranowo, Swadzim, Sady, Kobylniki, Kiekrz, Rokietnica, Suchy
Las, Złotniki) w miastach jak Paryż, Rzym, Mediolan, Kopenhaga, Hamburg,
Monachium mieszka od 2,5 do 4,5 milionów mieszkańców, a w Poznaniu raptem ok.
750 tysięcy.

Żadna aglomeracja nie udźwignie budowy dróg na takiej powierzchni dla tak
małej liczby mieszkańców, tym bardziej, że gminy podpoznańskie mimo, że
zamożniejsze od miasta nie palą się do współfinansowania, co pokazał przykład
projektu wiaduktu nad torami na Grunwaldzkiej.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=441&w=66667861&a=93331314



Temat: "W obronie Świętej Inkwizycji!"
Inkwizycja jako pierwsza instytucja od czasów rzymskich wprowadziła do swych
postępowań elementy cywilizowanych procedur sądowych, w tym prawo oskarżonego
do obrony, a także postępowanie dowodowe, co stanowiło kolosalny postęp, choćby
w porónaniu do ówczesnego sądownictwa świeckiego. Uczy się o tym na pierwszym
roku studiów prawniczych dowolnej uczelni. Liczba udokumnetowanych skazań przez
kilkaset (sic!) lat istnienia inkwizycji nie przekracza 200, przy czym nie
wszystkie orzeczenia winy kończyły śmiercią. Tą zresztą wykonywały i orzekały
władze świeckie. "Tysiące ofiar" są więc prymitywnym mitem. Przytaczane często
przykłady "polowań na czarownice" itp działań - są typowe nie dla katolickiej
inkwizycji, ale dla religijnego sądownictwa prostetnckiego - zwłaszcza
kalwińskiego. Historia "czarownic z Salem" wydarzyła się wszak nie w ciemnym,
katolickim średniowieczu, ale w nowożytnej, purytańskiej Ameryce. Również
historyczne przekazy dotyczące Torquemady nie potwierdzają jego czarnej
legendy. Ponieważ jednak ciągle ktoś wierzy w te bajki o "złej inkwizycji" -
dlatego właśnie takie wykłady są potrzebne.



Temat: Prognozy ruchu lotniczego w Polsce
Rafis 100% racji. Skoro czartery kiedys tez nic nie generowaly (bo ich nie
bylo, czy oficjalnie dlatego ich nie bylo), a gdy sie pokazaly to sa pelne, tak
samo jest z innymi polaczeniami. Katowice mialy jeszcze mniejsza generacje
ruchu, bo wiekszosc ludzi jechala do Balic, skad bylo kilka kluczowych polaczen
(Londyn, Paryz, Rzym) a jednak gdy sie znalazly polaczenia ( i to spora ich
liczba) znalezli sie i pasazerowie.
SMI, niestety nie masz racji. Nie ublizajac Ci Twoje wypowiedzi brzmmia jak
oficjalne komunikaty prasowe prezesa Barskiego....
Rynkowosc nie polega na czekaniu na pasazerow, gdy sie na nich czeka to sie
nigdy nie doczeka, bo pojda tam gdzie polaczenia istnieja.
Kazdy zarzad lotniska zabiega o nowe polaczenia i pomaga w promocji nowych
polaczen, bo to dla nich zysk a dla regionu wokol lotniska rozwoj.
Najwyrazniej to widac na powyzszym przykladzie Katowic, ktore nie tylko
potrafily pozyskac ( z Balic) Katowiczan poprzez wielka promocje "latam z
Katowic" www.gtl.com.pl/lzk/ rozwinac dzialnosc i pozyskac pasazerow z
sasiednich regionow. W kontrascie jest Wroclawskie lotnisko, ktore nie dosc, ze
nic nie robi to jeszcze traci to co ma (Wieden, Dusseldorf)..Fakty mowia za
siebie. Ekonomia to nie bakteria, ktora sama rosnie, trzeba ja napedzac dajac
mozliwosci rozwoju.




Temat: 65 rocznica wybuchu II Wojny Światowej
Biedny "Izraelito", ciekawe na jakiej uniwersalnej prawdzie jest zbudowany twoj
swiatopoglad? Dane o wiekszosci protestanckiej sa to dane pochodzace z poczatku
lat 30-tych! O ile dobrze pamietam zaokraglilem tylko liczbe protestantow o 2%
w gore. To, ze Hitler czy Goebbels mowili o Bogu nie znaczy wcale, ze mieli na
mysli Boga ze Starego Testamentu!!!!! Egipcjanie, Grecy, Rzymianie tez uzywali
okreslenia "bog". Powinienes wiedziec o tym rownie dobrze jak ja, manipulancie!
Gdybys zas chcial swiecic przykladem i uzywac wiecej wiedzy a mniej
swiatopogladowej propagandy, nie uzyl bys z pewnoscia ani Slaska ani tym
bardziej Austrii (!) na poparcie twoich argumentow. Gdybys zas chcial trzymac
sie, jak Pan Bog przykazal, tematu dyskusji, a nie probowal upychac twojego,
jednynie slusznego swiatopogladu, to pewnie bys przeczytal uwaznie
i r o z u m n i e post, na ktory odpowiadalem, i ograniczyl sie wylacznie do
uwag r z e c z o w y c h. Jezeli zas chodzi o nowe dane dotyczace "tegorocznego
spisu powszechnego", o ktorym piszesz - sprawdze je! Ja czytalem cos zupelnie
innego! Zobaczymy wtedy czy jestes taki prawdomowny i prostolinijny rabe.



Temat: Hannibal i Rzym
vindel napisał:

> nie zgadzam sie z tym co napisales..
>
> jak mozna mowic ze rzymskie wojsko przez 500 lat nie ewoluowalo?
>
> co powiesz o pancernej ich jezdzie co powstala w 2 3 wieku? co powiesz o ich
> piechocie zreszta tez co powiesz o taktyce?
>
> nie mozna mowic ze stalo to wsyzstko w miejscu...
>
> byl ruch i mysli szly do przodu..
>
> no a powiedz sam byly dwa imperia (rzymskie i perskie)obok siebie i czy do
> przodu tak technika szla?
>

Dokladnie chodzi mi o stan techniczny uzbrojenia. Tutaj sie na przestrzenii 500
lat w Rzymie nic nie zmienilo. A w koncu to Rzym byl jedynym jak dotad
mocarstwem swiatowym. Oczywiscie istnialy jakies Chiny, Persowie ale ze
wzgledow geograficznych nie mialo pryktycznie znaczenia. Rzym zreszta jak
chcial wyslal wojska do Indi. I caly czas podstawa byly piesze legiony. Nawet
jak pozniej zawodowe. Jazda byla tylko pomocnicza.
Ale Rzym rozwinal organizacje, prawo, konsumcjie no i Holywood! Ich igrzyska i
dzisiaj bylyby wzorem.
Ale nie bylo badan podstawowych bo one musza byc popychany przez panstwo a
panstwu sie nie chcialo. Bo militarnie nie potrzebowalo. Zreszta z liczbami
rzymskimi nie da sie uprawiac rachunku rozniczkowego. Ale pieniadze liczyc
oczywiscie tak.
Co do ich armii. Np. w Galii wymordowano w stosunku do ludnosci wiecej ludzi
jak Hitler. I jeszcze sie Rzymianow podziwia. Oni swoimi mieczami planowo i na
zimno potrafili zabic milion ludzi. Aby reszte zastraszyc i zrobic niewolnikow.
Co do bronii. W sredniowieczu gdzie byl w stosunku do Rzymu upadek lepsze
bronie tworzono. Bo sie musieli bic jak rowny z rownym z sasiadami.
Tez Rzym jest przykladem w skutecznosci demokracji.Z w koncu podobnych
niezaleznych miast w Italii wlasnie Rzym innych zniewolil. A dlaczego? Bo tylko
oni NIE mieli krola. Tam byli wybierania na 1 rok konsulowie i oni sie bardzo
starali. Najprosciej bylo zdobyc inne miasta i niewolnikow. Dopiero jak sobie
zafundowali cesarzy to upadli.
Demokracje sa bardzo dobre do podbijania innych.
Pozdrowienia




Temat: Ciekawostki o pontyfikacie
Wed, wyraz te liczby w ukladzie innym, niz dziesie
tny, a wszystkie te "zadziwiajace zbieznosci" znikna. Uklad dziesietny, ktorego
uzywamy, to tylko jeden z mozliwych. Prawdopodobnie z tego powodu, ze mamy 10
palcow u rak.

Komputery uzywaja ukladu dwojkowego do obliczen, a osemkowego (oktalnego) lub
szesnastkowego (heksadecymalnego) do innych rzeczy. Niektore kieszonkowe
kalkulatory umozliwiaja latwe przeliczenie.

Na przyklad: wiek Papieza w chwili wybrania:

Kod dwojkowy: 111010 lata
Kod oktalny: 72 lata
Kod dziesietny: 58 lat
Kod szesnastkowy: 3a

(w kodzie szesnastkowym potrzeba 16 cyfr, role brakujacych szesciu cyfr pelni
pierwszych szesc liter alfabetu, a=10, b=11, etc, az do f=15)

Suma cyfr, wyrazona w tych samych ukladach:

dwojkowy: 100 (cztery to "jeden zer zero" w kodzie binarnym).
Osemkowy: 11
Dziesietny: 13
Szesnastkowy: d (co tez akurat wynosi trzynascie).

Zbieznosc miedzy suma cyfr w dziesietnym i szesnastowym jest jednak tez
przypadkowa. Bo dla 59 mamy nadal czternacie w obu ukladach, ale przy 60-ciu w
dziesietnym juz mamy 6, a w szesnastkowym szescdziesiat sie zapisuje 3c, co jest
trzy plus dwanascie, a wiec pietnascie.

