They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: liczba urodzeń statystyka





Temat: Kto ich kocha, a kto wyrzuca. Imigranci w kraja...
Najgrożniejsi są rodzimi entuzjasci niczym nieskrępowanej imigracji.
Bog wie czym sie kieruja , niektorzy - jak w tym watku - po prostu czysta
nienawiscia do polskosci i Polakow jako takich ale moze nie jest to wiekszosc.
Inni sa naiwnymi idealistami.
Oni nie biora pod uwage ani roznic kulturowych ani olbrzymiego przyrostu
naturalnego w krajach macierzystych imigrantow co powoduje ze ich liczba łatwo
moze przerosnac liczbe rodzimej populacji. Najbardziej wymowne sa statystyki w
liczbie urodzen w danym roku. Tu z autochtonami Europy jest coraz gorzej
podczas gdy kraje np. muzulmanskie dzieki trwaniu w kulturze ograniczonych praw
kobiet maja dzietnosc bardzo wysoką.
Na razie jednak istnieja jeszcze pewne bariery i nie wystarczy jak dotad
zapakowac sie na ciezarowke np. w Pakistanie aby dotrzec do Europy i sie
osiedlic.

Przyszlosc jednak nie wyglada rozowo.
Gdy slysze jak pani Zagrodzka mowi ze imigranci zapracuja na nasze emerytury
brzmi to jak podzwonne dla naszej kultury bo oznacza ze nie pozostaje nam nic
innego jak ustapic im miejsce po zejsciu z tego swiata i cieszyc sie ze bedzie
kto mial oplacic nasz pogrzeb!



Temat: Najmniej noworodków umiera w Opolskiem
Ale ja dalej nie wiem
Szanowny Panie Yogi
Ja wiedziałem, że współczynnik umieralności niemowląt to "liczba zgonów
niemowląt / liczba urodzeń żywych *1000". Mój problem polega na tym, że nie
wiem, który zgon nazywamy zgonem niemowlęcia i jakie urodzenie nazywamy
urodzeniem żywym. Gdy już ma się te dwie dane, to żaden problem wyliczyć
współczynnik.
W tekście Pani Beaty Łabutin znalazła się informacja, z której wnioskować można
było, że dziecko, które obumarło jeszcze w macicy jest dla statystyki umarłym
niemowlęciem. To wydaje się nieprawdopodobne. Czy to jest prawda?
Druga moja wątpliwość była takiej natury: Czy każde dziecko, które urodziło się
żywe, w zwykłym ludzkim rozumieniu, i wkrótce potem zmarło, jest dla statystyki
zmarłym niemowlęciem? Skonkretyzuję: Przed laty urodziła się Karina Gizela
Badura, której waga urodzeniowa wynosiła 450 gram. Jeśli mnie pamięć nie
zawodzi, to przeżyła. Gdyby teraz urodziło się ("urodziło się" w zwykłym
ludzkim rozumieniu) dziecko o wadze 450 gram i zmarłoby ono w trzy godziny po
urodzeniu, to statystycy policzyliby je jako umarłe niemowlę, czy np. byłaby to
kategoria "umarły płód" nie zaliczana do umieralności niemowląt? Nie jestem
tego pewien, ale wydaje mi się, że kiedyś było zalecenie Światowej Organizacji
Zdrowia, by dzieci, które urodziły się z wagą do 1.000 gram i zmarły, nie
osiągnowszy tej wagi, nie były liczone do umieralności niemowląt.
Jeśli więc chce mnie Pan oświecić (a byłbym za to wdzięczny), to raczej
odpowiedziami na powyższe pytania.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Badura





Temat: Dlaczego tyle ludzi pcha sie do Australii?
Z ciekawocią przeczytałem ten post. Faktycznie, oszacowanie
liczby powrotów jest chyba w praktyce (prawie) niemożliwe.
Ale zastanawia mnie co innego. Napisałeś że:

>Nikt nie wie na pewno, ile osób wyjechało z PRL w latach 1980-89. Często
>spekuluje się, że około miliona.

Nie jestem statystykiem, ale nie bardzo rozumiem, dlaczego
właściwie trzeba się tu uciekać do spekulacji?
Jeżeli porównamy dane z ostatniego spisu powszechnego przed 1980
(przynajmniej ostatniego uznanego za wiarygodny) z wynikami pierwszego
spisu po 1989r, dostaniemy całkowity przyrost populacji w tym
okresie. Ilość urodzeń i zgonów w każdym roku jest dokładnie
znana, bo są one objęte obowiązkową ewidencją. Ta więc
(całkowita liczba urodzeń) - (całkowita liczba
zgonów)- (całkowity przyrost populacji) powinna dać liczbę
osób, które wyemigrowały między spisami, i będzie to liczba
w miarę dokładna (zakładając wiarygodność spisów). Czy jest
jakaś przyczyna, z powodu której taki rachunek mógłby być błędny?



Temat: króliczątka
Polska bez Polaków

Czy pamiętacie jeszcze szum wokół przeludnienia globu? Dziś zagrożeniem nie
jest zbyt duża, ale zbyt mała liczba ludności - Nowa Demografia zmieni świat.
Już dziś zmienia Polskę - czytamy w tygodniku "Newsweek"

Tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy w historii urzędnicy zdecydowali się
płacić obywatelom za zobowiązanie do rozmnażania się. W podczęstochowskim
Lelowie wójt Jerzy Szydłowski osobiście udzielił ślubu miejscowej młodej parze
i po uroczystości wręczył jej czek na dwa tysiące złotych. Pieniądze zostaną
jednak wypłacone dopiero w tym przypadku, jeśli w ciągu dwóch lat od daty ślubu
urodzi się im dziecko.

Statystyki mówią same za siebie: żeby w przyszłości populacja Polski nie spadła
poniżej obecnego poziomu - czyli 38 milionów, liczba dzieci rodzonych przez
statystyczną kobietę powinna wynosić ok. 2,1. Tymczasem w ciągu ostatnich
kilkunastu lat zmniejszyła się do 1,3 i nadal leci w dół.

Jeśli kogoś nie przekonuje abstrakcyjna statystyka, to są jeszcze liczby
bezwzględne - w 2000 roku Polaków zaczęło ubywać. W ciągu ostatnich czterech
lat populacja zmniejszyła się o ok. 450 tysięcy. To tak, jakby z mapy Polski
wyparował nagle Gdańsk.

Obserwujemy zatem to, przed czym od dawna przestrzegali księża i niektórzy
politycy prawicy - naród się kurczy. Polaków jest dziś tylu, co w roku 1990. Co
gorsza, demografowie, którzy jeszcze pod koniec lat 90. przewidywali wyraźny
wzrost liczby urodzin, dziś jak jeden mąż przyznają się do pomyłki -
informuje "Newsweek".



Temat: Urolog+Invicta Gd(biopsja+wnętrostwo+żylaki jąder)
Nie chodzi o to czy ja się mylę, czy nie, bo ja tego nie wiem... Napisałam
podobno. Ty piszesz, że maja małe osiągnięcia, ktoś inny może napisać, że duże.
Każdy może napisać co chce. Dlatego poprosiłam o wyjaśnienie... Dlaczego tak
uważasz? Czy statystyki które podają są kłamstwem? Czy statystyki podawane przez
inne kliniki czymś się różnią? Bo te statystyki pokazują, że Invicta ma
największą skuteczność. Ja oczywiście do końca nie wierzę w te wszystkie
statystyki i piękne słówka, bo choćby jedno to liczba uzyskanych ciąż, a drugie
liczba urodzonych dzieci... Ale skoro piszesz, że są mało skuteczni, to proszę
wyjaśnij na czym to opierasz.




Temat: Zmieniła się liczba ludności Polski
Tyle znalazłam ze statystyki z 2007r.
W 2007 r. odnotowano istotny wzrost liczby urodzeń oraz nieznaczne zwiększenie
liczby zgonów. Dzięki pozytywnym zmianom w poziomie urodzeń i zgonów przyrost
naturalny był dodatni i wyniósł prawie 16 tys.; przeciętnie - na każde 10 tys.
ludności - przybyło 6 osób (w ub. roku 2 osoby).Dodatni przyrost naturalny
odnotowujemy już drugi rok (cztery wcześniejsze lata charakteryzowały się
ubytkiem naturalnym, np. w 2005 r. wyniósł on minus 3,9 tys., a największy
odnotowano w 2003 r. i wynosił minus 14,1 tys.).

A tu dokładniejsze dane na koniec 2008r.




Temat: Statek-klinika aborcyjna chce wplynac do Gdyni
Gość portalu: wuzel napisał(a):

> Smutna wizja ,problem w tymn że podwaja się liczba
ludności w krajach
> nierozwinietych bo globalne mocarstwa :"W zeszłym roku
wskaźnik urodzeń w USA
> osiągnął rekordowo małą wartość 13,9w przeliczeniu na
1000 mieszkańców. W 2001
> r. wskaźnik ten wyniósł 14,1, a w 1990 r. - 16,7. Mimo
zmniejszania się ogólnej
>
> liczby urodzeń, stale zwiększa się liczba porodów
przedwczesnych oraz narodzin
> dzieci z małą masą urodzeniową."

wg mego zrodla im kraj biedniejszy tym wiecej dzieci sie
rodzi (nie dotyczy to krajow gdzie kobiety sa
dyskryminowane przez prawo). pasuje to do powyzszej
statystyki - pewno tak samo jest w Anglii, Niemczech itp.

> Będąc zwolennikiem spiskowej teorii dziejów :)
zastanawiamm się tylko skąd
> wziął sie nagłośniony problem aborcji: statek-klinika
aborcyjna "Langenort"
> przeminąłby ( przepłynąłby ) niezauważony a tak
zainterosowanie proszę jakie
> wielkie.
> Wiem że jest to cyniczne ale naprawde trzeba tylko ?
chęci i zaangażowania
> świadomych ludzi a nie gardłowania i populizmu

zyjemy w takim religijnym kraju (jak ktos w komentarzach
na onecie napisal rzadzonym przez katolibow ;))




Temat: Samounicestwienie narodu niemieckiego
scand napisał:

> W Nieczech na prawie 83 miliony mieszkancow jest obecnie okolo 700 tys
> > urodzen z tego 1/3 dzieci rodzi sie w rodzinach imigrantow.Niemcy sami sie
>
> > unicestwiaja.
> >
>
> To rzetelne statystyki ?
> Jeśli tak to oznacza że za 50 lat będzie conajmniej 30 % obcokrajowców o ile
> nie bedzie imigracji. Z imigracją pewnie z 50 %.
>
> Co do liczby urodzeń w Polsce jest podobnie - 300 tys. na 38 mln., tyle że
nie
> ma tylu dzieci imigrantow.

Niemczech obecnie jest 7,5 miliona obcokrajowcow liczba to nie rosnie gdzies od
10 lat ,bo czesciej nadaja im obywatelstwo niemieckie.Razem z tymi ,ktorzy juz
uzyskali obywatelstwo to bedzie ponad 10 milionow ludzi o nieniemieckim
pochodzniu z tego jakies 3 czy 4 miliony muzulmanow ,ktorzy maja bardzo liczne
rodziny.Wiec mozliwe ,ze na 10 milionow ludzi jest okolo 200 tys urodzen z
tym,ze czesc ma jedno z rodzicow niemieckiego pochodzenia.Do tych 10 milionow
mozna jeszcze dodac kilka milionow przesiedlencow ,ktorzy przybywali na tak
zwane pochodzenie do Niemiec od lat 60 tych glownie byli to Polacy i Rosjanie
z Polski wyjezdzali glownie
Slazacy,Pomorzanie,Mazurzy,Warmiacy,Wielkopolanie ,Kujawiacy i zn ich tez
raczej zadni Niemcy.




Temat: Giertych: Jestem idiotą i co mi zrobicie?
ot logika Romana :-)
po pierwsze róznice między województwami sa statystycznie niezbyt duże
po drugie czy sprawdziłeś jaki odsetek 18-latków brał udział w wyborach
po trzecie np. w woj. dolnosląskim jest najwieksza liczba średnich szkół innych
niz LO - jak np. licea uzupełniające, a to dawne zawodówki - z małymi szansami
na maturę - sprawdź więc jak zdawano maturę w ogólniakach
I na koniec - nie podniecaj się statystykami, bo je trzeba umieć czytać, a ty
popełniasz te same błędy co niedouczone dziennikarzyny

Nieudolnie stosując dane statystyczne, można udowodnic nawet związek między
ilościa bocianów we wsi, a liczba urodzeń ;-)
Powodzenia więc w udowadanianiu klejnych absurdów

A tak w ogóle to nie Tusk jest wszystkiemu winien, ani Rokita :-)

To wszystko to wina ...dziadka Tuska




Temat: Skąd się wzieli żydzi na Słowianńszczyźnie?
obraz Żyda w literaturze
usammah napisał:

> borebitsa napisała:
>
> > rycho7 napisał:
> >
> > > lacietis napisał:
> > >
> > > > Dlaczego środkowoeuropejscy Żydzi nie mogli pochodzić od Chazaró
> w?(..
> > .) a
> > > to
> > > co
> > > > zrobili niemieccy faszyści, to była Zagłada!
> > >
> > > Co by tu dodac? Co by tu spieprzyc?
> >
> > a pomyślmy co by było jak by było inaczej.
> >
> > ile by było % żydów dziś w Polsce?
> > Przed wojną stanowili czyba z 20 %.
> Zydow przed wojna bylo jakies 3,5mln czyli 10% ludnosci.Gdyby to co piszesz
> bylo prawda to Polacy w swoim kraju by byli mniejszoscia.

A ile niemcy zgładzili bo pojawiją sie liczby że 9.

> > Żydzi się zazmnażali szybciej, żyli na niższym poziomie.
> Procent ludnosci zydowskiej w latach 20 i 30 spadl wiec chyba Zydzi mieli
> jednak nizszy przyrost naturalny jak Polacy.Byli tez zamozniejsi i lepiej
> wyksztalceni no i mieszkali w miastach ,a liczba urodzen w miastahc byla
> znacznie nizsza ,jak na wsi. W POlsce miedzywojennej najszybciej rozradzali
sie

Wiesz nie znam tematu od środka.
Wszak pamiętam tytułowy temat wypracowania.

>
> Ukraincy ,wystarczy spojrzec na statystyki dotyczace urodzen z wojewodztw
> wschodnich.

Tak Ukraincy to słowianie. Byli u siebie.

> > Czy byłby efekt taki jak w Kosowie?




Temat: Skąd się wzieli żydzi na Słowianńszczyźnie?
borebitsa napisała:

> rycho7 napisał:
>
> > lacietis napisał:
> >
> > > Dlaczego środkowoeuropejscy Żydzi nie mogli pochodzić od Chazarów?(..
> .) a
> > to
> > co
> > > zrobili niemieccy faszyści, to była Zagłada!
> >
> > Co by tu dodac? Co by tu spieprzyc?
>
> a pomyślmy co by było jak by było inaczej.
>
> ile by było % żydów dziś w Polsce?
> Przed wojną stanowili czyba z 20 %.
Zydow przed wojna bylo jakies 3,5mln czyli 10% ludnosci.Gdyby to co piszesz
bylo prawda to Polacy w swoim kraju by byli mniejszoscia.

> Żydzi się zazmnażali szybciej, żyli na niższym poziomie.
Procent ludnosci zydowskiej w latach 20 i 30 spadl wiec chyba Zydzi mieli
jednak nizszy przyrost naturalny jak Polacy.Byli tez zamozniejsi i lepiej
wyksztalceni no i mieszkali w miastach ,a liczba urodzen w miastahc byla
znacznie nizsza ,jak na wsi. W POlsce miedzywojennej najszybciej rozradzali sie
Ukraincy ,wystarczy spojrzec na statystyki dotyczace urodzen z wojewodztw
wschodnich.
> Czy byłby efekt taki jak w Kosowie?




Temat: 77.006
Urzędnicy wiedzą a na stronie miasta USC nie podaje. Może urzędnik zdradził
tajną wiadomość?
"Statystyki podają, że małych siedlczan rodzi się coraz więcej. W 2001 było ich
771, rok później - 757, w 2003 r. - 786. Rok później zanotowano spadek -
„zaledwie” 699 dzieci. Za to 2005 r. przyniósł już 792 porody, czyli o prawie
100 dzieci więcej. W ubiegłym roku liczba urodzeń przekroczyła 800 (dla
porównania ostatni raz ponad 800 noworodków urodziło się w Siedlcach w 1996
r.!). - Cieszymy się że siedlczan jest więcej - śmieje się Andrzej Kopiec,
zastępca naczelnika Wydziału Edukacji Urzędu Miasta. - Więcej dzieci widać na
placach zabaw, więcej kobiet chodzi w ciąży... Myślę, że etap niżu
demograficznego mamy za sobą - mówi urzędnik."
www.echo.siedlce.net/?p=16&j=1&id=3525




Temat: IKEA jednak w Toruniu
Ilość mieszkańców ? 1,78 raza więcej w Bydzi
Ilość budowanych domów ? Więcej w Bydgoszczy, niewiele więcej, ale jednak.
Czasy, gdy Toruń budował więcej minęły mniej więcej w 1998 r. (proszę sprawdzić
statystyki)
Poziom dochodów ? Równa ze wskazaniem na Bydgoszcz (2162:2155)
Przyrost naturalny, wiek mieszkańców ? Młodych ludzi jest 1,7 raza więcej w
Bydzi, 1,7 raza więcej młodych małżeństw, 1,1 raza więcej studentów, liczba
urodzeń proporcjonalnie taka sama, tylko ludzi po 60-tce jest w Bydzi więcej,
ale to powinna być dla koncernu sprawa drugorzędna.

A co do magicznej wielkości przedmieść zachodnich Torunia to proszę sprawdzić
statystyki. Cała gmina Zławieś to ledwo 11 tyś. ludzi. Natomiast po drugiej
stronie Wisły w pobliżu Bydzi sam Solec Kujawski ma 15 tyś.




Temat: Parada Równości odbędzie się w Warszawie
Gość portalu: kasia_blond napisał(a):
popatrz dookoła:
> amerykanie, niemcy, francuzi, anglicy i reszta nowoczesnego
świata "przetrwała"
>
> tolerancję, to i polacy jakoś to zniosą, :)...
...........................................................
bardzo dobrze, ze slowo "przetrwala" oprawilas w cudzyslow (moze zreszta
niezamierzenie?), bo w ten sposob, przy odrobinie dobrej checi twoj post mozna
by uznac za dowcipna ironie...
Jesli jednak pisalas powaznie, to radze sobie pozyczyc roczniki statystyczne i
zobaczyc, jak to "przetrwanie" wyglada w liczbach dotyczacych demografii... Za
dziesiec lat ide na emeryture, a juz teraz sie martwie, kto mi ja bedzie
finansowal.
No ale najwazniesze, ze dalej bede zyl sobie w prawdziwie tolerancyjnym i
nowoczesnym kraju, w ktorym sluby prawdopodobnie bedzie juz wtedy mozna
zawierac nawet z... no wlasnie.... Poki co w tym tak przez ciebie podziwianym
nowoczesnym swiecie porabane bogate staruszki calkiem legalnie zapisuja swoje
fortuny "ukochanym" psiaczkom, a liczba urodzen spada i spada....

Pozdrowienia
Juras



Temat: Samounicestwienie narodu niemieckiego
W Nieczech na prawie 83 miliony mieszkancow jest obecnie okolo 700 tys
> urodzen z tego 1/3 dzieci rodzi sie w rodzinach imigrantow.Niemcy sami sie
> unicestwiaja.
>

To rzetelne statystyki ?
Jeśli tak to oznacza że za 50 lat będzie conajmniej 30 % obcokrajowców o ile
nie bedzie imigracji. Z imigracją pewnie z 50 %.

Co do liczby urodzeń w Polsce jest podobnie - 300 tys. na 38 mln., tyle że nie
ma tylu dzieci imigrantow.




Temat: Czy Rozczep to zawsze wada dziedziczna?
genetycy ujmują to mniej więcej w ten sposób: 1/3 to
prawdopodobieństwo,że dziecko urodzi się z wadą, 1/3,że bez wady ale
będzie nosicielem czynnika genetycznego mającego wpływ na jej
powstanie, który wcale nie musi się 'ujawnić' oraz 1/3,że będzie
całkowicie zdrowe, bez żadnych problemów

dotyczy to każdej ciąży bez wyjątku. przynajmniej tak oceniano na
początku ryzyko w przypadku naszego 3 dziecka (w rodzinie nie znamy
przypadków wystąpienia rozszczepu) a nie tylko Ciebie jako przyszłej
Mamy u której wystąpił rozszczep

jak napisała Kasia statystyka to tylko liczby
będzie dobrze



Temat: Tragedia w Grabowie - bestialsko skatowany 14-l...
Takie tragedie zawsze rodzą pytanie, czy można było zrobić coś, żeby ich
uniknąć. Sam najchętniej bym takich bandytów wyeliminował albo co najmniej
wywiózłbym na księżyc, ale czy ich odizolowanie coś zmieni? Czy przypadkiem nie
obróci się przeciwko nam? Przecież równie dobrze taka kumulacja zła w jednym
miejscu może wydostać się na zewnątrz ze zwiększoną siłą. Sam nie wiem co
lepsze - próbować adaptacji trudnej młodzieży wśród tej bezproblemowej, czy ich
izolować?... Natomiast prawdą jest, że w czasach mojej młodości takiego
zwyrodnienia, jak ostatnio opisywane wśród młodzieży nie było. Może dlatego, że
była dyscyplina w szkole, rodzice mieli autorytet u dzieci, w mediach nie było
tyle przemocy. Teraz w szkole wolna amerykanka, autorytet rodziców podupadł, a
zresztą w ogóle ciężko o jakikolwiek autorytet moralny i nie tylko - wystarczy
spojrzeć co robią politycy. Zamiast gospodarką zamują się kłótniami i
pierdołami. Więcej becikowego, a będzie nam się menelstwo szerzyć. Czy ktoś w
ogóle prowadzi taką statystykę: jak becikowe wpłynęło na liczbę urodzeń
w "normalnych" rodzinach, gdzie rodzice zajmują się wychowaniem dziecka i biorą
za nie odpowiedzialność? Bo moim skromnym zdaniem jest ono głównie zachętą dla
rodzin patologicznych. A w takich rodzinach dziecko jest pozostawione samemu
sobie. Oczywiście nie można generalizować. Pewnie jakby się tak dłużej
zastanowić, to znalazłoby się więcej przyczyn obecnego stanu rzeczy, ale nie o
to chodzi. Musimy robić coś, żeby to zmienić, a zacząć chyba trzeba od relacji
rodziców i dzieci. Potem szkoła i dalsze otoczenie.



Temat: Liga Polskich Narodzin
Zawsze podziwiałam ludzi którzy tak łatwo podaje dane statystyczne.
I ciekawa jestem skąd takie dane pochodza. Ja w końcu też należe do tego
społeczeństwa IV RP. I co?
Nie zaliczam się do tych 75% , do pozostałej częsci 25% społeczeństwa też nie.
Bo to juz, jak powiedział pan poseł PiS u Moniki Olejniak, to już Kulczykowie.
To do cholery gdzie ja jestem?!
Nie jestem za becikowym jako złotym środkiem na przyrost demograficzny, ale
skoro jest, powinno być przyznane każdej matce. Chyba,że becikowe to nic innego
jak zasiłek, zapomoga socjalna dla najuboższych. Ale wtedy to nie bedzie
pełniło funkcji wzrostu liczby urodzeń jak oczekuje rząd. Nie róbmy ze
społeczeństwa stada baranów.




Temat: Ile nas będzie?
Ile nas będzie?

Na to pytanie odpowiadają specjaliści ONZ przygotowujący raport
demograficzny sięgający aż 2300 roku. Na podstawie analiz statystycznych
wyliczyli oni, że za niecałe 300 lat będzie nas na Ziemi ok. 9 mld.
Poprzednie wyliczenia nie sięgały dalej, niż do 2150 roku - chwali się
swoimi wynikami ONZ. Owe 9 miliardów to wynik optymistyczny zakładający
redukcję liczby urodzeń. Jeżeli będzie ona tylko trochę wyższa od
zakładanej - będzie nas aż ponad 36 mld. Jeżeli natomiast przyrost naturalny
na naszej planecie utrzyma się na poziomie z lat 1995-2000, to czeka nas
naprawdę zatłoczona przyszłość - 134 biliony ludzi w 2300 czyli 22 tys. razy
więcej, niż obecnie.

Wygląda na to, że nie będzie gdzie nogi postawić lub będziemy mieszkać na
innych planetach. Ciekawi mnie jeszcze, czy nasza ziemia wykarmi tylu ludzi.
Pozdrawiam.




Temat: badania genetyczne-przemyślenia
ajk10 napisała:

> bo ja w końcu nie wiem o jakich statystykach mówimy: czy o ryzyku wystapienia w
> ad (statystycznie większym u kobiet starszych)
> czy o statystykach dotyczących faktycznych urodzeń dzieci z wadami (według tego
> , co napisałaś statystycznie więcej rodzi się kobietom młodym)
> Ale skoro to ryzyko faktycznie wzrasta po 35 roku życia a nie po 30-tym, jak ni
> esie "wieść gminna", to wszystko ok. pisząc o przykładzie ludzi, kórych znam, m
> iełam na myśli osoby pomiędzy 30 a 35 rokiem życia ;)

pisałam o statystykach dotyczących liczby faktycznych urodzeń (bo
prawdopodobienstwo u młodszych mniejsze ale liczba znacznie większa)




Temat: My Polacy bardzo kochamy dzieci.......
Nie napisałem, bo tego nie wiem. Wiem, że liczba kobiet, które zmarły w wyniku
powikłać ciąża/poród/połóg wyniosła w 2001 r. 20 i od całej dekady maleje.
Maleje liczba poronień - z 6 na 1000 urodzeń w 1990 r. do 3 w r. 2001. Zgony
noworodków w ciągu dekady spadły z 20/1000 do 7/1000. W tych statystykach
powinno wyleźć podziemie aborcyjne. Pewnie jakieś jest, ale - jak widać -
maleje.

Masz jakieś statystyki co do nielegalnych aborcji? Ale jakieś poważne badania,
a nie "jedna baba drugiej babie"...



Temat: Szczypta statystyki - ze stron UM Gliwice
Szczypta statystyki - ze stron UM Gliwice
Spada liczba zawieranych małżeństw i narodzin dzieci w Gliwicach. Od początku
roku do końca września br. odnotowano w mieście 1.009 ślubów. Było ich o 27
mniej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W tym samym czasie urodziło
się 857 maluchów (w zeszłym roku - 888). Zmniejszyła się też liczba zgonów. W
bieżącym roku zarejestrowano ich 1.446, a w ubiegłym - 1.492. Dodajmy, że
narodzonym w tym roku chłopcom nadawano najczęściej imiona: Jakub, Kacper,
Michał, Mateusz i Patryk, a dziewczynkom - Julia, Wiktoria, Natalia, Oliwia i
Aleksandra.
Informacje: Urząd Stanu Cywilnego, tel. 231-56-77.