Tak wiec top sa wylacznie przypadki zwiazane z tym, ze uzywamy takiego, a nie
innego systemu do zapisywania liczb. A uzywamy jego, a nie inny, bo sie tak
umowilismy.

Jest jeszcze inny sposob zapisu liczb - rzymski. 58 w nim to XLVIII no i tu suma
cyfr jest nawet wieksza od samej liczby, bo wynosi szescdzuiesiat osiem. Zas
godzine bysmy zapisali jako: XXI:XXXVII. Suma cyfr - 58. Tu sie akurat zgadza z
wiekiem, ale suma cyfr w samym wieku sie nie zgadza!




Temat: matematyka - Europa oddala się czołówki
to też sukces i należą się gratulacje
command_dos napisał:

> To poszukaj o informatykach spod skrzydeł Prof. Madeya z UW i nie tylko. Nasi
z
>
> Bydgoszczy też wygrywają ogólnoświatowe zawody!

kariera.wprost.pl/ar/?O=80183&C=41207
ale jak wyczytałem powyżej najlpeszymi okazali się z Chin
i USA - ponadto obaj wiemy jak wygląda edukacja informatyki
w szkołach polskich - generalnie wcale jej nie ma z wyjątkiem
być może kilku szkół typu III LO w Gdyni lub VI w Bydgoszczy
( a tam nabywają głównie samouków ) - tego typu uczniowie w USA
mogą być w tym wieku już na studiach i niestety nie mogą konkurować
w tych olimpiadach .

śmieszny jest trochę argument , że zadania były za proste - okazuje
się wg przedstawionych rankigów w wątku wyjściowym , że w matematyce nie
stanowimy potęgi , zatem ten argument jest kompletnie nieuzasadniony -
zdecydowanie lepsi od nas w matematyce są uczniowie szkół średnich w USA ( i to
też nie wszyscy , bo część będąca na studiach w wieku licealisty nie może brać
udziału w tych konkurencjach ).

ogólnie w szkołach amerykańskich od co najmniej 20 lat prace domowe
oddaje się na kasetkach lub przez internet . uczniowie korzystają z
komputerów w każdym przedmiocie - porównywanie wiedzy informatycznej
uczniów szkół średnich na podstawie kilku przykładów , skoro każdy
wie , jak żałośnie ta "informatyka" wygląda w 99% szkół polskich to duże
nadużycie . nawet na lekcjach matematyki zamiast liczb binarnych czy
heksagonalnych ciągle omawia się liczby rzymskie z dużą iloscią
zadań na "myślnie" jak przestawić zapałki , by uzykać inną liczbę .




Temat: 14dniowy noworodek - jak podac chamomille?
Dalej nie rozumiem takiego rozumowania ( aptekarki, czy autora książki).
Potencja D 12 to zupełnie co innego niż 15 CH. Przeważnie używa się rozcieńczeń
setnych ( czyli CH), dlatego nie rozumiem jakim sposobem D12 może być
zamiennikiem 15 CH ???
A to wyczytałam przed chwilą :
" W homeopatii używa się kilka typów rozcieńczeń:
- rozcieńczenia setne hahnemanowskie oznaczane - CH to najczęściej stosowane
rozcieńczenia (1:100) otrzymywane są przez dodanie 1 części substancji
podstawowej do 99 cz. rozpuszczalnika. Mieszanina ta jest dynamizowana za
pomocą silnego wytrząsania. Otrzymuje się w ten sposób pierwsze setne
rozcieńczenie 1CH. Jedna część tego pierwszego rozcieńczenia zmieszana w nowej
probówce z 99 częściami rozpuszczalnika, po zdynamizowaniu stanowi 2CH.
Postępując w ten sposób otrzymujemy rozcieńczenia aż do 30CH. Najczęściej
stosowanymi rozcieńczeniami setnymi są - 5, 7, 9, 12, 15, 30 CH.
- rozcieńczenia dziesiętne DH - są to kolejne rozcieńczenia 1:10 otrzymane
dokładnie według tej samej metody co rozcieńczenia setne.
Ogólnie można powiedzieć, że liczba arabska w indeksie oznacza ujemną potęgę
rozcieńczenia, na przykład D3 oznacza rozcieńczenie 10-3, natomiast C12
rozcieńczenie 100-12. Wysokie potencje, od tysięcznej wzwyż oznaczane są
liczbami rzymskimi, stosując zawsze setny skok rozcieńczeń. I tak M. -
tysięczna, XM - dziesięciotysięczna itp.

Dlatego nadal Ci nie pomogę, choć uważam, ze fajnie by było po prostu kupić
Chamomillę 15 lub 30 CH ( w granulkach ok. 7-8 zł) i podawać dziecku
rozpuszczone w wodzie.
Rozcieńczenia D to bardzo niskie rozcieńczenia, co wiąże sie z tym, że lek
zawiera sporo substancji czynnej.
Ja bym takich rozcińczeń nie podała swojemu dziecku bez bezwzględnej
konieczności.




Temat: Newsletter 16
Nowe polaczenie lotnicze do Wloch :)
Chcemy być silni

Marcin Rybak 11-04-2005 , ostatnia aktualizacja 11-04-2005 19:10

Rozmowa z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem

Marcin Rybak: Wrocław chciałby być europejską metropolią, a tymczasem, kiedy
trzeba było się dostać do Rzymu na pogrzeb Ojca Świętego - nie odleciał z
naszego lotniska żaden samolot do Rzymu, nie odjechał żaden pociąg specjalny.
Byłem świadkiem, jak arcybiskup Marian Gołębiewski z trudem szukał dogodnego
połączenia lotniczego z Rzymem.

Prezydent Rafał Dutkiewicz: Ale znalazł?

Przez Katowice.

- Cóż... Do Londynu mógłby lecieć bezpośrednio z Wrocławia. Z Włochami będziemy
mieli połączenie lotnicze od jesieni. Nie chciałbym, żeby zabrzmiało to jak
złośliwość, ale czarterowe loty do Rzymu mogło wykupić miasto, ale
również "Gazeta Wyborcza" lub jakakolwiek inna instytucja. Sami pielgrzymi
mogli się zorganizować.

Władzom miasta nie udało się załatwić telebimu, na którym pokazywana byłaby
transmisja uroczystości pogrzebowych.

- Były rzutniki i telewizory plazmowe. W Polsce jest tylko kilka telebimów, a
ich wynajęcie kosztuje 120-150 tys. zł. Za te pieniądze wolałem sfinansować
wyjazd kilku autobusów do Rzymu.

Wracając do problemów komunikacyjnych. Wrocław starał się i znowu ma się starać
o organizację światowej wystawy Expo. Tymczasem - jak widać choćby przy tej
okazji - ciężko nam do świata w ogóle dotrzeć.

- O to walczę od dwóch lat. Kiedy trzeba było załatwić porządne połączenie
drogowe z Warszawą, nikt wcześniej nie trzasnął pięścią w stół. Teraz będziemy
mieli tę drogę, tak samo jak dobre połączenie drogowe z Berlinem oraz na
południe. Od dwóch lat walczyliśmy o uruchomienie nowych połączeń lotniczych, i
to się udało.

Przy tej okazji trzeba wspomnieć o sile ekonomicznej naszego regionu. Linie
lotnicze Wizzair wybrały port lotniczy w Katowicach, ale w okolicach tamtego
lotniska mieszka 8 milionów osób, a na Dolnym Śląsku tylko trzy. I mają
mniejsze bezrobocie.

Inny przykład - w Warszawie jest 1,6 mln mieszkańców i 2 mln miejsc pracy. We
Wrocławiu 600 tys. mieszkańców i 200 tys. miejsc pracy. Musimy podwoić liczbę
miejsc pracy w naszym mieście. Na pewno nie jesteśmy metropolią na miarę
Wiednia, ale chcemy być silnym środkowoeuropejskim miastem. Jak wszyscy
weźmiemy się do pracy, to nam się uda.




Temat: Jan Paweł II - życie i dzieło
Uwaga - Pielgrzymi! - Oferta dla PIELGRZYMÓW udających sie do Rzymu na
obchody pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II. Zapraszamy!

Z biurem podróży lub z PKP Intercity

Wielu pielgrzymów zdecydowało się pojechać do Rzymu na obchody pierwszej
rocznicy śmierci Jana Pawła II. Jak będą podróżowali? Mają do wyboru wiele
ofert.

Krakowski Soltur proponuje wyjazdy na cztery, sześć lub dziewięć dni. Za
czterodniowy wyjazd wraz z przelotem trzeba zapłacić prawie 1200 zł. Wariant
sześciodniowy jest wprawdzie tańszy (830 zł), ale podróż odbywa się autokarem,
podobnie jak w przypadku wyjazdu dziewięciodniowego, który kosztuje 1285 zł.
Niezależnie od wariantu, w programie jest nawiedzenie grobu Jana Pawła II i
uczestnictwo w nabożeństwach połączone ze zwiedzaniem miast często nawet dość
odległych od Rzymu, jak np. Padwa.

Spółka PKP Intercity zdecydowała się uruchomić specjalny pociąg Pro Memoriam
(ku pamięci), który zawiezie pielgrzymów z Warszawy do Watykanu i z powrotem za
550 zł (bilety można kupować także w Krakowie).

- Obniżka cen była możliwa dzięki zrezygnowaniu przez nas z zysków. Trochę
inaczej patrzyli na to przewoźnicy zagraniczni. Na przykład dla Czechów taki
wyjazd to przede wszystkim okazja do zwiększenia obrotów - mówi Anna Rosiek,
rzeczniczka Intercity.