Temat: spadek demograficzny
Drogi Tadzie!
W ten prosty sposob swoja odpowiedzia, a raczej przytoczonymi danymi,
zaprzeczyles swojej wypowiedzi.
Cytowana przez Ciebie Francja ma wskaznik urodzenia 1,8. Polska zas 1,3, dla
porownania zas Niemcy 1,4. Ale system socjalny (renty itp. Niemiec) pozwala
Niemcom spac spokojnie, nam zas owszem nie.
Do zachowania stalej liczby ludnosci potrzeba 2,1 dziecka na kobiete, a do
wzrostu ludnosci potrzeba ok. 2,3 do 2,4 dziecka. Tyle demografia.
Przytoczona przez Ciebie statystyka wskazuje, ze Francuzki ten ideal w
porownaniu do innych Europejek bez trudu osiagaja.
A dane co do Europy Srodkowo-Wschodniej sa szokujace, bo pare lat przemian
gsop. zaoowocowalo drastycznym spadkiem urodzen. Co sie odbije za pare lat na
rencistach i ich rentach.

Oczywiscie trudno mi mowic, ile urodzin nabijaja muzulmanie (niech zyje rasizm,
drogi Tadzie! Kazdy muzulmanin jest przez swa religie zlym czlowiekiem, co sie
w Europie rozmnazac nie powninien, nieprawdaz?)
Problem w tym, drogi Tadzie, ze Francja i np. rowniez w czolowce Belgia od lat
slyna z klimatu przyjaznego rodzinie i maja powody do tej slawy - mianowicie
rozwiniete struktury panstwowe(powtarzam - szkoly, zlobki i przedszkola), ktore
umozliwiajakboeitem, ba calej rodzinie i kariere i dzieci
Bo gdyby bylo inaczej, drogi Tadzie, we Francji dzieci rodziliby tylko te zle
muzulmanki, a poniewaz tych zlych muzulmanek jeszcze nie jest az tak duzo, nie
moglyby one urodzic tego 1,8 dziecka na glowe statystyczna. Przypominam o
logice, krolowej nauk i serdecznie pozdrawiam



Temat: trudny problem emerytów....
Tu sie klania "Cylinder van Troffa" - w troche zawoalowanej formie.
Teraz pare "cyferek" z GUS-u:
- kobieta ktora w zeszlym roku poszla na emeryture (w wieku 56 lat) pozyje
25,87 roku
- mezczyzna (w wieku 60 lat) tylko 17,38
- kobieta urodzona w zeszlym roku dozyje wieku 79,23 lat
- mezczyzna tylko 70,67 lat
(to sa oczywiscie liczby wyliczone przez sprytnych statystykow-demografow).
W zwiazku ze stalym wydluzaniem sie czasu trwania zycia, prognozy do roku 2030
zakladaja kilkuletnie przedluzenie pobytu na tym padole. Ale ja chcialbym
zwrocic uwage na cos innego, co zwykle umyka pacjentom, ktorzy chca prowadzic
polityke spoleczna przy uzyciu liczarki do banknotow: starzenie sie
spoleczenstwa powoduje wzrost liczby "starych" wyborcow. Jesli prognozy
ludnosciowe sie sprawdza, to w 2030 roku bedzie w Polsce rzadzila niepodzielnie
Partia Emerytow i Rencistow Polskich - tym milionom ludzi, jesli skleroza nie
odbierze rozumu, nikt nie "podskoczy".
Dla mnie podstawowy problem jest nie w tym, jak tu zabrac emerytom, tylko jak
dac mlodym bysmy nie brneli dalej w kryzys ludnosciowy. A ze w dzisiejszych
warunkach spoleczno-ekonomicznych jest to praktycznie niemozliwe, to
perspektywa jest malo ciekawa.



Temat: POMOZCIE
A W CZYM POMAGAC???

myślę, że muzulmanie mają na tyle madrosci, że pomagają sobie sami - po cichu,
powoli, eh

Mohamed to najpopularniejsze imię dla syna w Brukseli

rs 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 18:19

Mohamed - to imię najczęściej nadają rodzice swym synom w Brukseli - wynika z
danych Narodowego Instytutu Statystyki. Najpopularniejsze imię dla dziewczynki
w stolicy Belgii to Sara.

W całym kraju najwięcej w ub.r. urodziło się Laur i Marii oraz Tomaszów,
Maxime'ów i Łukaszów. W sumie w 2002 r. przybyło ponad 111 tys. noworodków. Po
odjęciu liczby zmarłych i dodaniu imigracji ludność Belgii wzrosła o ponad 46
tys. (do 10 mln 355 tys.). W ub.r. znowu wzrosła w Belgii liczba rozwodów (o
4,5 proc.), a spadła małżeństw (o 4 proc.).



Temat: Co robic po studiach ADMINISTRACJA???co sadzicie?
Administracja w założeniach miła kształcić urzędników, gdyż absolwenci prawa
mieli znajdować pracę w zawodach prawniczych, działach prawnych etc. I nie
garnąć się do pracy w administracji.
Niestety rzeczywistość jest diametralnie inna. Aplikację zrobią nieliczni
dobrze urodzeni, policja, służby mundurowe, banki, działy prawne też wszystkich
nie wchłoną. Dlatego też sporo prawników będzie szukało zatrudnienia w
administracji, a administratywiści będą z nimi przegrywać. Każdy prawnik z
powodzeniem zastąpi administratywistę, ale administratywista prawnika, już nie.
To taka „brzydsza siostra prawa” – dużo przedmiotów prawniczych, lecz większość
okrojonych. W zamian, semestr ekonomii, (która na wydziałach prawa też jest)
czy statystyk. Dlatego wybór pomiędzy prawnikiem a administratywistą jest
oczywisty. Obserwujemy dziś przyrost liczby uczelni, które oferują
administrację, już nie tylko wydziały prawa, ale i politechniki (sic) czy też
wszelakie prywatne wyższe szkoły gotowania na gazie w czajniku elektrycznym.
Kto to wszystko wchłonie? Nie wiem. Z moich obserwacji wynika, iż niektórzy
traktują ten kierunek jako surogat marketingu i zarządzania, który budzi już
śmiech i politowania z powodu liczby studiujących na tym kierunku. A mgr
administracji brzmi dostojniej niż mgr marketingu i zarządzania.




Temat: wypadki i mordobicia
uwaga! nadciąga boom demograficzny!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3684576.html
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3683157.html
a to wszystko przez to, że
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3684548.html

czyli:

W najbliższy wtorek liczba mieszkańców Stanów Zjednoczonych przekroczy trzysta
milionów ludzi - wynika z oficjalnych prognoz statystyków. Przed wejściem
Rumunii i Bułgarii do UE liczba ich obywateli znacznie się zwiększy. Nawet były
premier Macedonii poczuł się Bułgarem. A to wszystko przez to, że w klinice
położniczej w Shimosuwie w japońskiej prefekturze Nagano ponad 50-letnia kobieta
urodziła własną wnuczkę - poinformował w niedzielę na konferencji prasowej
ordynator szpitala.




Temat: W Belgii feministki dołem, niestety
W Belgii feministki dołem, niestety
feminizm zjada sam siebie - nie chcieli się Belgowie rozmnażać, ro mają, a
będą mieli jeszcze bardziej:

za Gazetą Wyborczą:

Mohamed to najpopularniejsze imię dla syna w Brukseli

rs 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 18:19

Mohamed - to imię najczęściej nadają rodzice swym synom w Brukseli - wynika z
danych Narodowego Instytutu Statystyki. Najpopularniejsze imię dla
dziewczynki w stolicy Belgii to Sara.

W całym kraju najwięcej w ub.r. urodziło się Laur i Marii oraz Tomaszów,
Maxime'ów i Łukaszów. W sumie w 2002 r. przybyło ponad 111 tys. noworodków.
Po odjęciu liczby zmarłych i dodaniu imigracji ludność Belgii wzrosła o ponad
46 tys. (do 10 mln 355 tys.). W ub.r. znowu wzrosła w Belgii liczba rozwodów
(o 4,5 proc.), a spadła małżeństw (o 4 proc.).



Temat: Bruksela:najpopularniejsze imię dla noworodków
Bruksela:najpopularniejsze imię dla noworodków
Mohamed to najpopularniejsze imię dla syna w Brukseli

rs 29-08-2003, ostatnia aktualizacja 29-08-2003 18:19

Mohamed - to imię najczęściej nadają rodzice swym synom w Brukseli - wynika z
danych Narodowego Instytutu Statystyki. Najpopularniejsze imię dla
dziewczynki w stolicy Belgii to Sara.

W całym kraju najwięcej w ub.r. urodziło się Laur i Marii oraz Tomaszów,
Maxime'ów i Łukaszów. W sumie w 2002 r. przybyło ponad 111 tys. noworodków.
Po odjęciu liczby zmarłych i dodaniu imigracji ludność Belgii wzrosła o ponad
46 tys. (do 10 mln 355 tys.). W ub.r. znowu wzrosła w Belgii liczba rozwodów
(o 4,5 proc.), a spadła małżeństw (o 4 proc.).




Temat: Zakończył się Festiwal Kultury Żydowskiej
> Jest nas w Polsce oficjalnie ok. 3%. Ciekaw jestem dlaczego poświęcają nam
> media tyle życzliwej uwagi. Mało piszą o znacznie większych mniejszościach
> narodowych w Poslce: Niemcach, Ukraińcach, Rosjanach? Zawsze mnie to
> zastanawia.

Oficjalnie to w ogóle Żydów nie ma w statystyce ludności polskiej ponieważ przy
ostatnim spisie ludności rubryka religia była poza konkursem (wg wytycznych
GIODO).

W ŻIH-u co do liczby Żydów, mieszkających w Polsce też nie są zgodni (stąd
telefon zaufania dla ludzi szukających swoich korzeni).

A teraz zagadka dla Ciebie Aaronie. Według jakich kryteriów określić, czy ktoś
jest Żydem? Według religi, aktu urodzenia po matce, czy poczucia przynależności
do kultury?
Pamiętaj, że odpowiedzi mogą być łączone.

I pytanie drugie, poza konkursem. Podaj dokładną liczbę hakałów w Polsce.
No to miłego główkowania. Czas start.




Temat: Posla modlitwa w Prawosławnej Cerkwi!!!
> 1.Moje prywatne obserwacje i wiedza na ten temat to lata spedzone na Podlasiu
> gdzie sie urodzilem i dorastalem,ludzie,ktorych spotkalem,z roznych i w
roznych
>
> czesciach Podlasia.

Urodziłeś się i dorastałeś na Podlasiu ? To jest fakt którym może się
poszczycić niewiele osób z tego forum, hehe.
Ilu znasz tych prawosławnych ? 100 tysięcy ? Jakim prawem wysuwasz liczbę
99,9% ?

> 2.Wiarygodne dane statystyczne na temat narodowosci na Podlasiu mysle,ze nie
> istnieja,na pewno nie jest wiarygodny np.ostatni spis powszechny,ludzie jacy
> znaja tematyke wiedza o czym mowie.

Wytłumacz tym którzy nie znają tematyki.

> Mapki sa zbiezne z moimi prywatnymi obserwacjami,nie tylko moimi
> zreszta,wszystkich obeznanych z tematyka

Nie bądź śmieszny, gdybyś był "obeznany tematyką" to sypałbyś argumentami jak z
rękawa. A dwie mapki zamieszczone w interneci ze specyficznych dla Polski
okresów to lekko mówiąc naciągane argumenty i nie wiem w jaki sposób mają
udowadniać tezę, że 99,9% prawosławnych na Podlasiu to Białorusini i Ukraińcy.



Temat: czy zyd sie obrazi jak sie go nazwie zydem?
Gość portalu: robas napisał(a):

> Gość portalu: pollak napisał(a):
>
> > Gość portalu: robas napisał(a):
> >
> > > Wychodza tutaj nasze kompleksy i fakt, ze nigdzie w
> > swiecie nas nie lubia ani
> > > nie cenia.
> > > Zydzi chyba maja wiecej powodow do dumy.
> >
> > Statystyki, fakty, liczby! Podawaj!
>
> Przynajmniej swiata nowozytnego, ale i tak miejsca jest
tu za malo na 2000 lat
> historii. Ucz sie, nigdy nie jest za pozno.

A widzisz. I jak tu ufać Żydom skoro, urodzi się taki w
Polsce, będzie żył, ale to nie Polak (bo przecież taki to
musiałby się wstydzić tego) tylko już Żyd. Jak można
współżyc z takim człowiekiem w jednym kraju? Jak ufać
politykom żydowskiego pochodzenia, skoro to NIE POLACY
tylko Żydzi???

A statystyki to podaj, skąd wiesz ile razy sie wstydze że
jestem Polakiem a nie Żydem!



Temat: 9 milionow Polakow w USA wg spisu powszechnego
Polacy za granica - cwiczenie statystyczne
Proponuje zebysmy zebrali do kupy statystyki na temat liczby Polakow za granica.
Jest kilka podejsc jak sklasyfikowac osoby pochodzenia polskiego, wiec prosze
wyszperac wg nastepujacych kategorii albo dodac wlasna:

- osoby urodzone w Polsce
- jedno z rodzicow jest Polakiem
- oboje rodzice sa Polakami
- definiuje siebie jako Polaka

Obiecuje przyjrzec sie danym z zeszlorocznego australijskiego spisu
powszechnego (nie bedzie nas duzo, chyba cos z 80 tysiecy).

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji



Temat: Oficjalnie: Bush prezydentem
salud Lucija. I znowu mnie podejrzewasz o znajomosc czegos ,co nie tylko nie
znam ale od urodzenia jest mi obce,gdybym sie znal na ekonomii,to moje interesy
nie wygladaly by tak jak teraz a klikac na necie to bym czynil za pomoca
pieknej sekretarki,ktora by z trudnoscia trafiala w klawisze gdyz stojac za
nia itp itd.nie zagladam tez w statystyki " emigration " bo statystycznie moge
udowodnic prawie wszystko ( a juz na statystyce nie znam sie zupelnie).Pisze na
podstawie tego co czytam lub widze,dokladajac moje prostackie wnioski. ja
wogole nie pisze o kims ,kto sie przewraca.ja tylko czasami mam podejrzenia,ze
rewanz przybiera rozne formy i koncerny tez sa wmieszane w
polityke.oczywiscie ,ze zysk jest nr.1 w biznesie ale takie postraszenie oraz
odpowiedni klimat polityczny pomaga dokopac np Zw.Zaw.i przystopowac nadmierne
zadania powodujac zwiekszenie zysku ,lub zmniejszenie kosztow jak kto woli.
dziwne bylo by by abyw krajach tak wielkich jak USA nie bylo ruchu ludnosci.
zawsze to bylo ,tylko jak mysle nikt nie naswietlil tego od strony jakiejs tam
demonstracji przeciw swojej " wladzy".Dziwnym trafem nie boje sie o USA.mam
raczej obawy o siebie i moja polityke ekonomiczna,gdyz rok sie konczy i jak tu
znalezc "ekonomicznie " uzasadnione wydatki,by przewyzszyly i tak mizerne
dochody,ktore nie mam checi dzielic z Urzedem Podatkowym ,a co za tym idzie z
jakas blizej niez<nana mi liczba darmozjadow w Afryce i Azji.na miejscowych
obibokow itp z<gadzam sie,ale ta pomoc dla 3 swiata zaczyna mi isc na nerwy.A
problemy Niemiec i np francji pozostawiam wam-ja tylko sygnalizuje :)))))))




Temat: Rosja: tylko 30 proc. noworodków można uznać za zd
Po pierwsze: nie zaśmiecaj farum propagandowymi danymi "nieomylnych" chłopców z
CIA bo to żałosne. Po drugie: tyle razy mówiłem żebyś nie brał się za coś na
czym się nie znasz. Chyba rację miał jeden z forumowiczów podejrzewający, że ty
nie mieszkasz nawet w Polsce a swoje brednie wypisujesz z jakiegoś ośrodka CIA.
No i walnąłeś nechcący knota, napisałeś, że daleko nam do czołówki światowej a
z tego co podałeś wynika, że Bushmenia wcale od nas nie odstaje, za to daleko
jej do Szwecji. Pomijam to jednak bo to nie na to forum. Więc słuchaj
ignorancie, statystyki można urabiać i CIA to robi. Ciekaw jestem czy Bushmeni
w swojej statystyce ujęli tylko obywateli kraju, legalnie zamieszkujących kraj
czy tylko ubezpieczonych. Jeżeli nie jesteś w stanie na to odpowiedzieć to
znaczy, że nic nie wiesz. Czy satystyki ujmują ofiary konfliktów zbrojnych,
klęsk żywiołowych, epidemii czy też są średnią ważoną. czy w każdym kraju są
identyczne kryteria do określenia urodzenia żywego? Pamiętam przekręt
statystyczny w Polsce gdy aby zmniejszyć liczbę przestępstw zmieniono kodeks
karny przekwalifikowując niektóre z nich na występki i wykroczenia.




Temat: Wszyscy tutaj narzekają - a ludzie robią swoje...
Roczniki wyżowe, te urodzone po stanie wojennym wchodzą teraz w wiek, w
którym częśc ludzi zawiera związek małżeński. Może stąd ta tendencja wzrostowa
w statystyce ślubów;)?
Nie sądzę, by liczba nowych związków miała wpływ na zmniejszanie popularności
tego forum, wręcz odwrotnie, niebawem świeżo upieczeni małżonkowie
zaczną się nam żalić na częstotliwość pozycia;)
Co do narzekania - Dixia ... narzekać można, że się samochód psuje. Tu mamy
raczej rodzaj konfesjonału;) Pisze się od serca, szczerze i bez cenzury o
rozterkach, bolączkach, istotnych problemach, wątpliwościach. Nie skitowałabym
problemów piszących na forum ludzi jednym słowem: narzekanie. Zbytnie to
uproszczenie. Może TY narzekasz, ale większośc wylewa żale.




Temat: Mam pytanie do "apostatów"...
"Sorki - na czole to nikt nie ma napisane, a jak "się wypisze", to procentów to
nie zmieni. I nie zmieni to liczby ochrzczonych!"

no i co z tego? nie chodzi o to, by nie figurowac w statystykach jako
"ochrzczony" tylko o to, by nie figurowac jako "katolik". gdyby ludzie
decydowali o chrzcie w wieku 18 lat, to apostazja w ogole nie bylaby potrzebna,
bo czlowiek po prostu moglby sie nie zdecydowac na chrzest. ale nie rozumiem
czemu mam byc uwazana za katoliczke tylko i wylacznie dlatego, ze moi rodzice
iles tam lat temu postanowili mnie ochrzcic. no halo?

nie bylabym az taka fanatyczka, by kazac wymazywac dane dotyczace chrztu, ale
rozumiem czemu niektorzy ludzie moga tego chciec. czy gdyby tuz po twoim
urodzeniu rodzice zapisali cie do np partii komunistycznej, bo takie bylyby
zwyczaje, to chcialbys teraz figurowac w papierach jako komunista, mimo tego, ze
w ogole na te swoja "komunistyczna przynaleznsc" nie miales wplywu?



Temat: czy to normalne
anuska777 napisała:
> Co chce przez to powiedziec opisujac mojego meza? Chce powiedziec,ze nalezy
> najpierw poznac czlowieka za nim ocenimy jaki jest.Nie mozemy kogos
> przekreslac,tylko dlatego,ze urodzil sie tam ,a nie gdzie indziej,ze jest inneg
> o
> wyznania,czy innego koloru skory.

Anuska, przeczytaj jeszcze raz moj post: ani nikogo nie "skreslalem", ani nikogo
nie ocenialem - bo kim ja jestem, zeby oceniac innych? - a wyraznie napisalem,
ze "takie sytacje jak Twoja tez sie zdarzaja, tyle ze bardzo rzadko".

Podobnie, jak w krajach, nazwijmy to, "rdzennie" katolickich (albo "dominujaco"
katolickich) sa ludzie deklarujacy sie jako wierzacy-nieprakrtkujacy, tak i w
islamie z pewnoscia tez sa niepraktykujacy muzulmanie. Przyznam sie, ze nie mam
danych statystycznych na ten temat, ale wydaje mi sie, ze bedzie ich (tych
niepraktykujacych muzulmanow) daleko mniej, niz niepraktykujacych katolikow,
prawoslawnych, czy protestantow. Przy okazji, jezeli masz jakies liczby, to
napisz, bo rzecz nawet w sumie i ciekawa.



Temat: Czego Poznań zazdrości Wrocławiowi?
Co za brednie. Przecież rodowici to tacy co sie tu urodzili, a co nie ma
taikich?!!. Nasza starówka też jest pieczołowicie odrestaurowana,co z tego że
był niemieckim jak teraz jest polskim. Aglomeracja poznańska ma więcej od
poznańskiej, HAAAA to dobre, lepiej dokładiej czytaj roczniki statystyczne.A
jeśli sądzisz że dzisiejszy wrocław jest mniej cywilizowany niż przed 45 to
chyba masz o jeden chromosom za dużo!.Mamy tyle inwestycji że za pare latek
dobijemy z liczbą mieszkańców do miliona. Wam w pyrlandii pozostanie tylko
zawiść. My tu oprucz promocji naprawde działamy. niedługo spadniecie do 3 ligi z
takim podejściem



Temat: Wynarodowienie jest dobre!
andrzejg napisał:

> Gość portalu: Korczak napisał:
>
> > Mój komentarz:
> >
> > Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i
> innych nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów,
> eutanazja, emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.
>
>
> Na jakiej podstawie sądzisz ,że Polacy zajmą się tylko aborcja , eutanazją
> i głodzeniem rolników?Czy my żyjemy tylko tym zagadnieniem?Rozumiem,że
> nie zaliczasz się do nas ,bo piszesz wyraźnie 'UE was załatwi'.Skąd ta
> nagła troska o obcy naród?
>
>
>
> >
> > Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
> > przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą
>
> żyli inni ludzie.
> > Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
> > Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
> > urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.
> >
>
> Jak walczysz z ujemnym przyrostem ?Działasz coś na tym polu?
>
>
> Andrzej

Widac, ze jestes wczesnym nastolatkiem. Jezeli nie wiekiem, to rozumem na pewno.
O wyrugowanie Polakow zadba UE i Trilateral Commission (Komisja Trojstronna) i
Bilderberg Group na polecenie ich syjonistycznych bossów.

Jezeli masz komputer, to uzyj go, zeby sie dowiedziec czegos. Powstrzymaj sie z
opiniami do wieku dojrzalego.

Z Bogiem
Klepicha



Temat: Wynarodowienie jest dobre!
Strach ma wielkie oczy
Gość portalu: Korczak napisał:

> Mój komentarz:
>
> Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i
innych nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów,
eutanazja, emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.

Na jakiej podstawie sądzisz ,że Polacy zajmą się tylko aborcja , eutanazją
i głodzeniem rolników?Czy my żyjemy tylko tym zagadnieniem?Rozumiem,że
nie zaliczasz się do nas ,bo piszesz wyraźnie 'UE was załatwi'.Skąd ta
nagła troska o obcy naród?

>
> Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
> przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą
żyli inni ludzie.
> Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
> Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
> urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.
>

Jak walczysz z ujemnym przyrostem ?Działasz coś na tym polu?

Andrzej



Temat: Wynarodowienie jest dobre!
UE was załatwi
Traktat z Maastricht
Artykul 8b

1. Kazdy obywatel Unii, zamieszkaly na terenie panstwa czlonkowskiego,
ktorego nie jest obywatelem, posiada prawo do glosowania i kandydowania w
wyborach samorzadowych w panstwie czlonkowskim, na ktorego terenie przebywa, na
takich samych zasadach, jak obywatele tego panstwa. Prawo to bedzie wykonywane
zgodnie ze szczegolowymi ustaleniami przyjetymi przed 31 grudnia 1994 roku
przez Rade dzialajaca jednomyslnie, na wniosek Komisji i po konsultacji opinii
Parlamentu Europejskiego; ustalenia te moga przewidywac derogacje uzasadnione
problemami specyficznymi dla danego panstwa czlonkowskiego.

________________

Mój komentarz:

Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i innych
nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów, eutanazja,
emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.

Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą żyli
inni ludzie.
Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.




Temat: cesarka - ręce mi opadają po raz kolejny
Podejrzewam że doradził jej pierwszą - bo druga to już zazwyczaj konieczność,
statystyki mówią o 50% szans na psn po cesarce, ja po roku szukania na forum i
w realu znalazłam 2 (dwie!) kobiety które urodziły naturalnie po cesarce. A
trzecia to konieczność absolutna, po dwóch już psn jest bardzo ryzykowny - choć
słyszałam o jednej pani której się udało.
To kolejny minus cc - zazwyczaj pierwsze pociąga za sobą konieczność kolejnych
i przymusowo ogranicza liczbę dzieci do 3-4.




Temat: sukces skandynawskich programów demograficznych
Gość portalu: barbinator napisał(a):

> No co ty nie powiesz... nie ma to jak wiarygodne dane statystyczne ;)
> Sprawdzałeś może z którego roku te twoje rewelacje pochodzą? Sprzed 20, 30
> lat? Bo ja mam takie oto dane, sprzed 2 tygodni:

Data ostatniej aktualizacji to 26.02.2004, z tym, że ostatnie dane o faktycznej
liczbie ludności dotyczą roku 2002. Są one zgodne z tymi, jakie podaje zarówno
SCB, jak i GUS. Metodologia prognoz długoterminowych jest już sprawą ośrodka,
który tych prognoz dokonuje. Sprawa osiągnięcia 9 milionów ludności nie jest tu
żadnym wyznacznikiem jakości prognoz, ponieważ: po pierwsze - do 9 milionów
brakowało bardzo niewiele, więc krótkoterminowe fluktuacje wskaźnika urodzeń
mogły dość znacznie przesunąć przewidywany termin (na poprzednie zwiększenie
populacji o 133 tysiące ludzi, jakich brakowało do 9 mln w 2002 roku, potrzeba
było 9 lat). Po drugie - dopiero przyszłość pokaże, czy sprawdzą się
optymistyczne prognozy Szwedów, opierające się wyraźnie na uznaniu
incydentalnego przyrostu w ciągu ostatniego roku - dwóch za trwałą tendencję,
czy ostrożne przewidywania demografów z ONZ, na podstawie danych
długookresowych.
Rozumiem i współczuję chęci dołożenia "temu misiu" (bo nienawistnego i
złośliwego usposobienia należy szczerze współczuć), ale tutaj strzeliłaś kulą w
płot, bo to przecież nie są moje prognozy. Ja je tylko przytoczyłem, podając
wyraźnie źródło. Kto z prognostyków ma rację - zobaczymy. Teraz jeszcze za
wcześnie na wnioski.