PKP Intercity oferuje wagony II klasy z miejscami do siedzenia i wagon barowy
WARS. W przypadku większej liczby chętnych spółka jest skłonna uruchomić
kolejny pociąg, w którym mają znaleźć się także miejsca leżące, ale wtedy
trzeba się liczyć z wyższymi kosztami. Trudno na razie stwierdzić, jakim
zainteresowaniem cieszy się oferta.

- Z powodu nikłego zainteresowania wiernych prawdopodobnie nie dojdzie do
skutku żaden z oficjalnych wyjazdów - mówi Anna Latała z Katolickiego Centrum
Informacji Archidiecezji Krakowskiej. - Ksiądz kardynał będzie 2 kwietnia w
Krakowie i być może dlatego wiele osób woli uczestniczyć w obchodach tu, na
miejscu.

- W naszej ofercie mamy wyjazd do Watykanu między 29 marca a 5 kwietnia, który
cieszy się znacznym zainteresowaniem klientów - zapewnia natomiast Anna
Jakubowska z krakowskiego biura podróży Test Tour. I dodaje, że biuro kładło
nacisk na umożliwienie wiernym wzięcia udziału we wszystkich nabożeństwach.
Cena wyjazdu wynosi 1290 zł. Zapraszamy.(ŻUR)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=259&w=22326236&a=22326236



Temat: Kto ocali świat przed USA?
Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

> rzymianie nie szukali wojen???nie prowadzili polityki sily???
>
>
> hahahahahahahahahahaha,,,
>
> szczegolnie III wojna kartaginska byla przykladem wyrzeczenia sie zemsty i
> wojny...
>
> a europa zawladneli pokojowo...
>
>
> chyba panie bimi cos ci sie pomylilo....

Chodziło mi po prostu (mówiąc tak, abyś zrozumiał) o to, że Rzymianie nie
prosili się o to, by dostać wpierdol! Oczywiście, że byli barbarzyńskimi
imperialistami, których żony wieczorami pisały wiersze, aby za dnia raczyć się
widokiem ludzi rozszarpywanych na arenie.

Generalnie jednak, jesli chodzi o eliminowanie zagrożeń, to raczej byli w tym
po prostu mistrzami. Dlatego ich potęda przetrwała dłużej niż 100 lat. A
amerykańska nie przetrwa tak długo! Prędzej Bush zostanie dyktatorem i
doprowadzi ją do ruiny. Jak Łukaszenko Białoruś, tylko z większą liczbą ofiar.

Najgorsze, że teraz mamy już XXI wieki i o ile kiedyś niepotzrebna wojna
pochłaniała tysiące, to dziś mogą to być miliardy. Ale co takich ludzi jak ty
może to obchodzić, prawda? Przecież ty jesteś po prosty współczesną wersją
prymitywa sprzed dwóch tysięcy lat: za dnia powyzywac się z Arabami na forum, a
wieczorem pooglądać w telewizji, jak smażą się w wybuchu jądrowym.
Problem polega na tym, że nie oragniasz podstawowej rzeczy: oni też są ludźmi.
Nie tylko tak samo umierają, ale również potrafią być identycznie okrutni gdy
ich zaatakujesz. Co więcej - też mają rozum, który doskonale potarfi im
podpowiedzieć, gdzie ci jebnąć, aby zabolało. I uwierz mi - wbrew temu co
myślisz, masz nieskończoną liczbę słabych punktów. Jesteś wszak tylko
człowiekiem...



Temat: Absolutorium dla Zarzadcy?????
Proponuje przedyskutowac liste spraw do omowienia
Trzeba miec jakis plan spotkania zeby przynioslo efekty
Mysle ze warto skoncentorwac się teraz na najistotniejszych i
najkosztowniejszych sprawach - w sumie będziemy rozmawiac nade wszystko o
pieniadzach.

Nawet jesli zaplacimy jako wspolnota za te srodki czystosci (700PLN) - to
szkoda dyskutowac akurat teraz o 30gr na mieszkanie miesięcznie

Proponuje zeby modyfikacje i propozycje dodawac do poniższych punktów
(wole wnioski - punkt 9 na końcu )

Moja propozycja:

Uchwala nr.5/2005
punkty 2 i 4 proponuje dać zarządowi szanse podjęcie dycyzji w ciagu
najbliższych 3 miesięcy. Może dotychczasowy Zarządca może nie.

Uchwała nr.7/2005
punkt 5 odniesienie do uchwały 5/2005

Uchwała 8/2005
punkt 4. mysle ze wynagrodzenie Zarzadcy powinno zostac ustalone w 1 miejscu i
najlepiej zeby byla to Uchwała 5/2005 lub wyłącznie plan gospodarczy. Uważam ze
lepiej będzie operować tą kwotą w 'całosci' i zarządzać ją w całości. Latwiej
jest ją podzielić przez liczbe udziałów i przeliczyć na m2 niz to 'konsolidowac'

Skoro koszt utrzymania czesci wspólnych w 2004 wynisil 1,73 m2 zatem dlaczego
planowane jest 1,95 m2 (13% - inflacja np. jest niższa)

Uchwała 10/2005
moze ktos objaśni wady i zalety takiego podejscia - ja jestem informatykiem

Wolne wnioski - punk 9 zebrania

1.Koszty utrzymania części wpólnych
- warto zastanowic sie nad kosztami utrzymania wind

2.Centralne ogrzewanie
- mam nadzieje ze ten wynik to suma lagodnej zimy i dobrej izolacji budynkow

3.Koszty ochrony
- istotna dyskusja co tak naprawde otrzymujemy w zamian

4. Usterki w okresie gwarancji
- uważam że powinnismy maksymalnie uzyc praw przyslugujacych nam z warunkow
gwarancji. Przykladem niech beda bramy wjazdowe i liczba napraw w 2004. Sadze
ze mamy tutaj tak naprawde do czynienia ze zle wybranym urzadzeniem - i problem
lezy tak naprawde po tronie NovoMaar - wymiana bram na takie ktore beda dzialac
(178 miejsc parkingowych -> mysle ze conajmniej 200+ cykli pracy bramy dziennie

4. Kontrakty - sprzątanie, ochrona, konserwacja, wywoz smieci - razem z
powstajacymi wspolnotami Paryż,Rzym,Barcelona
mozna w dluzszej perspektywie skorzystac z efektu skali kontraktu z wszystkimi
zaletami podejscia WIN-WIN

5. a to byc może jest kontrowersyjne - czy chcemy jako wspólnota wypracować
wspólne stanowisko w sprawie problemu slumsów




Temat: Topolany najlepsze na papierze
Stoi jelen ultramontanist1 na rykowisku i ryczy:

> Ten "man lasvegaski" jest, jak widze, tak bardzo zajety "...uwalnianiem siebie
> od religii", ze to mu juz na mozg padlo.

Patrz, aby ci komza sie nie zawinela pomiedzy nogami.

> Probuje poprawiac na swoje malo-miasteczkowe kopyto,

Malo-miasteczkowe tzn. ktore? Bialystok, w ktorym sie urodzilem czy Las Vegas, w
ktorym mieszkam?

bardzo logiczne spostrzerz
> enie "markira", iz nie buduje sie zadnej przyszlosciowej inwestycji znanej z ek
> spansji, takiej jak lotnisko, w poblizu centrum miasta.

A od kiedy Krywlany to centrum miasta?

> Ponadto niedosc, ze w swojej wypowiedzi pudluje brakiem perspektywicznego mysle
> nia, to na domiar zlego uzywa przykladow zupelnie nie adekwatnych do warunkow b
> ialostockich. Jego przyklad lotnisk w Las Vegas i Memphis, to kolejny strzal w
> stary, zmurszaly plot. Zarowno Las Vegas lezace w stanie Nevada jak i Memphis,
> lezace w Tennessee to miasta w jednych z najmniej ludnych stanow US

Chyba wyczytales to w ksiazeczce do naborzenstwa. O ile Las Vegas i Nevada to
sie zgadza, o tyle Memphis i Tennessee to pudlo z ambony.
Tennessee ma zupelnie przecietna liczbe mieszkancow jak na USA. Oczywiscie, ze
sa bardziej zaludnione, ale tez jest wiele slabiej zaludnionych stanow. Ze swoja
srednia (ponad 6mln) konkuruje z wieloma krajami Europy.

i one maja
> sie nijak do malenkiej, stloczonej i pelnej historii Europy.
> I to nawet w relatywnie mniej stloczonym, bialostockim, Podlasiu.
> Gdzie Rzym a gdzie Krym?

Tym bardziej lepsza opcja sa Krywlany. Bialystok nawet za 100 lat w najlepszym
przypadku i najlepszej sytuacji ekonomicznej miasta najwyzej bedzie miastem
polmilionowym. To wcale nie kwalifikuje do potrzeby pokonywania wielkich
odleglosci z lotniska do miasta. To kompletny nonsens. Nawet jesli Krywlany
doczekaly by sie lotniska, to miasto moze sie rozwijac w innych kierunkach bez
zadnych problemow. Inwestycje i ekspansja bedzie ewentualnie uzalezniona, od
tego, czy do tego lotniska bedzie mozna dojechac w szybkim czasie, a nie po
godzinie na przestrzeni 30 kilometrow. Jesli ewentualny inwestor, ktorego
powiedzmy siedziba na Polske bedzie w Warszawie bedzie potrzebowal przyleciec do
Bialegostoku i zmarnowac godzine na dojazd z lotniska, to lepszym wyjsciem dla
niego bedzie samochod prosto z Warszawy, bo depnie po gazie i w 2 godziny bedzie
na miejscu z wlasnym samochodem. Widac nie masz pojecia o biznesie. Nie wiesz,
co sie bardziej w biznesie oplaca. Moze zajmij sie jednak swoja ksiazeczka do
nabozenstwa.




Temat: Chrześcijaństwo zdradziło Boga i Biblię
Szukam aktualnie odpowiedzi na wiele pytan, probuje upewnic sie ktoredy mam isc
w swym zyciu. Szukajac odpowiedzi przedstwiam co znalazlem. Staram sie byc
obiektywny.