Temat: wina genów?
wina genów?
Czy homeopatia ma jakąś teorię dotyczącą chorób genetycznych? Jest ich ponoć
10 tysięcy i wciąż nazywane są nowe. Aż trudno uwierzyć? Czy mamy wpływ na
rozwój chorób genetycznych? Czy przypadkiem- to moje skromne zdanie- medycyna
nie zapędziła się za daleko i zbyt często różne dolegliwości sprowadza so
dziedziczności i genów? Gdy nasz synek często oglądany był przez róznych
lekarzy słyszeliśmy np. że to alergia (choć późniejsze badania to wykluczyły)
albo odziedził problemy z zatokami po mnie. A ja przecież z tą chorąbą się
nie urodziłam, a - żeby było śmieszniej- "zdobyłam" ją podczas pracy w
szpitalu i trzeba było 12 lat na pozbycie się zapaleń ucha i migdałów.
Zadaję sobie prostackie pewnie pytanie, dlaczego tak się dzieje, że mimo
rozwoju medycyny i techniki, ogromnej wiedzy - tak wiele rodzi się dzieci z
nieuleczalnymi chorobami? Dlaczego są nieuleczalne? Czy kiedyś mniej było
takich chorób, czy po prostu mniej się o nich mówiło (bo nie było TV), a
rodzice trzymali w domu i nie pokazywali światu swych "dziwnych" potomków?
Gdy rehabilitowałam swoje dziecko widziałam ciężkie przypadki. Zapytałam
panią doktor, czy są jakieś statystyki dot. liczby tak chorych dzieci. Czy
np. w czasie wojny i tuż po niej rodziło się dużo chorych dzieci (logika
podpowiadałaby:tak) ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie. Znowu
ciekawość. Czy homeopatia też zajmuje się takimi chorobami?



Temat: drugie dziecko
Hej!
Mnie się marzy drugie dziecko coraz bardziej i nawet 3%(ja słyszałam o takiej
liczbie)podobieństwo wystapienia rozszczepu mnie juz tak nie przeraża. Nigdy
nie masz pewności czy malutki człowieczek urodzi się zdrowy czy nie. Myślę, że
nie można z góry zakładać, że będzie rozszczep, a poza tym nawet gdyby się
zdarzył to nabraliśmy już pewnego doświadczenia i opieka będzie łatwiejsza.
Moim zdaniem nie słuchaj statystyk, tylko własnego serca i wtedy wszystko
będzie jasne.Pozdrawiam
P.S. Może i ja się zdecyduję...



Temat: Nowy podział świata
jaki prozes akulturyzacji, muzulmanie maja coraz wiekszy nawrot do islamizmu, o
ile w latach 60 na ilicach algieru damaszku bagdadu mozna bylo zobaczyc mlode
kobiety w mini, o tyle teraz juz nie.To samo tyczy sie europy dzieci imigrantow
urodzone juz w europie sa o wiele radykalniejsze niz ich rodzice i w wiekszosci
nawet nie znaja jezyka kraju w ktorym mieszkaja.nie przyjmowanie ich juz nic
da , bo oni juz tu sa jest ich w ue wedlug szacunkow 35 milinow, co roku
przybywa 3. Nie jestem taki pewen czy muzulmanie nie chca sie u nas isiedlac,
wedlug statystyk w Polsce mieszka 50 000 muzulmanow, W ciagu ostatnich 4 lat
liczba ta sie podwoila, a 5000 Polakow przeszlo na islam. Czasem mowiice jak
francuzscy socjalisci zyjacy w kolorowym swiecie lakatow benettona.



Temat: Zrocie ten test koniecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
> a wiesz Lilith dlaczego ryzyko gwaltownie wzrasta po 35 roku zycia kobiety?Bo
> spada gwaltownie statystyka urodzen i stad ten wzrost.

Co Ty opowiadasz? Ze spadającej liczby urodzeń rośnie procentowy udział urodzeń
dzieci z ZD?




Temat: Mamy butelkowe mają trochę dość i proszą o wsparci
Ten pierwszy link nie dziala, bo nie zmiescil mi sie w jednej linii. Artykul
raportuje, ze przebadano ponad 17 tys dzieci, urodzonych w szpitalu polozniczym
w jednym z emiratow arabskich, w latach 2000-2003. Te liczby 1.6 na 1000 biora
sie ze statystyk.



Temat: Kłamstwo aborcyjne czy zbrodnia?
Podaję w jaki sposób oszacowano te wartości.
Jaki procent urodzeń żywych stanowią w Polsce aborcje, trudno stwierdzić, choć
jest on na pewno znaczący. W Polsce rodzi się ostatnio około 400.000 dzieci
rocznie i z każdym rokiem liczba ta maleje. W latach 80-tych oficjalna liczba
aborcji stanowiła około 1/5 liczby urodzeń (por. tabela nr 2). Gdyby te dane
odnieść do lat 90-tych, otrzymalibyśmy około 80.000 przypadków aborcji rocznie.
Choć obecnie więcej par korzysta z antykoncepcji, trzeba przecież zdawać sobie
sprawę, że tak naprawdę aborcji w latach 80-tych było znacznie więcej niż w
oficjalnych statystykach. Ostrożnie licząc, liczba nielegalnych aborcji musi
wynosić obecnie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy rocznie.
Znane są analizy, na podstawie których szacuje się, że w latach 80-tych
stosunek liczby urodzeń do liczby aborcji wynosił 1:1. Uwzględniając znaczny
wzrost stosowania antykoncepcji w porównaniu z latami 80-tymi, niektórzy
demografowie oceniają, że obecnie liczba urodzeń ma się do liczby aborcji jak
2:1. Gdyby te szacunki były prawdziwe, oznaczałoby to, że około 190 tysięcy
Polek rocznie poddaje się aborcji.
Szacunki te potwierdza badanie kobiet wiejskich, na podstawie którego można
oszacować, że w 1999 r. około 90 000 kobiet wiejskich, które stanowią około 30%
wszystkich kobiet, poddało się aborcji.
Choć prawdziwej liczby aborcji ani Federacji, ani nikomu innemu nie uda się
ustalić, na podstawie powyższych szacunków można wyrobić sobie przynajmniej
jakąś opinię o rzeczywistej skali zjawiska.

www.federa.org.pl/publikacje/raporty/aborcja2000/aborcja2000_2.htm#2_2

Pozdr / Jacek



Temat: Szanowni forumowicze, głównie panie:
Gość portalu: XYZ napisał(a):

> Uważam, że jest. Mniej niechcianych ciąż to oszczędności dla budżetu. I to
> spore. Jestes liberałem, podejdź do tego jak do planowania produkcji.

* to juz lekka prowokacja.
ale ok sprobujmy:
z czym sie moze wiazac upowszechnienie pigulek (choc moim zdaniem sama
refundacja nie upowszechni pigulki, ale bedzie wskazaniem pewnego kierunku
polityki spolecznej w ktory nalzey rozszeszyc).
1. spadek liczby urodzen (w zwiazku z tym pojawia sie bardzo powazny problem
zastepowalnosci pokolen). juz dzis Polska mocno doluje w tych wskaznikach. W
Polsce wspolczynnik dzietnosci wynosi ok. 1,4, a zatepowalnosc urodzen osiaga
sie przy wspolczynniku 2,2 - najblizej tego wskaznika ze wszytskich krajow UE
jest Dania, ktora jak obliczja statystycy osiagnie go za dwa/trzy lata. reszta
krajow ponizej.
2. poniewaz moze zabraknac 'rak do pracy' za lat kilkanascie trzeba bedzie
zmienic polityke imigracyjna - jak wiadomo nigdzie nie obywa sie w takich
przypadkach bez problemow spolecznych, a takze jest to proces dosc kosztowny.
3. 'nadyzka' ludzi w wieku emerytalnym - wiecej niz w wieku produkcyjnym - im
mniej ludziw wieku produkcyjnym tym mnniejsza globalna skladka na leczenie, a
gro z tej skladki idzie na leczenie ludzi starych - powazny problem, bo iwazac
sie to bedzie ze spadkiem jakosci leczenia i dostepnosci bezplatnych uslug
medycznych (trzeba sobie wyobrazic ze bedzie jeszcze gorzej niz jest obecnie
jezeli do tego czasu nie nastapi gruntowna zmiana w systemie zdrowia).
4. im mniej ludzi tym mniejszy rynek wewnetrzny (wiaze sie to z mniejszymi
wplywami z podatkow etc.)

tyle na szybko.

> Gdyby z tematu wyjąc ideologię, a zastosowac kalkulator, wyszło by ze
dotowanie antykoncepcji bardzo się opłaca.

* moim zdaniem problemu antykoncepcji czy tez jej powszechnosci nie nalezy
korelowac ze spadkiem liczby urodzen.
jako ciekwostke podam fakt ze najwyszy wsklaznik dzietnosci jest tam gdzie
antykoncepcja jest najbardziej powszechna i wrecz darmowa! (chocby wspomniana
przeze mnie Dania, dodac mozan tez Szwecje,).
nie ma czegos takiego jak znak rownosci pomiedzy powszechna
antykoncepcja=spadek liczby urodzen. cos takiego po prostu nie istnieje.

dlatego o problemie dostepnosci antykoncepcji nalzey dyskutowac w innych
kategoriach.

np.
- spadek liczby niechcianych ciaz,
- pobudzanie zdrowotnej swiadomosci spoleczenstwa (aby dostac recepte trzeba
odwiedzic lekarza)




Temat: a może wspólna petycja do MINISTRA ZDROWIA:)
a może wspólna petycja do MINISTRA ZDROWIA:)
ostatnio tak sobie pomyślałam... zobaczyłam reklame jak kobieta rodzi i
zamista dziecka "wychodzi" odkurzacz, ma ona na celu podniesienie liczby
urodzeń, pokazuje współczesną rodzine jako ludzi goniących za pieniądzem itd
a zaniedbujacych "obowiązek" jakim jest powiększanie rodziny... a ja miałabym
dla nich inną propozycję.. na taką rekleme idzią miliony zł.. wypłaca się
becikowe po 1000 zł.. a moze by tak walczyć z niżem demograficznym
dofinansowujac z NFZ leczenie niepłodności i zapobieganie poronieniom..
Wiecie same ile kosztują wizyty do specjalistów ginekologów, immonologów,
endokrynologów itd.. ile kosztują badania które nawet jeśli wyrwiesz od
państwowego lekarza to i tak w większości są płatne 100%, ile kobiet po
poronieniu słyszy "po pierwszym poronieniu nie robi sie badan dopiero po 2" -
które też są w wiekszości płatne (szczególnie genetyczne).. jeżeli zająć by
się tą stroną wspomagania polskiej rodziny aby pwoiększyc populację napewno
byłby lepszy efekt nie milionowa rekalama z rodzącym sie odkurzaczem!!!!!!!!
za taka reklame można by było tylu kobietom pomóc pokryć koszty badan czy
zabiegów invitro.. ale po co jak te świnie widza ze para która pragnie mieć
dzici weźmie kredyt a będzie sie leczyła napychajac państwu i prywatnym
klinikom kiesznenie... nie zrezygnują z "żyły złota" bo tak naprwde to nie
ejstesmy ajkmiś jednostkami problemy z zajsciem i donoszeniem ma bardzo duzo
kobiet tylko nie upubliucznia sie tego (nawet same kobiety nie wiem czemu
wstydzą sie tego)... Może tak podpowiedzieć naszym politykom że to byłby
dobry pomysł na podniesienie STATYSTYK urodzeń.. ale to chyba tylko moje
marzenie...




Temat: a może uświadomić MINISTRA ZDROWIA
a może uświadomić MINISTRA ZDROWIA
ostatnio tak sobie pomyślałam... zobaczyłam reklame jak kobieta rodzi i
zamista dziecka "wychodzi" odkurzacz, ma ona na celu podniesienie liczby
urodzeń, pokazuje współczesną rodzine jako ludzi goniących za pieniądzem itd
a zaniedbujacych "obowiązek" jakim jest powiększanie rodziny... a ja miałabym
dla nich inną propozycję.. na taką rekleme idzią miliony zł.. wypłaca się
becikowe po 1000 zł.. a moze by tak walczyć z niżem demograficznym
dofinansowujac z NFZ leczenie niepłodności i zapobieganie poronieniom..
Wiecie same ile kosztują wizyty do specjalistów ginekologów, immonologów,
endokrynologów itd.. ile kosztują badania które nawet jeśli wyrwiesz od
państwowego lekarza to i tak w większości są płatne 100%, ile kobiet po
poronieniu słyszy "po pierwszym poronieniu nie robi sie badan dopiero po 2" -
które też są w wiekszości płatne (szczególnie genetyczne).. jeżeli zająć by
się tą stroną wspomagania polskiej rodziny aby pwoiększyc populację napewno
byłby lepszy efekt nie milionowa rekalama z rodzącym sie odkurzaczem!!!!!!!!
za taka reklame można by było tylu kobietom pomóc pokryć koszty badan czy
zabiegów invitro.. ale po co jak te świnie widza ze para która pragnie mieć
dzici weźmie kredyt a będzie sie leczyła napychajac państwu i prywatnym
klinikom kiesznenie... nie zrezygnują z "żyły złota" bo tak naprwde to nie
ejstesmy ajkmiś jednostkami problemy z zajsciem i donoszeniem ma bardzo duzo
kobiet tylko nie upubliucznia sie tego (nawet same kobiety nie wiem czemu
wstydzą sie tego)... Może tak podpowiedzieć naszym politykom że to byłby
dobry pomysł na podniesienie STATYSTYK urodzeń.. ale to chyba tylko moje
marzenie...