Sorry ze odnosze sie tylko do czesci Twojego postu.

Napisales
> Oto przyk.:
> Rzym. 10:9-10
> Bo jeśli publicznie wyznasz to ‘słowo w twoich ustach’,że Jezus jest Panem, i
w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony.

Greckie slowo przetlumaczone w NWT na "publiczne wyznasz" to "omologhshv". Jak
zapewne wiesz tlumaczac z jednego jezyka na drugi dosyc czesto uzywa sie roznej
liczby slow. Przyklad: "pub crawling"(ang) ="chodzenie od pubu do pubu i picie
piwa"(pol) ;). Wiec Twoje slowa "T.S dopisuje wyrazy ktorych nie ma w
manuskryptach" sa bledne, gdyz czesto mozna(jak w przykladzie) uzyc dwoch i
wiecej slow zeby wiernie oddac znaczenie.
Pozostaje kwestia czy SJ w NWT uczynili to dobrze. Ocen sam. Jak juz
wspomnialem wczesniej w orginale zostalo uzyte slowo "omologhshv". Ma sporo
znaczen, a niektore z nich: wyznac, zgodzic sie,deklarowac otwarcie, wyznac
swobodnie, a nawet wielbic i czcic. Wyznawac, zgadzac sie, deklarowac otwarcie
mozna tylko wobec innych. Co wiecej werset Pawel w Rz 10,8 mowi m.in. "Jest to
głoszone przez nas słowo wiary" [BW-P] Wiadomo w jaki sposob Pawel "glosil"-
publicznie. Skoro nie uwazal sie za kogos wiekszego od innych chrzescijan(por 1
Kr 3,5) to inni tez powinni pojsc w jego slady i glosic na sposob w jaki on to
robil. Mozesz jeszcze spojrzec na te wersety Rz. 10:9,10 w przekladzie bibli
warszawsko-praskiej:"Tak więc jeśli ustami twoimi wyznasz, że Jezus jest Panem,
i całym sercem uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił, będziesz zbawiony. W sercu
bowiem wyznaje się wiarę, która wiedzie do usprawiedliwienia, ustami zaś
głosząc ją osiąga się zbawienie." W wersecie 10 jest mowa o gloszeniu.
(publicznym jak przypuszczam).
Te wszystkie dowody zebralem szukajac potwierdzenia Twoich slow. Mysle ze takie
podejscie do sprawy moze nieco przyblizyc dlaczego w NWT znalazlo sie
slowo "publicznie". Ocene czy slusznie pozostawiam Tobie.

Pozdrawiam wszystkich



Temat: Radni jadą do Rzymu
"Niemal wszyscy kieleccy radni chcą pojechać do Rzymu, by podczas audiencji
wręczyć Papieżowi akt nadania honorowego obywatelstwa miasta. Za ich przejazd
do Stolicy Apostolskiej ma zapłacić miasto."

Prosze Pana, to jest caly wstep do artykulu, ktorego dotyczy nasza
dyskusja...czyli JEST mowa o wyjezdzie prawie WSZYSTKICH radnych.

Dlaczego radni a nie ktos inny bylo pytaniem retorycznym i nie oczekiwalam i
nie oczekuje odpowiedzi od Pana, bo nie Pan o tym decydowal.

W przypadku moich pytan nie chodzi o wiedze, tylko chodzi o interpretacje
faktow...czyli nie ma na nie jednej poprawnej odpowiedzi i nie jest to Pana
odpowiedz, nawet jesli Pan mysli, ze jest Pan nieomylny i wszystkowiedzacy...
Jak Pan widzi, opinii na temat wyjazdu radnych jest tyle ilu uczestnikow tej
wymiany pogladow...

W moim komentarzu do artykulu o konkursie o prace w Brukseli nie uzylam
slowa "lapowkarstwo"...a to co ja insynuuje to juz byla Pana interpretacja
mojego komentarza...ale kazdy widzi to co chce zobaczyc...niektorzy nawet
slysza glosy, ktorych inni nie slysza...:)

A ja osobiscie wolalabym, zeby na delegacje wybral sie prezydent z 1-2 osobami
(nad ktorymi sie jeszcze nie zastanawialam)...album prosze bardzo...moze nawet
z jakims akcentem od wszystkich Kielczan (zdjecie jak najwiekszej liczby
Kielczan [byly takie robione w Warszawie, w Krakowie], podpisy...albo nawet
album z wybranymi pracami na przyklad dzieci lub niepelnosprawnych - moim
zdaniem dla Papieza mialoby to wieksze, emocjonalne znaczenie...Znowu moim
zdaniem, Papiez nie jest czlowiekiem dla ktorego liczy sie oprawa, dekoracje i
puste slowa, tylko intencje, czyny, postawa prawdziwego katolika na co dzien a
nie od swieta i to tylko w kosciele...




Temat: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół
Gość portalu: donkowalski napisał(a):

> wlasnie scieraja sie przynajmniej 2 ideologie: "konserwatywna" i "postepowa".

- tak, spór nadal trwa. a niezależnie od niego, powstawania i upadków cywilizacji liczba
homoseksualistów pozostaje stała. tym gordzej dla faktów?

> przyklady tej walki o "dusze" czy jak wolisz o "myszki i ptaszki" zaczac by
> mozna przynajmniej od starozytnych grekow czy rzymian. niektorzy wspomna tu
> nawet sodomitow. w kazdym przypadku wraz albo toz za rozkwitem "postepu" szedl
> upadek danej cywilizacji. i teraz zagrozen naszej cywilizacji (mam na mysli
> cywilizacje "bialego czlowieka" a nawet generalnie "czlowieka", nie "bialej
> myszki", to tak jesli zaczynasz dostrzegac miedzy nimi jakies roznice) przeciez
>

- wielkie cywilizacje upadały w miarę postępu, owszem - nawet w jego wyniku. ale z równym
powodzeniem możnaby stwierdzić, że lepiej zacząć umierać od chorób niż od leków, jak to jeden pan
stwierdził? nie nadużywajmy tego argumentu dla udowadniania wpływu istnienia homoseksualistów na
upadek cywilizaji. vide stała liczba w społeczeństwie.

> nie brak.
> w/g mnie lansowanie modelu zwiazku homeseksualnego, ktory jest nie odporny na
> ekstremalne warunki kultorowe (nie do pomyslenia we wszystkich ekspansywnych
> cywilizacjach naszej planety)i egzystencjonalne (ze wzgledu na ograniczone
> mozliwosci prokreacji) jest zamachem na nasza cywilizacje. zamachem na homo
> sapiens.

nasza cywilizacja zjada własny ogon od dłuższego czasu - jakoś już od Cecila Rhodesa - niewolnika
ekspansji. Według niektórych nakaz "rozwijaj się albo giń" jest pierwszym stopniem donikąd. Trochę się
to kłóci z homosiami jako blokadą ekspansji. A ograniczenia prokreacji są niczym wobec wpływu
cywilizacji na kobiety, które rodzić chcą tym mniej, im lepiej są wykształcone. Nie będę Cię obrażał
tłumaczeniem tej zależności.




Temat: Co mi przeszkadza w Sosnowcu
to pomyśl, że istota, historia miasta jest inna...
To komuniści zawłaszczyli, przekręcili nawet robotnicze odniesienia, czyli owo Czerwone Zagłębie, który to termin znieprawili - czyż nie tego dowodem był pierwszy strajk PRLu, który wybuchł właśnie tutaj: Gierek we wspomnieniach swoich chwalił się, że go pacyfikował jako że w "jego gnieździe był" (choć nie jego, bo to jego dziadek, bądź ojciec tam pracowali).
A przecież - to tylko część. To na przykład miasto, które wszystko musiało zdobywać w swym początku wbrew okupantom. Zabudowa historycznie jest taka - bo nie było zezwoleń i trzeba było - niemal jak Drzymała, tylko zbiorowy - sprytnie przechytrzyć te zakazy. Tak było z wszystkim: kościołem, klubem sportowym, prawami miejskimi.
To bodaj pierwsze miasto, któremu udało się wywalczyć prawa miejskie w zaborze rosyjskim po Powstaniu Styczniowym, bo blokowano rozwój miast.
Kiedy w końcu się udało zmusić? - kiedy udało się, by ta "wioska" liczyła bodaj ok. 40 tys. mieszkańców (teraz liczby nie pamiątam dokładnie). Miała ta "wioska" działający już od kilku lat - teatr zawodowy, należący obecnie do pierwszej bodaj dziesiątki co do historii w Polsce, tyle że się także i to sukcesywnie przemilcza.
To miasto miało banki, prasę własne, nawet znaczki wydało - a przed wojną udało się między innymi mieć podstację zagłębiowską nadawczą programów radiowych i to publicznego radia podczas gdy dużo mniej przecież rozwinięta była radiofonia.
To był ośrodek silnego regionu przygranicznego, stolica Zagłębia - jak napisał Kudelski: "miasto rzędu Londynu, Paryża, Rzymu", choć oczywiście to trzeba rozumieć przez patriotyzm umiłowania regionu.
Taka jest historia - tylko teraz nie za bardzo ją widać, nie za bardzo jest tego świadomość no i nie za bardzo umie się te i inne elementy wykorzystać do dobrej, prawdziwej "propagandy". Bo któż ma to robić? Ci, którym poprzedni system zaznaczył granice mentalności?
To wszystko zostało bowiem w znacznej mierze "przekręcone" w PRLu. Kto był prawdziwej miary jednak Synem Sosnowca, to nie dawał się zamknąć. Jak Jan Kiepura głosił, kim jest ktoś taki: "Chłopak z Sosnowca", o czym cały świat się musiał dowiedzieć. Kto zaś musiał na przykład żyć w ograniczenia PRLu: miał serce choćby własne, by nie pozwolić na ograniczenie.
Pomyśl - to jest Sosnowiec, Zagłębie. Tę rzeczywistość budować warto.