Temat: czy dzieci po inv/isci sa zdrowe?
Pamietajcie też, że z takimi statystykami jest pewien podstawowy metodologiczny
problem: nie da się w nich oddzielić wpływu samego zabiegu od wpływu innych
czynników, które mogą mieć wpływ na zwiększone ryzyko urodzenia chorego
dziecka. Na przykład, do zabiegów IVF/ICSI często podchodzą kobiety powyżej 35-
go roku życia, osoby które generalnie miewają dodatkowe problemy zdrowotne
(nadwaga, cukrzyca, nadciśnienie itp), mężczyźni ze słabymi parametrami
nasienia. Wszystkie te czynniki mogą wpływać na wzrost ryzyka urodzenia
chorego, czy chorowitego dziecka. Nie musi to jednak oznaczać, że sam zabieg
powoduje wzrost ryzyka. Może jest nim stan naszego zdrowia, wiek czy jeszcze
inne czynniki, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Aby jednoznacznie
oddzielić wpływ zabiegu od innych czynników wpływających na wzrost liczby
urodzeń dzieci z wadami genetycznymi, należałoby przeprowadzić zabiegi IVF/ICSI
na odpowiedznio dużej grupie ludzi zdrowych, młodych, nie mających żadnych
problemów z płodnością i nie obciążonych genetycznie. Z przyczyn oczywistych
nikt takich eksperymentów nie przeprowadza i nie przeprowadzi. Dlatego nie da
się powidzieć jednoznacznie, że w samych metodach wspomaganego rozrodu jest
coś, co to ryzyko potęguje (swoją droga nawet nie wiem czy dane podawane w tych
statystykach są w ogóle istotne statystycznie...). Nie wiem czy udalo mi się
sprawę przedstawić w sposób wystrczająco zrozumiały. Po prostu żadne z
dostepnych statystyk nie mogą jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy metody
wspomaganego rozrodu, same w sobie, faktycznie zwiększją ryzyko urodzenia
chorego dziecka. Można snuć jedynie mniej lub bardziej prawdopodobne
przypuszczenia. Mówiąc już zupełnie "łopatologicznie", nigdy się nie dowiesz,
czy osobie której po takim zabiegu urodziło się chore dziecko, nie urodziłoby
się ono również w wyniku naturalnego poczęcia, gdyby do niego doszło.
Oczywiście, zawsze należy rozważyc wszystkie za i przeciw. Zastanowić się nad
ewentualnymi konsekwencjami podjętej decyzji (a swoja drogą założę się, że
większość ludzi, którzy płodzą dzieci bez przeszkód nie zastanawia się nad tym,
co będzie jeśli urodzi się ono chore - a w końcu potencjalnie to może się
każdemu przytrafić...). Nie dajmy się więc zwariować, w końcu to czasami jedyna
szansa na posiadanie dziecka.



Temat: Kłamstwo aborcyjne czy zbrodnia?
Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

> Pocieszny jestes. Najpierw silisz sie na konstruowanie jak najbardziej
> przekonywujacych argumentow, ze dokonywana jest Zbrodnia Millenium i
> mordowanie na wielka skale, po to, by teraz, na samo zakonczenie tej
> kryminalnej powiesci, stwierdzic, ze to wszystko co powiedziales wczesniej to
> klamstwo!!??
> Mysle, ze najpierw powinienes byl ulozyc sobie plan tej powiesci - w punktach.

Ten opis, to kolejny dowód na to, że mało rozgarnięty jesteś Krzysiu.

> .
> PS...Podaj nam prosze prawdziwa liczbe. Niech i my wiemy )
>
> od klikuset do 5000.
>
> Pozdr / Jacek
>
> K.) No wiec po jaka cholere rozdzierasz szaty o 200 tysiecy i przywolujesz
> jakichs hitlerowcow na autorytety skoro, jak twierdzisz, jest to 5 tysiecy?
> Wiem wie, tobie pasowaloby aby na zawolanie dysponowac obydwiema liczbami - w
> zaleznosci od potrzeb. Smieszny jestes.

Napisałem przecież. To kłamstwo propagowane w niejasnym celu. Do podanych na
wstępie propozycji dodaj jeszcze głupotę członków takich organizacji lub
Krzysia52 w ich władzach.

>
> Nawiasem mowiac juz w okresie tej antyaborcyjnej histerii 1994-97 wiadomo
bylo,
>
> ze kk dolozy wszelkich staran by dane statystyczne dot aborcji byly ukrywane
> oraz zanizane. Podobnie z noworodkami na smietnikach, ktore, jak sie tego
> slusznie spodziewano, pojawia sie na nich wraz z wejsciem w zycie ustawy. W
> ostatnich dwoch latach ujawniono wiele przypadkow tego rodzaju machinacji.

Chrzanisz kolego. Co ma KK do podanych tu przeze mnie badań??????????

>
> Twoje 5000 to kolejne klamstwo.

A jakikolwiek argument.

>

> Aha, byłbym zapomniał. Ponieważ nie odrobiłeś lekcji, gdyż problem polegający
> na sformułowaniu zadania i rozwiązaniu go przerósł Twoje możliwości jawnie
> podaję tekst zadania.
>
> Usmiercono 200.000 dzieci. Stanowi to 35% ogólnej liczby dzieci, które
mogłyby
> się urodzić w ciągu roku w Polsce. Podaj liczbę dzieci, które mogły by się
> urodzić oraz liczbę dzieci, którym pozwolono żyć.
>
> ;;
> Jakich dzieci?

Ułóż sobie sam zdanie. Zarzuciłeś mi gnojku brak znajomości podstaw arytmetyki.
Wykaż to wreszcie. Nie pasują Ci dzieci, zamień je na jabłka. Dla Ciebie
wszystko jedno.
Masz tu tekst, bo go w życiu sam nie wymyślisz:
W sadzie zbierano jabłka. Okazało się, że 200.000 z nich jest zgniłe. Stanowią
one 35% całego zbioru. Ile zebrano jabłek i ile było w nich dobrych.

Pozdr / Jacek



Temat: Kłamstwo aborcyjne czy zbrodnia?
Pocieszny jestes. Najpierw silisz sie na konstruowanie jak najbardziej
przekonywujacych argumentow, ze dokonywana jest Zbrodnia Millenium i
mordowanie na wielka skale, po to, by teraz, na samo zakonczenie tej
kryminalnej powiesci, stwierdzic, ze to wszystko co powiedziales wczesniej to
klamstwo!!??
Mysle, ze najpierw powinienes byl ulozyc sobie plan tej powiesci - w punktach.
.
PS...Podaj nam prosze prawdziwa liczbe. Niech i my wiemy )

od klikuset do 5000.

Pozdr / Jacek

K.) No wiec po jaka cholere rozdzierasz szaty o 200 tysiecy i przywolujesz
jakichs hitlerowcow na autorytety skoro, jak twierdzisz, jest to 5 tysiecy?
Wiem wie, tobie pasowaloby aby na zawolanie dysponowac obydwiema liczbami - w
zaleznosci od potrzeb. Smieszny jestes.

Nawiasem mowiac juz w okresie tej antyaborcyjnej histerii 1994-97 wiadomo bylo,
ze kk dolozy wszelkich staran by dane statystyczne dot aborcji byly ukrywane
oraz zanizane. Podobnie z noworodkami na smietnikach, ktore, jak sie tego
slusznie spodziewano, pojawia sie na nich wraz z wejsciem w zycie ustawy. W
ostatnich dwoch latach ujawniono wiele przypadkow tego rodzaju machinacji.

Twoje 5000 to kolejne klamstwo.

A'propos wiadomego celu: to taki sam "wiadomy cel" jak "wiadome sily"
czy "wiadome osrodki". Niedawno zauwazylem, ze niewatpliwie w PRLowskiej
propagandzie pracowales.
.
;;

Aha, byłbym zapomniał. Ponieważ nie odrobiłeś lekcji, gdyż problem polegający
na sformułowaniu zadania i rozwiązaniu go przerósł Twoje możliwości jawnie
podaję tekst zadania.

Usmiercono 200.000 dzieci. Stanowi to 35% ogólnej liczby dzieci, które mogłyby
się urodzić w ciągu roku w Polsce. Podaj liczbę dzieci, które mogły by się
urodzić oraz liczbę dzieci, którym pozwolono żyć.

;;
Jakich dzieci?




Temat: Oto skutki posttępactwa...
idioto promaryjny: w P{olsce teraz nie ma pracy dla wyzu. Czemu jeczysz -
pomysl kiedy w Polsce bylo warto na swiat przychodzic? takich jak ty produkuje
i gnije.
Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

> Według prognoz ONZ, w ciągu 50 lat ludność Polski zmniejszy się o 3,5 mln.
> Przyrost naturalny oscyluje koło zera, w perspektywie kilku lat będzie
ujemny.
>
>
> Polska jest obecnie w niekorzystnej sytuacji demograficznej, w jakiej do tej
> pory nie była poza okresami wojen. Skutki będą widoczne, gdy ci, którzy
teraz
> się rodzą, będą emerytami.
> "Zachwianie poziomu między tymi, którzy PKB produkują, a jego konsumentami,
> może doprowadzić do wzrostu napięcia między pokoleniami i do złych relacji
> między dziadkami a wnukami" - powiedział przewodniczący Rządowej Rady
> Ludnościowej prof. Zbigniew Strzelecki.
> "Trudna sytuacja na rynku pracy powoduje, że kobiety późno wchodzą w okres
> reprodukcyjny i często decydują się tylko na jedno dziecko, żeby szybko
> wrócić do pracy" - mówiła dyrektor Urzędu Statystycznego w Kielcach, Janina
> Janecka.
> Zdaniem demografów, dla zwiększenia liczby urodzeń konieczna jest poprawa
> warunków bytowych - praca i dochód umożliwiający urodzenie i wychowanie
> dzieci.
> "Media nie powinny obrzydzać ludziom rodziny, mówić, że po urodzeniu dziecka
> spada poziom życia, namawiać do pójścia inną ścieżką niż rodzice, do
> korzystania z uciech życia. Decyzje o posiadaniu dziecka podejmuje
> małżeństwo, ale skutki odczuwa społeczeństwo" - powiedział Strzelecki.
> "Po raz pierwszy w Polsce mamy sytuację braku przyrostu naturalnego, ale nie
> należy jeszcze rwać włosów z głowy. Gospodarka udźwignie ten problem - jeśli
> spadnie bezrobocie i jeśli społeczeństwo będzie więcej pracować, pracujący
> podołają utrzymaniu tych, którzy już nie będą pracować" - powiedział prezes
> Głównego Urzędu Statystycznego Tadeusz Toczyński.
> Dwudniowe seminarium dotyczące problemów demograficznych Polski południowo-
> wschodniej zorganizowała Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji oraz Urząd
> Statystyczny w Kielcach w ramach I Kongresu Demograficznego.
> W spotkaniu uczestniczą statystycy, demografowie oraz naukowcy z Kielc,
> Krakowa, Lublina, Rzeszowa oraz Warszawy i Łodzi. Przyjechali również
> statystycy słowaccy z dyrektorem departamentu Słowackiego Urzędu
> Statystycznego Marianem Horeckim.
> nat, pap




Temat: Oto skutki posttępactwa...
lubię skutki ale oni nie piją wódki
Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

> Według prognoz ONZ, w ciągu 50 lat ludność Polski zmniejszy się o 3,5 mln.
> Przyrost naturalny oscyluje koło zera, w perspektywie kilku lat będzie ujemny.
>
>
> Polska jest obecnie w niekorzystnej sytuacji demograficznej, w jakiej do tej
> pory nie była poza okresami wojen. Skutki będą widoczne, gdy ci, którzy teraz
> się rodzą, będą emerytami.
> "Zachwianie poziomu między tymi, którzy PKB produkują, a jego konsumentami,
> może doprowadzić do wzrostu napięcia między pokoleniami i do złych relacji
> między dziadkami a wnukami" - powiedział przewodniczący Rządowej Rady
> Ludnościowej prof. Zbigniew Strzelecki.
> "Trudna sytuacja na rynku pracy powoduje, że kobiety późno wchodzą w okres
> reprodukcyjny i często decydują się tylko na jedno dziecko, żeby szybko
> wrócić do pracy" - mówiła dyrektor Urzędu Statystycznego w Kielcach, Janina
> Janecka.
> Zdaniem demografów, dla zwiększenia liczby urodzeń konieczna jest poprawa
> warunków bytowych - praca i dochód umożliwiający urodzenie i wychowanie
> dzieci.
> "Media nie powinny obrzydzać ludziom rodziny, mówić, że po urodzeniu dziecka
> spada poziom życia, namawiać do pójścia inną ścieżką niż rodzice, do
> korzystania z uciech życia. Decyzje o posiadaniu dziecka podejmuje
> małżeństwo, ale skutki odczuwa społeczeństwo" - powiedział Strzelecki.
> "Po raz pierwszy w Polsce mamy sytuację braku przyrostu naturalnego, ale nie
> należy jeszcze rwać włosów z głowy. Gospodarka udźwignie ten problem - jeśli
> spadnie bezrobocie i jeśli społeczeństwo będzie więcej pracować, pracujący
> podołają utrzymaniu tych, którzy już nie będą pracować" - powiedział prezes
> Głównego Urzędu Statystycznego Tadeusz Toczyński.
> Dwudniowe seminarium dotyczące problemów demograficznych Polski południowo-
> wschodniej zorganizowała Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji oraz Urząd
> Statystyczny w Kielcach w ramach I Kongresu Demograficznego.
> W spotkaniu uczestniczą statystycy, demografowie oraz naukowcy z Kielc,
> Krakowa, Lublina, Rzeszowa oraz Warszawy i Łodzi. Przyjechali również
> statystycy słowaccy z dyrektorem departamentu Słowackiego Urzędu
> Statystycznego Marianem Horeckim.
> nat, pap




Temat: Oto skutki posttępactwa...
Oto skutki posttępactwa...
Według prognoz ONZ, w ciągu 50 lat ludność Polski zmniejszy się o 3,5 mln.
Przyrost naturalny oscyluje koło zera, w perspektywie kilku lat będzie ujemny.

Polska jest obecnie w niekorzystnej sytuacji demograficznej, w jakiej do tej
pory nie była poza okresami wojen. Skutki będą widoczne, gdy ci, którzy teraz
się rodzą, będą emerytami.
"Zachwianie poziomu między tymi, którzy PKB produkują, a jego konsumentami,
może doprowadzić do wzrostu napięcia między pokoleniami i do złych relacji
między dziadkami a wnukami" - powiedział przewodniczący Rządowej Rady
Ludnościowej prof. Zbigniew Strzelecki.
"Trudna sytuacja na rynku pracy powoduje, że kobiety późno wchodzą w okres
reprodukcyjny i często decydują się tylko na jedno dziecko, żeby szybko
wrócić do pracy" - mówiła dyrektor Urzędu Statystycznego w Kielcach, Janina
Janecka.
Zdaniem demografów, dla zwiększenia liczby urodzeń konieczna jest poprawa
warunków bytowych - praca i dochód umożliwiający urodzenie i wychowanie
dzieci.
"Media nie powinny obrzydzać ludziom rodziny, mówić, że po urodzeniu dziecka
spada poziom życia, namawiać do pójścia inną ścieżką niż rodzice, do
korzystania z uciech życia. Decyzje o posiadaniu dziecka podejmuje
małżeństwo, ale skutki odczuwa społeczeństwo" - powiedział Strzelecki.
"Po raz pierwszy w Polsce mamy sytuację braku przyrostu naturalnego, ale nie
należy jeszcze rwać włosów z głowy. Gospodarka udźwignie ten problem - jeśli
spadnie bezrobocie i jeśli społeczeństwo będzie więcej pracować, pracujący
podołają utrzymaniu tych, którzy już nie będą pracować" - powiedział prezes
Głównego Urzędu Statystycznego Tadeusz Toczyński.
Dwudniowe seminarium dotyczące problemów demograficznych Polski południowo-
wschodniej zorganizowała Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji oraz Urząd
Statystyczny w Kielcach w ramach I Kongresu Demograficznego.
W spotkaniu uczestniczą statystycy, demografowie oraz naukowcy z Kielc,
Krakowa, Lublina, Rzeszowa oraz Warszawy i Łodzi. Przyjechali również
statystycy słowaccy z dyrektorem departamentu Słowackiego Urzędu
Statystycznego Marianem Horeckim.
nat, pap



Temat: Jak zwiększyć przyrost naturalny? Do panów a.fe.
Witam,

Gość portalu: barbinator napisał(a):

> No i co z tego? Dlaczego nie podałeś podobnych statystyk odnośnie Włoch,
> Portugalii, Hiszpanii... nie pasowały Ci do tezy?

Dla Hiszpanii np. 50 tys. (dla 40 mln. populacji) - pasuje do tezy. Dla
Portugalii chyba 8 tys. - też pasuje. Dla Włoch ujemny faktycznie. Ciekawe dane
znajdziesz tutaj - masz tzw. Vegetative balance za 2002 rok (s. 8):

www.ine.es/en/prodyser/pubweb/espcif/pobl0304_en.pdf

> modelu rodziny? Przewaga mojej argumentacji nad twoją jest w tym miejscu
> oczywista: moja odności się do WSZYSTKICH krajów skandynawskich.

W powyższym, zestawieniu wszystkie kraje skandynawskie poza Norwegią (której
nie ma bo to zestawienie EU) wypadaja blado - na głowe bije je Irlandia ale też
Francja czy Holandia. Dopiero ostatnie wskaźniki dzietności mają niezłe, ale
też nienajlepsze w Europie.

> Co powiesz na cudowny efekt zakazu aborcji, chyba twoim zdaniem ma to jakiś
> wpływ na wzrost liczby urodzeń?

Być może ma (chociaż osobiście wątpię) - i proszę, znaleźliśmy cudowny lek na
przyrost demograficzny dużo lepszy od kosztownego modelu skandynawskiego :)

> A nie przyszło ci czasami do głowy, że bilans zgonów/narodzin dotyczy
> wszystkich mieszkańców kraju, także imigrantów?

Przepraszam, a co to ma do rzeczy? Ja tylko dekomponowałem zmianę liczby
ludności.

> W dodatku trzeba by porównać śmiertelność wśród rdzennych Skandynawów i
> obcych etnicznie - zapewne ta druga będzie wyższa.

Po pierwsze - Skandynawowie mają relatywnie średnią śmiertelność, niczym
specjalnym się w Europie nie wyróżniają (np. gorsi są od Włochów czy
Hiszpanów). Po drugie emigranci mają inną śmiertelność, ale i inną dzietność -
przy czym różnica w dzietności jest zapewne wyższa niż w śmiertelności :)

> skandynawskiego? Ponad 9000... Sprawdź jak duży procent imigrantów to
> stanowi. Sprawdź też jak to wygląda we Włoszech...

We Włoszech na pewno było mniej imigrantów pochodzenia skandynawskiego. Coś
jeszcze ciekawego dodasz?

Fakty są jasne - kraje skandynawskie niczym się specjalnym nie wyróżniają. Nie
jest tam tragicznie, ale też nie rewelacyjnie - w kwestii nadwyżki urodzeń
pozostają w tyle za tak różnymi krajami jak Irlandią, Francja i Holandia,
lepiej niż Włochy, a podobnie do Hiszpanii czy Portugalii. Więc ogólnie żadna
rewelacja, a biorąc pod uwagę nakłady - porażka.

pozdrawiam,

BD



Temat: Zamieszanie z równaniem emerytur
Dyskusja o wieku emerytalnym toczy się przy zupełnym chyba niezrozumieniu zasad
oblicznia nowych emerytur.
W systemie dzisiejszym na emeryturę opłaci się odchodzić najwczesniej jak
można. Przykładowo, ktoś ze średnią pensją po 35 latach pracy osiaga wskaźnik
35*1,3+23=68,5% kwoty bazowej
Jeśli popracuje jeszcze 5 lat wyjdzie mu
68,5+5*1,3=75%.

NO ALE. Decydując sie na pierwszy wariant, i zakładając że pożyje lat 15
dostanę 15*68,5%=10,275 rocznych średnich pensji. W drugim wypadku, wyższą
emeryturę brał będę 5 LAT KRÓCEJ. Wezmę więc 7,5 rocznych pensji.

Dla mnie korzystnie wcześniej, dla ZUS (ogólniej dla budżetu) korzystniej, im
pójdę później.
System jest absurdalny. Przykładowo. Dwie sąsiadki - jedna urodziła się pięć
lat wcześniej od drugiej. Po maturze wyjechała za granicę na 5 lat. Wróciła i
rozpoczęła pracę ze swą o 5 lat młodszą sąsiadką, na tym samym stanowisku.
Jednakowo zarabiają i po 30 latach obie przechodzą na emeryturę. Jedna ma lat
60, druga 55. Dostają oczywiście identyczne emerytury. Jedna, ta starsza,
będzie ją brać o 5 lat krócej!!!! (Statystycznie rzecz jasna). A wniosły do
systemu tyle samo. Umrą w tym samym (srednim) wieku. Gdzie tu sens, gdzie
sprawiedliwość?

ALE nowe emerytury będą zależne nie tylko od odłożonej składki (wolno rosnącej
z upływem lat pracy), ale i od występującej w MAINOWNIKU liczby lat
(statystycznych) przeżycia. Obliczona emerytura będzie od pewnego wieku rosnąć
szybko wraz z decyzją o przedłużonej pracy. Odchodząc później, nie tracimy, bo
włożoną składkę dzielą nam na krótki okres, i jeśli tylko nie wyłamiemy się ze
statystyki, nic nie stracimy na tym że rezygnowaliśmy z emerytury, gdy już nam
było wolno odejść.
System (nowy) jest w zasadzie neutralny względem decyzji o odejściu na
emeryturę. Mogliby teoretycznie odchodzić i bardzo młodzi ludzie, np po 10
latach pracy, z emeryturą 10% pensji, czy 5%. Tak obliczoną że przez dalsze 40
lat odebrałby to co włożył przez lat 10. Byłaby to 1/4 składki, a więc właśnie
kilka procent.
W takim systemie limitowanie wieku wogóle nie ma sensu. Jeśli, to raczej w
sensie górnej granicy, po której na emeyturę zakład pracy może wysłać nawet gdy
pracownik jeszcze nie chce.
W świetle tych faktów obecna dyskusja i awantura jest bez sensu. A niech sobie
odchodzą w wieku 50 lat i kobiety i meżczyźni. Wobec czasu przeżycia 30 lat i
czasu pracy 25, dostaną oni mniej niż składka, czyli jakieś 20% średniej, czyli
jakieś 500 zł. Nikt do tego nie dołoży. Ale czy im się opłaci?




Temat: Urbana skazali. Flynta pewnie by ścięli.
Tylko kilka punktów.
1. "interpretacja .. felietonu .. wydaje mi się być pełnym chrześcijańskiego
miłosierdzia apelem do papieża o oszczędzanie się. Pełnym współczucia."
Jeżeli za takowy apel uznajesz "Kończ Waść wstydu oszczędź" to mamy bardzo
odmienne skale ocen ludzkich zachowań.

2. "Przestepca Breżniew ?
Kolego, radzę ze słowami uważać. W końcu za tego rodzaju stwierdzenia
Urban został skazany. Chcesz być następnym ?
Było nie było - Breżniew był w końcu był przywódcą zaprzyjaźnionego (zgodnie z
konstytucją PRL) państwa."
Dla mnie Breżniew był przywódcą byłego już państwa (zatem żaden wyrok mi nie
grozi), które okupowało przez wiele lat Polskę przy pomocy płatnych najemników.
Widzę, że różnice między nami sięgają również ocen niedawnej historii.

3. " > Produkcja żywności per
> capita na świecie nieustannie rośnie a głód występuje teraz tylko w tych
> państwach, które wprowadziły socjalistyczne formy gospodarowania.

No comment."
Jak sądzę, nie wiesz, że przytoczyłem tylko fakt, który można znaleźć w
rocznikach statystycznych. Oczywiście czytelnicy prasy codziennej są
bombardowani wiadomościami o "poszerzaniu sie głodu na świecie" ale to po
prostu nieprawda (jak i wiele innych "newsów" dla gawiedzi). Zakres głodu na
świecie zmniejsza się a jego likwidacja wymaga "tylko" mądrego gospodarowania -
nie ma tu żadnych barier ilościowych, w szczególności: demograficznych. Dlatego
właśnie polityka narzuconego ograniczania liczby urodzeń (nieraz poprzez
przymusową sterylizację!) jest zbrodnicza i bez sensu. I dlatego sprzeciwia się
jej Watykan.

4. "Pogubiłem się. Zarzucasz U.Eco kłamstwo, niechęć czy też obydwa występki"
Zarzucam mu (nie ja tylko fakty historyczne) kłamstwo. A jego niechęć do
Kościoła (publicznie głoszona) to jego sprawa i nic mi do tego.

Naganne jest szerzenie kłamstw (np. za tzw. "kłamstwo oświęcimskie" w krajach
UE można trafić do więzienia) i poniżanie innych ludzi (we Francji za obrażanie
homoseksualistów też można już trafić do więzienia a za obrażanie Papieża -
nie, prędzej zdobyć rozgłos "walczącego o wolność wypowiedzi").
Obawiam się zatem ,że wyjazd z Polski (gdzie grożą "straszne" kary za obrażanie
Papieża) do innych krajów Unii (gdzie grożą surowsze kary za obrażanie
niektórych innych ludzi) nie jest najlepszym pomysłem na poszukiwanie miejsca
na świecie, w którym panuje wolność słowa.

Niestety, nie mam już czasu na dalszą dyskusję.



Temat: spadek liczby urodzin
bilans wychodzi prawie na zero
Obecnie w Siemiatyczach mieszka 15.737 osób. Nie jest to jednak powód do
zadowolenia dla władz samorządowych, ponieważ od kilku lat populacja się nie
zwiększa. Od kilku lat sukcesywnie spada liczba porodów w Siemiatyczach -
twierdzą pracownicy miejskiego szpitala.
- Myślę, że w tym roku może być gorzej z porodami niż w 2003 roku. Tendencja
taka jest chyba w całej Polsce, że więcej ludzi umiera niż się rodzi -
powiedział Zdzisław Błaszkiewicz, ordynator Oddziału Ginekologiczno-
Położniczego w SP ZOZ w Siemiatyczach.
Z danych statystycznych zbieranych przez Urząd Miasta w Siemiatyczach wynika,
że do 23 listopada br. przyszło na świat 121 dzieci, a zmarło 119 osób.
- To normalne. Chyba każdy ma tego świadomość, że obecnie coraz rzadziej młode
małżeństwa decydują się na dziecko. Brak pracy i trudna sytuacja finansowa nie
sprzyja temu, by przyszłe matki zachodziły w ciążę - powiedziała 24-letnia
siemiatyczanka. Najwięcej osób rodziło się w Siemiatyczach w latach 80-tych.
Wówczas miasto przeżywało największy rozwój. Powstały duże zakłady, takie jak
Hortex, przyciągające ludność wiejską do pracy w mieście. Budowano nowe domy,
powstawały osiedla mieszkaniowe.
- Pamiętam, że wówczas w ciągu roku wpisywaliśmy w statystyki nawet 800
porodów. Ludność miasta wzrosła prawie dwukrotnie - powiedziała Józefa
Stankiewicz, kierownik Referatu Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim w
Siemiatyczach.
Jest nadzieja, że już niebawem może wzrosnąć liczba dzieci w siemiatyckim
szpitalu. W tym roku - po raz pierwszy od ponad 10 lat - odnotowano znaczny
wzrost zawieranych małżeństw. W całym powiecie zawarło je 135 par. Czy przełoży
się to na zwiększenie liczby porodów?
- To dobry znak, ponieważ tyle małżeństw zawierano ostatnio na początku lat 90-
tych. Jednak część z nich to tylko wpisy do ewidencji związków małżeńskich
zawartych wcześniej za granicą. Ułatwia to emigrantom poszukiwanie pracy za
granicą - powiedziała Dorota Poniatowska, z-ca kierownika Urzędu Stanu
Cywilnego w Siemiatyczach.
W tym roku w siemiatyckim szpitalu urodziło się już 324 dzieci. W roku 2003
liczba ta wyniosła 369. Jednak nie są to tylko przyszli mieszkańcy Siemiatycz
czy powiatu. Część z nich to dzieci małżeństw, które tylko za miejsce porodu
wybrały siemiatycki ZOZ.