Temat: OD KIEDY CZESKI CIESZYN JEST CZESKI ?
Einstein też była kobietą ! ;))
Gość portalu: Blong napisał(a):

> tyu napisał:
>
>
> > Witaj!
> > I - mam Cię! "Ta karczma 'Rzym' się nazywa"!
> > Serbowie Łużyccy uznali niegdyś władzę Bolesława Chrobrego. I nie odwołali.
> > A to by znaczyło...
> > )
>
> Ech Bolek tez przez rok ustawil marionetkowego wladce w Pradze, ale z tego
> jeszcze nic nie wynika.

Ale Łużycami władał dłużej i - z aprobatą ich mieszkańców. Podobno potem przez
setki lat śpiewano tam o polskim księciu, który przybył, by ich wyzwolić...

> > A gdyby jednak odwołali - to w takim razie NIE DOMAGAM SIĘ demarkacji
> > granicy polsko-duńskiej...
> > Tylko mi nie pisz o Słowianach Połabskich. Kopernik była kobietą, a
> > Połabianie Polakami (albo prawie).
> > ))))))
>
> A wlasnie ze napisze
> Bo jakos mi sie nie wydaje zeby naprz. szczep Obodrytow byl tym samym co
> szczep Polan . Jakos i liczba literek w nazwie jest inna. ))

Dobrze, dobrze... A szczep Wiślan? Też nie polski ??? ))

> A Rujana ostatnia baszta pogan do Polski chyba nigdy nie nalezala. Co do pani
> Kopernik tu pewnosci nie mam

Tam de facto było państwo teokratyczne - pogańskie oczywiście. Bronili swej
niezależności nie tylko państwowej, ale i religijnej.

> Pozdrawiam

Ja też! Ale - przy okazji:

Ciekawy jest dla mnie przykład Połabian i Pomorzan. Były to grupy plemion
bardzo bliskie językowo i kulturowo plemionom polskim, choć jednak odrębne.
Pomorzanie z Pomorza Gdańskiego, mieszkający w obrębie państwa polskiego, z
własnego wyboru stali się Polakami (Kaszubami) - zachowując swoje odrębności, w
tym język. Pozostali ulegli zniemczeniu lub wyginęli w walkach z Niemcami, nie
chcąc wcześniej wejść w skład państwa polskiego, a zarazem nie potrafiąc
zaprzestać wzajemnych waśni i stworzyć własnego, ponadplemiennego państwa.
Jakie wnioski?
Chyba takie, że czasami warto TROCHĘ samoograniczyć swoje indywidualizmy, by
przetrwać. Co dotyczy zarówno osób indywidualnych, jak i całych narodów.

Hej!
tyu



Temat: falszywi milosnicy?
..."To najpierw pies posłużył człowiekowi za obiekt przeróżnych manipulacji. W
początku udomowiania zwierzęta były głównie towarzyszami, przedmiotami rozrywki
i uczuć. Później będą selekcjonowane także dla takich funkcji jak pilnowanie,
polowanie i obrona.
Pięć tysięcy lat temu istniały już mastify, psy bojowe, szczurołapy do
eliminowania „robactwa”, psy myśliwskie w typie chartów i psy pasterskie. Afgan
jest bezpośrednim potomkiem pierwszych psów. W Chinach, już trzy tysiące lat
temu znajdowano pekińczyki, jedne z pierwszych psów „kieszonkowych”. Pies ten,
którego uważano za zwierzę święte zajmował uprzywilejowane miejsce na dworze
cesarza. Spał z nim i jadał te same potrawy co on. Egipcjanie, Grecy i
Rzymianie stworzyli następnie liczne,dziś jeszcze popularne rasy.
W epoce Renesansu mnoży się liczba psów myśliwskich, zarejestrowano jednak
tylko około tuzina ras. Szlachta i magnaci posiadali ogromne domeny i sfory
psów przeznaczonych do polowania z nagonką. Psy te pełniły podwójną funkcję:
praktyczną i symboliczną. Rzeczywiście, często znaczone wypalonym herbem zamku,
stanowiły część dziedzictwa i z tego tytułu symbolizowały bogactwo, prestiż
oraz pozycję społeczną swego pana. Większość ras psów miniaturowych istniała
już w XVI wieku i większość z nich służyła do polowań.
Dawniej, rasę określał ogół cech morfologicznych i psychicznych, właściwych
danej funkcji. Na przykład u rotweilera: pies do wojny i walki, agresywność,
zaznaczony instynkt dominacji, żuchwa i umięśnienie potężne i dobrze
rozwinięte, odporność itd. były częścią zalet rasy. U teriera: małe łapy,
wydłużone ciało, zawziętość, wytrzymałość, upór itd.. Pies myśliwski
charakteryzował się dobrym węchem, wytrzymałością, mocną szyją. Pod koniec
XVIII wieku zaznacza się odmiana, która w końcu doprowadzi do oddzielenia cech
morfologicznych i funkcjonalnych. Od około pięćdziesięciu lat standardy
czystości rasy oparte są przede wszystkim na cechach morfologicznych czyli, jak
kto woli - na kryteriach piękności. Dla ogromnej większości ras psy, z
dokładnością do kilku wyjątków, takich jak psy – przewodnicy niewidomych nie
mają już funkcji użytkowej. Stały się przedmiotami wyglądu, symbolami prestiżu
i rangi społecznej, żywymi zabawkami i bibelotami."...



Temat: Staruszkowie za kierownica.
Prawo o ruchu drogowym, zwlaszcza w zakresie
ustalen dotyczacych osob, dopuszczonych do tego ruchu,
rzeczywiscie ma mnostwo paradoksow oraz nonsensow.
I rzeczywiscie jezdzi mnostwo ludzi, ktorzy jezdzic
nie powinni. Dlatego wszyscy uzytkownicy drogi
powinni stosowac zasade wysoce ograniczonego zaufania
do innych uzytkownikow drogi, oraz do siebie samych:)).

A co do staruszkow?
Musze sie podzielic z Wami moimi obserwacjami... z Rzymu.
Otoz w tym wietrznym miescie jest ogromna liczba osob
bardzo starych, w okolicach setki wlacznie. I bardzo
specyficzna 'kultura samochodowa'. Bardzo nierzadkim
jest widok roztrzesionej stuletniej (no, moze ciut
przesadzilam:)) babci z glowka swiezo od fryzjera,
czy dziadka bez okularkow oczywiscie - za kierownica
jakiejs starej 500-tki czy czegos w tym guscie...,
oczywiscie w oplakanym stanie technicznym... Zwykle
taki kierowca ma ciuchy na sobie, ktorych wartosc
kilkakrotnie przekracza wartosc tego ich autka:)))
NO i te patafieje snuja sie powolutku jakims boczkiem
uliczki... I NIKT nie trabi, nie gorszy sie i w ogole...
Mysle sobie, ze dla takiej babci, co to ma problemy
motoryczne z pokonaniem na nogach kilkunastu metrow,
a czasem i odleglosci do toalety po prostu, taki
samochodzik to cos, jak ZYCIE! Bo dzieki temu JEST
SAMODZIELNA, nie musi czekac na czyjas LASKE...
TO WIELKA RZECZ... Na przyklad jak wielkim SUKCESEM
musza byc chocby samodzielnie zrobione ZAKUPY...
Nie slyszalam tez o POWAZNYM wypadku, spowodowanym
w Rzymie przez takiego staruszka, co nie znaczy,
ze ich nie ma...:(( A jak chodzi o drobne kolizje...:((
Na moich oczach, wyjezdzajaca spod sklepu babcia wgniotla
kawalek nadkola mojego auta...:(( A jak sie zorientowala,
ze ja - wlascicielka - to widze, zaczela.... na MNIE KRZYCZEC!
Pokrecilam tylko glowa, pogrozilam palcem:)))
No bo co - krzyczec na babcie?

NIech sobie staruszkowie jezdza wlasnym tempem, a bezpiecznie:)))!

Hm, MY TEZ kiedys bedziemy starzy...

Pozdrawiam!
j



Temat: Poznań na tle innych miast
Gość portalu: P.B napisał(a):

.
>
> w granicach administracyjnych, ale jak już nie raz pisałem odstąpmy od tego
> głupiego systemu obliczeń, w UE stosuje się, że wielkośc miasta określą się
> obszar metropolitalny, czyli miasto i najbliższe okolice, a w tym wtpadku
> Poznań jest więszy.
Jest wiec np. inwestycje dziela sie na wieksza liczbe mieszkanców i juz nie
jest tak słodko :-)
>
> > Wrocław
> > ma o wiele ciekawszą architekturę
>
> ma ciekawszą architekturę ale tylko w obrębie rynku, reszta jeszcze gorzej
się
> Prezentuje niż w Poznaniu
jakies przykłady?
>
> > i o wiele lepsze położenie geograficzne
>
> tutaj się nie zgodzę, POznań ma o niebo lepsze położenie geograficzne, leży
na
> trasie wschód - zachód, tutaj krzyżują się ważne trasy drogowe,kolejowe itp.
Jakie trasy? Pozek-Wawa to trasa?
Przeciez sami mówicie,że wawa to Azja i wogóle dno a teraz sie szczycycie
położeniem hehe
Przejzyj atlasy ze szlakami komunikacyjnymi Europy.Przez Wrocław przebiegał
szlak bursztynowy z Gdanska przez Prage do Włoch i szlak handlowy ze wschodu i
południa Europy przez Kraków ,Opole i lipsk oraz szlak z Galii i nadrenii w
okresie Cesarstwa Rzymskiego.
Te szlaki nadal istnieja a znaczenie stracił ten Gdanski.Dowodem na ważnosc
tej trasy jest to,iż A4 bedzie posiadała powierzchnie betonowa,która jest
robiona po to aby przejac ogromny ruch.Ta autostrafda jest najbardziej
uczęśzczaną w Polsce.Dolny Śląsk znajdzie sie w znakomitym położeniu w UE-
będzie leżał najblizej centrum .
Z Wrocławia mozna dojechać autostradą do Katowic i Krakowa oraz do
>
> > granicy z Niemcami.
>
> do granicy z NIemcami autostradą jeszcze nie dojedziesz
dojedziesz ale starą heh ;-)
Spójrz na plany autostrad.Bedzie połaczenie z Pragą,Krakowem i Dreznem czyli
odtworzenie 2 z 3 szlaków,które wymieniłem wczesniej.
> - lepsza gospodarka
> - niższe bezrobocie
> - atrakcyjniejsze obiekty sportowe
macie jakies obiekty? zreszta po co one jak nie macie żadnych drużyn na
poziomie.
> - wyższe zarobki
> - bogatsze społeczeństwo :)
Jak na razie dochód na jednego mieszkanca jest we Wrocku o wiele wiekszy niz w
Pozku.




Temat: Czy zwolennicy NSDAP byli zlymi ludzmi?
Czy Zydzi naprawde wszystko "kontroluja"?
goldbaum napisał:

> Co (analogicznie) w latach 30-tych (do ktorych odnosze sie w tym watku)
> nalezaloby wnioskowac, ze stwierdzenia, ze zydzi to przeciez "nie biedne
> kopciuszki" bo opanowali przeciez juz najwiekszy kraj europejski (ZSRR) i
> "kontroluja" Ameryke i duze czesci Europy?

Jesli prawda jest, ze Zydzi wszystko "kontroluja" i wszystko "stworzyli"
(kapitalizm, komunizm itp.) to rodzi sie pytanie - dlaczego wlasnie Zydzi, a nie
ktos inny, na przyklad Bulgarzy (ludnosc kraju o podobnej liczbie mieszkancow co
Izrael)? Obojetny na sprawy ziemskie "Marsjanin" patrzacy z kosmosu na planete
Ziemie moglby pomyslec, ze to tylko Zydzi mysla, wymyslaja i tworza, a wszyscy
inni "jak te baranki", moga tylko patrzec, podziwiac lub krytykowac. A kto
Zydom, narodowi stosunkowo nielicznemu, dal do tego wszystkiego i sile i prawo?
Ameryka? A moze sam Bog Wszechmogacy, innej mozliwosci nie ma.
I jesli prawda jest, ze cala reszta swiata, z natury dobra, ale "gnebiona" bez
przerwy przez "zlych Zydow" znalazla sobie w latach 30-tych swojego "obronce" i
"Robin Hooda" w postaci NSDAP i jej przywodcow, ktorzy chcieli stworzyc "raj na
ziemi" uwalniajac go od Zydow, to dlaczego u licha ten dobry "Robin Hood" sam
posiadal wtedy straszliwe wady, takie jak pogarda i nienawisc do Slowian,
Cyganow itp., a kochal jedynie samego siebie? Prawdziwy Robin Hood nikim nie
pogardzal, a wszytkich "kochal". Czyzby tylko Zydzi posiadali ludzkie przywary
takie jak agresja, chciwosc, zawisc, chec zysku, a inni byli od nich wolni?
Czyzby w innych nie bylo "popedu agresji", zawisci, checi prowadzenia wojen
(Rzymianie, Persowie, Wikingowie)? Tylko w Zydach? A moze to wlasnie pewna czesc
Zydow bazuje na wadach i slabosciach innych, ktorych postawom daleko do
ewangelicznych cnot?




Temat: Algram (też zasługuje na osobny wątek)
Cytat z Kopalińskiego:

SATOR. Formuła magiczna. Kwadrat magiczny ułożony z 25 liter, znaleziony
w wielu egzemplarzach podczas wykopalisk w Mezopotamii, Pompei, Anglii,
pochodzący z czasów rzymskich; używany jeszcze w XIX w. w Europie i USA
jako amulet przeciw chorobom, pożarom i in. katastrofom.

      S     A     T     O     R
      A     R     E     P     O
      T     E     N     E     T
      O     P     E     R     A
      R     O     T     A     S

Tworek. Można się zastanawiać, czy wygenerowali go kosmici swoim komputerkiem,
kiedy przelatywali nad Ziemią czy raczej wymyślił to ówczesny szaradzista
stroniący od jakiegokolwiek wspomagania, ale jakie to ma znaczenie dla odbioru?
Że też każda dyskusja musi prędzej lub później wpaść w meandry technologii!
No dobra, możemy pogadać o tym, że algram znaleźć komputerem jest stosunkowo
trudno. Możemy nawet, przez dobór odpowiednich przykładów, dać niektórym
odrobinę uciechy, że drugiemu czegoś nie chcą wydrukować   :-)))
Tylko że ja chciałem pogadać o tym jak o kwiatku na łące bez przyczepionej metki
z ceną i bez tekstu "w trakcie produkcji tego kwiatka nie ucierpiało ani jedno
zwierzę".

A zatem tak: zamienniki można zdefiniować na różne sposoby, by potem ktoś,
korzystając z nich, mógł zdeszyfrować hasło. Jednym ze sposobów zdefiniowania
zamienników jest podanie ich wprost.

Innym jest znalezienie możliwie dużej grupy wyrazów o jednakowej liczbie liter,
w których przyporządkowanie będzie działać.

Ech, coś mi nie idzie... Wrócę później do tematu...



Temat: Absolutorium dla Zarzadcy?????
> Skoro koszt utrzymania czesci wspólnych w 2004 wynisil 1,73 m2 zatem dlaczego
> planowane jest 1,95 m2 (13% - inflacja np. jest niższa)
Tyle wychodzi z podzielenia sumarycznych planowanych kosztów
przez powierzchnię nieruchomości. A koszty w planach na 2005 wzrosły
i oczywiście powstaje pytanie dlaczego? Np. "konserwacja" + winda
49000->56000, przeglądy kominów 800->5000, wynagrodzenie zarządcy
60000->65000, naprawy i materiały eksploatacyjne 1400->8000, materiały
biurowe + koszty bankowe 3000->6000.

> 4. Usterki w okresie gwarancji
> - uważam że powinnismy maksymalnie uzyc praw przyslugujacych nam z warunkow
> gwarancji. Przykladem niech beda bramy wjazdowe i liczba napraw w 2004.
Masz jakieś statystyki?

> 4. Kontrakty - sprzątanie, ochrona, konserwacja, wywoz smieci - razem z
> powstajacymi wspolnotami Paryż,Rzym,Barcelona
> mozna w dluzszej perspektywie skorzystac z efektu skali kontraktu z wszystkimi
> zaletami podejscia WIN-WIN
Sprzątanie, konserwacja - na pewno.
Ochrona - nie wiem, próbowałem coś liczyć parę postów wyżej.
Wywóz śmieci - nie wiem, stawki chyba są dość sztywne ("od kubła").
Swoją drogą, wiesz jak kalkuluje się sortowanie śmieci?

> 5. a to byc może jest kontrowersyjne - czy chcemy jako wspólnota wypracować
> wspólne stanowisko w sprawie problemu slumsów
Jestem za. Wprawdzie po wczorajszej sesji RM już ponoć
blisko, ale mimo wszystko chyba warto spróbować.

6. Skoro (mam nadzieję) będą wszyscy, to może da się też "wypracować
wspólne stanowisko" w sprawie zwiększenia częstotliwości kursów MPK?
Zawsze lepiej wygląda petycja ze 170 podpisami niż 2-3 oddzielne




Temat: Co z tą nazwą: Śląsk/Silesia/Schlesien/Slezsko?
Tygodnik " Wprost " 31.12 2004
Autor Rafal Geremek :
"Czy Mieszko I był Wikingiem?
Pod koniec PRL przestano nachalnie rozpowszechniać naciągane teorie, mówiące o
tym, że nad Odrą, Wartą i Wisłą Polacy żyli od czasów prehistorycznych.
Pojawiliśmy się na terenach dzisiejszej Polski najwcześniej w V lub VI wieku
naszej ery. Praojczyzną Słowian były tereny między Bugiem a środkowym dorzeczem
Dniepru. Nasi przodkowie żyli tam spokojnie, aż doszły ich wieści o tym, że
ludy ruszyły na południe, do dawnego Cesarstwa Rzymskiego. Jeżeli Lech, Czech i
Rus istnieli, to rozdzielili się właśnie wtedy.
Już w drugiej połowie X wieku pojawia się na naszych ziemiach spora liczba
grobów skandynawskich wojowników. Naukowcy dowiedli, że Mieszko I zbudował
swoje państwo dzięki sile swojej trzytysięcznej drużyny, złożonej głównie z
pochodzących z północy Waregów, najdzielniejszych wówczas wojowników. - To oni
głównie tworzyli taką ówczesną Legię Cudzoziemską - mówi prof. Henryk
Samsonowicz, historyk. Część polskich historyków twierdzi wręcz, że Mieszko I
sam był Waregiem, a państwo polskie powstało w wyniku najazdu z północy. Tego,
że skandynawskie wpływy są faktem, dowiódł m.in. antropolog Maurycy Stanaszek.
Przebadał on kilka tysięcy szkieletów z X wieku z Wielkopolski, Małopolski i
północno-środkowej Ukrainy. - Już wtedy zdecydowanie różniliśmy się od naszych
pobratymców ze wschodu. Widać wyraźny wpływ ludności skandynawskiej na nasz
wygląd - mówi Stanaszek. Potwierdzają to także odkrycia - m.in. odnalezione
przed kilkoma laty na Mazowszu groby wareskich wojowników z XI wieku. Ziemię
nadano im w zamian za obronę naszych granic przed najazdami Prusów.
Skandynawski komponent genetyczny wzmocniły szwedzkie najazdy. Chodzi nie tylko
o powszechność gwałtów, ale też o to, że wielu Szwedów osiadło wtedy na
terenach Rzeczypospolitej. Na przykład legenda rodziny Jana "Rudego" Bytnara,
bohaterskiego żołnierza AK głosi, że ich przodkiem był żołnierz armii Gustawa
Adolfa, która najechała Polskę. "