(Gazeta Współczesna, 24 listopada 2004 r.)



Temat: ICSI - liczba zarodkow
ICSI - liczba zarodkow
witajcie

ICSI mialam miec w maju, ale z roznych powodow (zdrowotnych i nie tylko)
termin przesunal sie na po wakacjach
mam jeszcze chwilke na podjecie ewentualnej decyzji, wiec chcialam was prosic
o opinie i rade

najpierw napisze kilka slow o mojej sytuacji, potem przedstawie konkretny
dylemat

bardzo bym chciala, zeby moje icsi dalo rezultat (i bardzo w to wierze), ale
gdyby nie, to ... moja sytuacja materialna nie bardzo pozwoli na powtorzenie
zabiegu (koszt w novum to ok. 6 tys. zl plus ogromne koszty lekow)
z drugiej strony ... moja sytuacja materialna nie bardzo pozwola na urodzenie
i wychowanie DWOJKI dzieci NARAZ
poza tym kazda ciaza mnoga jest ciaza podwyzszonego ryzyka, a ja wolalabym
nie byc na zwolnieniu lekarskim i nie musiec lezec przez cale 9 miesiecy (i
nie musiec zrezygnowac wtedy z zarabiania pieniedzy)
internista ocenil mnie jako zdrowa i nawet nie widzi przeciwskazan do ciazy
mnogiej, ale ja znam siebie i wiem, ze czasem mam klopoty z kregoslupem
(prawdopodobnie przez endometrioze)

w ktoryms watku tutaj na forum spotkalam sie z wypowiedzia kobiety, ktora
przy ivf miala wszczepione dwa zarodki i urodzila bliznieta - na forum
napisala cos w sensie "nigdy wiecej ciazy blizniaczej" i cos o tym, ze to
para podejmuje decyzje o liczbie wszczepionych zarodkow

z drugiej strony wiem, ze im wiecej zarodkow, tym wieksza szansa na ciaze ....

no i mam DYLEMAT

poradzcie

napiszcie, kto podejmuje decyzje o liczbie zarodkow i w ktorym momencie
napiszcie, co wiecie o statystyce dotyczacej icsi
i w ogole wszystko, co moze mi pomoc w podjeciu decyzji

ja wiem, ze mi sie uda za pierwszym razem a moja sytuacja finansowa
ulegnie radykalnej poprawie juz na cale zycie ale czekam na wasze opinie
i za kazda bede wdzieczna ))))

Pozdrawiam

PS. dobrze, ze jestecie (ciezko sie borykac z problemem nieplodnosci w
samotnosci)




Temat: Chrońmy życie poczęte (ale na serio!)
Chrońmy życie każdego człowieka trochę danych
Liczba poronień samoistnych systematycznie maleje

1990 59 454
1991 55 992
1992 51 802
1993 53 057
1994 46 970
1995 45 300.
1996 45 054
1997 44 185
1998 brak danych.
1999 41 598
2000 41 007
2001 40 559
2002 41 707
2003 41 387

Źródło: Sprawozdania Rady Ministrów z wykonania ustawy z dnia 7 stycznia 1993
r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności
przerywania ciąży - za lata 1997-2003.

Liczba zgonów kobiet związanych z ciążą porodem i połogiem /zgony bezpośrednie/

1990 70
1991 70
1992 51
1993 41
1994 36
1995 26
1996 21
1997 24
1998 19
1999 21
2000 26
2001 22
2002 18

Źródło: Roczniki Demograficzne, GUS, Warszawa 1995-2002; Ministerstwo Zdrowia
i Opieki Społecznej, raporty 1997-2003.

Współczynnik urodzeń martwych (urodzenia martwe na 1000 urodzeń ogółem)

1995 7,3
1996 7,0
1997 6,1
1998 6,2
1999 6,2
2000 5,6
2001 5,5
2002 4,9
2003 4,9

Żródło: Roczniki Demograficzne, GUS, Warszawa 1995-2002, Sprawozdania Rady
Ministrów z wykonania ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny,
ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - za
lata 1997-2003, obliczenia własne.

Dzieciobójstwo i porzucenie ze skutkiem śmiertelnym

1990 50/2
1991 53/1
1992 59/0
1993 56/0
1994 52/3
1995 42/4
1996 44/2
1997 43/3
1998 38/4
1999 31/1
2000 47/0
2001 26/0
2002 28/3
2003 25/0

Źródło: Zespół Prasowy Głównej Komendy Policji, materiały statystyczne,
Warszawa 2001-2003, Sprawozdania Rady Ministrów z wykonania ustawy z dnia 7
stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
dopuszczalności przerywania ciąży - za lata 1997-2003.




Temat: Czat z Michałem Chrobrowskim
z oficjalnych informacji statystycznych wynika, że w wyborach samorządowych
bierze udział około 42% uprawnionych do głosowania szczecinian; przyjmując
powstałą w ten sposób liczbę bioracych udział w głosowaniu wyborczym do
samorządu za 100% liczących się głosów to na podstawie dotychczasowych danych
statystycznych stwierdzić należy, iż elektorat SLD liczy sobie około 47% tej
liczby glosujących, posostła liczba głosujących przypada w rozbiciu na
pozostałe komitety wyborcze; skądinnąd wiadomo jednak jest, iż na skutek
dziwnej polityki wewnętrznej tut. SLD kreowanej przez Pana Napieralskiego i
popieranej przez posła Pana Jacka Piechotę - na listach wyborczych Komitetu
Wyborczego SLD pojawiły się osoby mało znane i mało popularne nawet pośród
zasłuzonych członków samej SLD;wiadomo także jest, iż sam kandydat Komitetu
Wyborczego SLD na Prezydenta Szczecina - Pan Runowicz jest "starym lisem"
pośród urzędników skompromitowanych dotychczasowymi skandalami i nadmierną
biurokracją, a ukrywane przez lata ambicje Pana Runowicza, aby sięgnąć po
najwyższe stanowisko samorządowe omal nie stało się przyczyną końca jego
kariery, kiedy to w ostatniej dopiero chwili okazały się być dobrym dla SLD
rozwiązaniem kryzysu na najwyższym szczeblu władzy samorządowej w naszym
mieście;do dnia dzisiejszego oczywistym jest i to, że gdy wybory prezydenckie
wygra Pan Runowicz - to tryumf odniesie klan urzędniczy (niespełna 1000,00
zatrudnionych w Urzędzie Miasta i około 16000,00 zatrudnionych w licznych
agendach Miasta); moje pytanie do kandydata na Prezydenta Szczecina Pana
Michała Chrobrowskiego zatem brzmi: jak i czy Pan wykorzysta tę niebywałą
dotychczas szansę na odpartyjnienie i "odurzędniczenie" Urzędu Prezydenta -
albowiem wiadomym jest, że nie dokona tego "urodzony" urzędnik jakim jest
kandydat na Prezydenta Komitetu Wyborczego SLD, Pan Runowicz.a



Temat: W II kwartale gospodarka nie zwolniła
A jak ono jest liczone?
w jaki sposob podliczacze bezrobocia
radza sobie z uwzglednieniem
tych, ktorzy wyjechali nie tylko
w zmniejszeniu liczyb szukajacych pracy
ale w zmniejszeniu ludzi w Polsce w ogole?

W stosunku do czego licza polscy statystycy
procentowe bezrobocie? W stosunku do jakiej
populacji? W stosunku do liczby ludzi mieszkajacych
faktycznie w Polsce czy moze uwzgledniaja
takze tych, ktorzy wyjechali nawet 20 lat temu?

Przy uwzglednieniu tych, ktorych w kraju nie ma
w ogolenj populacji, ale nie uwzglednianiu n.p. ich dzieci
urodzonych na emigracji porownywanie tego co jest
do tego co by bylo gdyby oni nie wyjechali jest
dosc zagmatwane.

Potencjalna stopa bezrobocia jaka by istniala bez emigracji,
z udzialem przyrostu naturalnego emigrantow
bedzie wieksza niz faktyczna stopa bezrobocia jaka rzeczywiscie
widzi gospodarka, a nie sztuczne statystyki, uzgledniajace ludzi,
ktorzy nie biora udzialu w polskiej ekonomii, poza okazjonalnymi
przyjazdami i wspomaaniem rodziny.

Przy przyjadzach liczeni sa oni jako turysci zagraniczni
a ich wydatki powiekszaja dochody z turystyki
chociaz jednoczesnie figuruja oni w statystykach
sily roboczej jako mieszkancy kraju.

Nie ma w kazdym razie zadnych sygnalow by liczono to inaczej.

Jesli bezrobocie spadlo dzieki emigracji i dziwnym liczeniu
jako potencjalnej sily roboczej emigrantow mieszkajacych za granica
ale nie ich dzieci to statystyki sa po prostu zaklamane.

Z jednej strony emigranci do USA przedstawiani sa po stronie
potrzeb, gdy rozchodzi sie o dotacje z UE z z drugiej strony
nie sa oni zadna "potrzeba".

Oczywiscie zasluge za wszelki spadek faktycznego bezrobocia
wynily z emigracji i pozytywne dla tego skutki dla gospodarki
trudno przypisac jakiejkolwiek polityce ekonomicznej rzadu.

Zasluge nalezy przypisac samym emigrantom.

Nic dziwnego, ze liczony przyrost naturalny spada, jesli wyjezdzaja
ludzie, ktorzy byc moze maja dzieci na emigracji a sa liczeni
tak jakby mieszkali w kraju, podczas gdy kraj nic o ich dzieciach nie wie.
Dla kraju ci ludzie sa bezdzietnymi mieszkancami Polski podczas
gdy faktycznie sa oni dzietnymi mieszkancami innych krajow.



Temat: ciekawy artykuł w Polityce o porodach domowych
ciekawy artykuł w Polityce o porodach domowych
Hmmm, czytam i zazdroszczę. Nie mam tyle odwagi żeby urodzić w domu, a z
drugiej strony przez wieki kobiety tak rodziły. Artykuł jest ciekawy. W
Holandii podobno 30% kobiet rodzi w domu, a u nas? W 2001 800, a w 2003 już
1600. Czyżby przychodziła do nas taka moda?
Polecam przeczytanie, a oto fragmenty:

JOANNA PODGÓRSKA
Liczba dzieci urodzonych w domu wzrosła ostatnio dwukrotnie. Choć to nadal
promil w statystykach, domowe porody stają się coraz bardziej popularne. Lęk
przed szpitalem? Nowa moda? A może po prostu powrót do normalności?

Pierwszy skurcz przyszedł nad ranem, ale bardzo lekki, jak skrzydło motyla –
wspomina Kasia Chustecka, mama 9-miesięcznej Ruty. Wiedziała, że to dopiero
początek, że jeszcze ma czas. Tak było cały dzień, skurcze przychodziły i
odchodziły. Razem z Grzegorzem ugotowali zupę pieczarkową i wyszli na spacer.
Po drodze wpadli jeszcze do znajomych pożyczyć stówę. Gdy wracali, koło
szóstej po południu, zaczynało się już na dobre. Dopiero wtedy zadzwonili po
położną. – Cały czas chodziłam po domu kołysząc biodrami, tak jakbym chciała
rozluźnić kości miednicy – opowiada Kasia. Był upał, w pokoju, który
przygotowali do porodu, było strasznie duszno. Grzegorz zaczął się trochę
miotać. Szybko przenosił do łazienki prześcieradła i ceratę, naprawiał
kontakt, żeby zapalić małą lampkę, bo Kasi przeszkadzało jaskrawe światło.
Położna przyjechała pół godziny przed końcówką. – Czułam, jak główka Ruty
zaczyna się przeze mnie przeciskać. Byłam silna, spokojna, skupiona.
Urodziłam trzymając Grzegorza za szyję, wsparta głową na jego piersi. Byliśmy
jak jeden organizm – opowiada. Nie spieszyli się z odcinaniem pępowiny,
ważeniem, mierzeniem. Ruta nie płakała. Na rękach mamy przyglądała się
starszej siostrze i dziadkom, którzy przyszli się z nią przywitać. – To chyba
było najważniejsze wydarzenie w moim życiu – deklaruje Kasia. – Dało mi
poczucie siły, z którego czerpię cały czas.

– Dla mnie to była inicjacja. Zakorzenienie w roli ojca. Poczułem, że to
właśnie mam robić przez najbliższych dwadzieścia lat, zapewnić komfort i
wsparcie mojemu dziecku – mówi Grzegorz.

Betonowe położnictwo

Rutę przyjęła na świat Irena Chołuj, mazowiecka położna, która jako pierwsza
zaczęła asystować przy domowych porodach. Jej najstarsze „domowe” dziecko ma
już 17 lat.




Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 86 rezultatów • 1, 2