Temat: Czesio czy dlug Gierka w klubie paryskim?
Masz rację, jednak przypomnę jednak że w latach siedemdziesiątych Hiszpania była
dużo bardziej zapóźniona gospodarczo, a od 1936 do 1975 roku krajem tym rządził
dyktator, przyjaciel osi Berlin-Rzym, gen. Franco. Liczba śmiertelnych ofiar
dyktatury liczona jest w tysiącach. Na porządku dziennym były prześladowania,
tortury, przetrzymywanie w więzieniach bez wyroku, "wilcze bilety" itp.
Jednak w pamięci naszych prawicowych działaczy ten oprawca zapisał się złotymi
zgłoskami, może dlatego że opozycja Franco to byli głównie działacze lewicowi?
Sytuacja polityczna w Polsce, w tym czasie to małe miki, gospodarczo mieliśmy
się lepiej. Z perspektywy czasu problemem była propaganda sukcesu, czyli to co
dziś jest normalnym pijarem. Wówczas ludzie się na tym nie łapali, bo skąd mieli
wiedzieć; było to zwykle pierwsze pokolenie ludzi wykształconych, rodziców
zostawili we wsiach i małych miasteczkach. Z radością kupili propagandę Gierka,
wzięli za dobra monetę; pomagali tow. pierwszemu sekretarzowi.
I byłoby wszystko dobrze gdyby nie mały zonk. Nikt nie przejmował się
reformowaniem i dostosowywaniem gospodarki, która nadal pozostawała w epoce
PGR-ów i pięciolatek. Dziś, z perspektywy czasu i doświadczenia można szydzić z
ówczesnego społeczeństwa, ale ono miało poczucie budowy czegoś wielkiego. Widzać
co i jak się dziś buduje i teraz mają poczucie, że wtedy było lepiej, nie można
im tego zabierać, ich młodości.
I dziś wiele rodzin ma problem z kupnem odziezy dla dzieci, może nawet bardziej
niż kiedyś, gdy pomoc społeczna była dużo bardziej rozwinięta.
Przykładu Francji, czy Włoch nie ma co przywoływać, to zupełnie inne położenie
geopolityczne, my mieliśmy mniej szczęścia.




Temat: gezeza jezykow romanskich
> > Wpływ
> > na pewno był, ale nie powiedziałbym, że był "kluczowy".
>
> Na fonetykę oddziałał na pewno.

Hm, ja w zasadzie nie wiem, dlaczego na przykład wszystkie romańskie mają
jakieś [ż] czy [dż] jako realizację 'g' przed przednimi ('e', 'i'), a tylko
taka hiszpańszczyzna ma dziwne [x].

> Jak wielki ten wpływ może być, widać na
> przykładzie realizacji głosek polskich na kresach wschodnich i w
> Wielkopolsce,

Wpływ MOŻE być duży, ale sądzę, że w przypadku języków romańskich akurat nie
jest. Porównaj fonetykę hiszpańską i włoską. Mimo [x] - [dż] jest bardzo
zbliżona. Za to dość różna - jak zauważyłeś - od portugalszczyny, na którą, jak
się zdaje, nic specjalnie innego niż na hiszpański nie oddziaływało.

> ɭ. Odległość od Centrum, cywilizacji, a więc Rzymu. Na przykładach języków
> >położonych w róznej odległości od siebie można wykazać (Mańczak), że większ
> ą
> >korelację ze sobą mają języki położone bliżej. Najdalsze są sobie portugals
> ki
> >i rumuński.
>
> Na podstawie samego słuchu stwierdzam większe podobieństwo (fonetyczne)
> hiszpańskiego do włoskiego niż do najbliższego portugalskiego. Z kolei na
> pewno bliższy Rzymu francuski jest bardziej odległy od łaciny niż dalszy
hiszpański.

Masz rację, odległość to tylko jeden z czynników. Może nawet w przypadku
francuskiego i prowansalskiego mniej ważny niż substrat.

> Co jest miarą korelacji u Mańczaka?

Liczba wyrazów i konstrukcji tożsamych w odpowiadających sobie tekstach. To
jego metoda: zestawia różnojęzyczne teksty o tym samym znaczeniu i sprawdza,
jakie są różnice pomiędzy użytym słownictwem i innymi elemantami języka. Metoda
ciekawa, bo na przykład eliminuje słownik jako podstawę badań nad słownictwem.

Metoda pozwala też ustalić procentową odległość dwóch języków od siebie. A
jeśli się za jeden z tych języków weźmie prajęzyk, wychodzi nam, jak daleki
jest język pochodny od prajęzyka. Jak myślisz, jaki współczesy język słowiański
wyszedł mu jako najbliższy prasłowiańskiemu?

> > Administracja, tu i ówdzie wojsko, czasem jakiś kupiec czy osadn
> ik.
>
> O, nieprawda. Przynajmniej Galia była intensywnie kolonizowana przez Rzymian
> (miasta + nadania ziemi dla weteranów, co najmniej od czasów Cezara).

Galia tak, ale Hispania? A Dacja? A Afryka północna? Legion jakis najwyżej tu i
ówdzie, bo kto by się pchał między barbarzyńców na drugi koniec świata? Prędzej
to właśnie barbarzyńcy sami uczyli się łaciny, tak jak my się uczymy
angielskiego, choć do kupienia chleba w sklepie potrzebny nam nie jest.

> >Na koniec wreszcie: nie wszędzie przecież w Imperium Romanum łacina chwycił
> a.
> >Brytania czy Germania wszak zostały przy germańskim. Choć kilkaset lat
> >później Brytania i tak się gruntownie zlatynizowali :)
>
> Czas przynależności Brytanii i Germanii był znikomy w porównaniu do Galii i
> Iberii. Ciekawe, dlaczego łacina tak 'chwyciła' w Dacji?

Właśnie...?

Pozdrawiam



Temat: Co ciekawsze fragmenty Biblii
ŚJ twardo bronią swoich racji, ale przecież trudno, żeby wymiękali (,,tak, masz
rację'') po pierwszym zdaniu. Taki upór jest słuszny.

> A z usuwania niewygodnych kawałków to raczej katolicy słyną.
> Tak??? A może podałabyś jakis przykład? Bo ja nie słyszałam o czymś takim.

Bardzo chętnie. Np. fragment, w którym bóg się Mojżeszowi przedstawia:
,,I rzekł Bóg: Jestem, który jestem,
i dodał: Jeżeli zaś pytać cię będą o imię moje, powiedz: Jahwe przysłał mnie do
was''.
W wielu (owszem, nie wszystkich) katolickich przekładach jest to ucięte
po ,,jestem ,który jestem'', i tak się już przyjęło. Wszystko tylko po to, żeby
(z przyczyn, których się nigdy nie dowiedziałam) nie uznać imienia boga.

> Dlaczego nie stosują się do ST?
> Czyżby? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Poza tym to dotyczy chyba jednak
> nie tylko katolików tylko chrześcijan w ogóle.

U mnie katolik i chrześcijanin to dokładnie to samo, tak się przyzwyczaiłam;
gdyby mi chodziło o innych, napisałabym (żeby była jasność: nie sądzę, że to
musi być to samo, po prostu mam taki głupi nawyk i tyle). Przykłady, w których
nie stosują się do ST, do chociażby imię boga. Kto mi wytłumaczy, dlaczego się
go tak unika, skoro tam było? Dlaczego nie praktykują np. obrzezania (a jeśli,
to z medycznych względów)? Czemu za imiona święte uważa się tylko te z NT? I w
końcu - dlaczego nie stosują się do nakazów, które wypisałam w wątku? Tego się
nie da nie rozumieć dosłownie - skoro pisze, że trzeba kobiecie, która dotknęła
męskich genitaliów odciąć rękę, to chyba trzeba? Przecież to nie jest sens
mataforyczny!

> I w końcu czemu, gdy przy statystycznym
> > katoliku wspomnieć o obrzędzie ze ST, kojarzy go tylko z jakąś zupełnie i
> nną
> > wiarą?
>
> ??? Może podasz jakieś przykłady?

Przykłady powyżej.

> Dziecino, jesli już to ani Genesis ani Exodus (ani pozostałe Księgi) to nie
> są nazwy żydowskie. To jest rzymska łacina.

Przecież dałam ,,żydowskie'' w cudzysłów. Może i katechetka jest niedouczona
(teolog?), a może to jej pierwsze skojarzenie. W każdym razie nie zmyśliłam
sobie tej historii.

> No, moja panno. Troszke pokory. Te przypisy, nawet jeśli się człowiek z nimi
> nie zgadza, przygotowywali ludzie nieco bardziej wykształceni i obeznani z
> Biblia niż Ty.

Aha. Czyli jeśli przeczytam Biblię od deski do deski, a dokładnie to samo zrobi
profesor doktor magister inżynier habilitowany, to rozumiem, że on ma większe
prawo ją rozumieć? Czy Pismo to jakaś rozprawa naukowa?

Co do fragmentu z liczbą mnogą, chodziło mi (chociaż ,,elohim'' swoją drogą
znaczy ,,synowie boży'', ale nie będę truć) o:
,,I rzekł Bóg: UCZYŃMY człowieka na obraz i podobieństwo NASZE, podobnego
NAM''. Fajnie mówić o Trójcy Świętej, kiedy do narodzin Jezusa jeszcze tysiące
lat, a duch święty to czysta abstrakcja No, ale dobra, znam wasze
tłumaczenie na ten temat.
(swoją drogą von Daniken zaczął dociekać swojej teorii właśnie przez ten słynny
fragment...).

> A co Cie interesuje? Rzucanie antykatolickich hasełek, nie znajdujących
> odwierciedlenia w rzeczywistości? Na to wychodzi.

Interesują mnie stare księgi religijne (nie tylko judaistyczne), które świadczą
o rzeczywistej obecności bogów (w innym znaczeniu tego słowa) na ziemi.




Temat: Bezrobocie - reakcja łańcuchowa .
Bezrobocie - reakcja łańcuchowa .
Jest kilka przyczyn bezrobocia .

1 Niskie pensje + woluntariaty + wysokie podatki

Im mniej obywatel zarabia , tym mniejsza jego możliwośc kupienia towaru ,
co zmniejsza zapotrzebowanie na towar , co zmniejsza produkcję , co tworzy
większe bezrobocie .

2 Edukacja

Edukacja tak jakbyśmy żyli w erze przedkomputerowej , to produkcja
wykształconych mas bezrobotnych . I tak np. w 4 klasie szkoły
podstawowej , uczeń uczy się o liczbach rzymskich ( nic nie jest być może
w tym złego ) , ale nie poznaje na tych samych lekcjach matematyki
liczb binarnych lub szesnastkowych .
Wymóg uczenia się faktów encyklopedycznych to kompletny absurd przy
tak rozszerzonej wiedzy względem tego co ludzkość wiedziała powiedzmy
100 lat temu - marnowanie potencjału i czsu ludzkiego ( lub jak ktoś
woli potencjału dzieci ) .
Niska efektywność nauczania języków obcych - mało kto chyba wierzy w to,
że można nauczyć się języka obcego w zwyczajnej szkole . I tu
kwestionuję celowość wprowadzenia tych przedmiotów , skoro nie
uzyskuje się odpowiednich rezultatów , a uczniowie jedynnie marnują swój
czas , a jak chcę się nauczyć , to muszą korzystać z płatnych pomocy
pozaszkolnych .
Kompletny brak efektywnego wykorzystania laboratoriów komputerowych
w szkole - jedna może dwie godziny na tydzień , to tak jakby
uczeń mógł korzystać z długopisu godzinę w tygodniu .

A co najgorsze , kompletna znieczulica na te problemy wśród polityków ,
zwłaszcza w czasie przedwyborczym . Ich interesuje kościół ( poparcie
wienych ) , sprawy rolników , bo to popularne , polityka ich partii ,
która niejednokrotnie mija się z dobrze rozumianym interesem społecznym .

Złem jest również niechęć nauczycieli w stosunku do komputeryzacji .
Nie dbają o podwyższanie standartów szkoły a jedynie o "mianowanie" .

Podam przykład reakcji łanuchowej bezrobocia , które nas czeka za kilka lat .

Szkoły muzyczne uczą uczniów w tradycyjny sposób i wręcz czują wstręt do słowa
komputer . Oprócz muzyki tradycjonalnej na rynku w coraz szerszym zakresie
pojawia sie muzyka komputerowa ( np. do filmów i tych najwyższego kalibru )
Otóż przyszli absolwenci tej muzyki nie będą umieli tworzyc , podczas gdy
dzieci podobnych szkół zachodniej Europy korzystają z muzycznych programów
komputerowych od najmłodszych lat ( np. we Francji - powiadomiła mnie pewna
nauczycielka ) . Muzyka komputerowa jest łatwiejsza to stowrzenia i obróbki ,
zatem nasze filmy w przyszłości będą zapewne droższe od filmów zachodnich by
uzyskać tą samą jakość . A skoro będą droższe , to kto je będzie kręcił .
A zatem i mozliwości zatrudnienia absolwentów szkół filmowych będą mniejsze .

Cóż , zawsze będziemy mogli handlować w Europie burakami , bo tych chyba nam
nie zabraknie przez co na pewno nie wzrosną pensje , bo na tym faktycznie
dużo nie da się zarobić . No i polityka zapewne się nie zmieni , bo ludzie
bieni głosują na populistów i gadaczy , a nie na ludzi czynu ( doświadczenie
nędzy nauczyło ich nie ufać nikomu , więc wierzą w cuda i bajki , a nie
rzetelną pracę ) .




Temat: Centralwings o Łodzi
Centralwings o Łodzi
Możemy pomóc Łodzi

Rozmawiamy z Maciejem Kwiatkowskim, prezesem Centralwings – polskich tanich
linii lotniczych

Michał Bogusiak: – Centralwings, firma z centralą w Łodzi, po macoszemu
traktuje nasze miasto. Przez dłuższy czas wasze samoloty omijały Łódź, dziś są
tylko dwa wasze połączenia. Dlaczego?
Maciej Kwiatkowski: – Centralwings jedną nogą w Łodzi, drugą w Warszawie. Nie
traktujemy Łodzi po macoszemu. Proszę zwrócić uwagę, że startujemy od razu aż
z dwoma połączeniami. W przypadku łódzkiego Lublinka najważniejszą sprawą dla
przewoźników, także dla nas, jest wielkość ruchu lotniczego, którą region może
wygenerować. Z naszych prognoz wynika, że Łódź może przyciągnąć wielu
pasażerów z Warszawy. Ale trzeba wiedzieć jak, a to już sprawa lotniska i
władz miasta. Pasażer ze stolicy skorzystałby z połączenia na przykład z
Paryżem, ale liczy wszystkie koszty i bierze pod uwagę choćby możliwość
dojazdu pociągiem czy zostawienia samochodu na tanim parkingu strzeżonym.

– Nie traktujemy Łodzi po macoszemu. Jesteśmy jedną nogą w Łodzi, drugą w
Warszawie – mówi Maciej Kwiatkowski, prezes Centralwings
Jest zatem zagrożenie, że zrezygnujecie z lotów z Łodzi?
– Bardzo nas ciekawi, na ile łódzki Lublinek sprosta naszym oczekiwaniom i
standardom. Będziemy się przyglądać szybkości odprawiania samolotów,
punktualności lotów. Bilety do Paryża sprzedają się dobrze, natomiast kierunek
do Rzymu nie spełnia obecnie naszych oczekiwań. Jako połączenie bardziej
sezonowe wymaga większej promocji nie tylko z naszej strony, ale lotniska,
miasta i województwa. Połączenia z Łodzi do Rzymu i Paryża to szansa, którą
musimy wykorzystać nie tylko my, ale także Lublinek i region. Dziś mamy taką
sytuację, że przynajmniej cztery lotniska w Polsce przyjęłyby natychmiast
połączenia do Rzymu i Paryża. My chcielibyśmy oczywiście jak najdłużej wozić
łodzian i serdecznie zapraszamy ich na nasze pokłady.

Dobrze współpracuje się wam z Lublinkiem?
– Nie mam zastrzeżeń. Zdałem sobie sprawę, że w całej Polsce nastąpiła
fantastyczna i kolosalna zmiana podejścia do linii lotniczych. Regiony wiedzą
dziś, że lotnisko to warunek rozwoju. Dlatego nie muszę załatwiać spraw osobno
w ratuszu i na lotnisku. Od tego są zespoły do negocjacji, które mają wspólny
pakiet propozycji dla linii lotniczych. Jest jednak pytanie o infrastrukturę
wokół lotnisk – koleje, autostrady. Proszę sobie wyobrazić: pociąg zatrzymuje
się przy terminalu na Lublinku – liczba pasażerów natychmiast rośnie.
Lotnisko, które pierwsze poradzi sobie z infrastrukturą, niesamowicie zyska.

Swego czasu pojawiły się pogłoski o przenosinach Centralwings do Warszawy.
Były choć w części prawdą?
– To tylko plotki. Nie ma i nie było takich planów. Nie widzę zresztą powodu,
dla którego mielibyśmy wyprowadzić się z Łodzi. Wręcz przeciwnie: szukamy
większego biura, bo cały czas się rozwijamy i obecna siedziba jest już za mała.

Czy Łódź ma szansę na waszą bazę techniczną?
– Korzystamy obecnie z bazy LOT na Okęciu, ale nie da się latać bez więcej niż
jednej bazy technicznej. Samoloty muszą non stop przechodzić kontrolę
techniczną i przeglądy okresowe. Przy pewnej liczbie operacji lotniczych
kolejna baza lub minibaza jest niezbędna. Jeżeli wzrośnie liczba rejsów do
różnych portów, na pewno weźmiemy Łódź pod uwagę.

Kiedy uruchomicie kolejne połączenia z Łodzi?
– Rozpoczęliśmy od lotów do Rzymu i Paryża, bo z naszych badań wynika, że
takie połączenia są potrzebne. Miasto ciągle się rozwija, przyciąga
inwestorów. Jeżeli pojawią się nowi, z innych regionów Europy, na pewno
usiądziemy do rozmów. Pamiętajmy, że Centralwings może także wyjść naprzeciw
oczekiwaniom miasta. To kwestia promocji i atrakcyjności Łodzi. Inne miasta
zachęcają nas na przykład upustami za korzystanie z lotnisk.

Słyszałem o pomysłach, żeby ludzie latali w samolotach na stojąco. Może
powinniście to wdrożyć w Centralwings?
– Nie ma takiej potrzeby, w samolotach Centralwings jest wystarczająco dużo
miejsca na nogi.

===
ostatni akapit jest absurdalnie śmieszny

lodz.echomiasta.pl/artykuly.php?artykuly_id=306




Strona 1 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 85 rezultatów • 1, 2, 3